Pewne zwycięstwo "The Blues". Chelsea 2:0 Arsenal!
Autor: Ax, Dodano: 05.02.2010 19:08
W ramach 25. kolejki Premier League, w Derbach Londynu Chelsea pokonała odwiecznego rywala zza miedzy 2:0 po bramkach niezawodnego w tym dniu, Didiera Drogby.
Pierwsza połowa
W 5. minucie Arsenal miał okazję wyjść na prowadzenie. Samir Nasri uderzył plasowanym strzałem, lecz piłka znalazła się w rękach Petra Cecha. Dwie minuty później do siatki Arsenalu trafił Didier Drogba. Dośrodkowanie Maloudy wykorzystał John Terry, po jego strzale piłka spadła wprost na nogę Didiera, a temu pozostało tylko wepchnąć ją do bramki Manuela Almunii. W 16. minucie Kanonierzy chcieli zmniejszyć stratę, jednakże i Nasri i Arshavin nie wykorzystali swoich okazji. Zaś w 23. minucie Chelsea podwyższyła prowadzenie - znakomitą kontrę wyprowadził Frank Lampard, podał piłkę do Drogby, a ten przedryblował dwóch obrońców Arsenalu i mocnym strzałem ulokował piłkę w siatce. Do końca połowy atakował Arsenal, na nasze szczęście - nieudolnie. Znakomitymi kilkoma paradami w pierwszych 45. minutach wykazał się Petr Cech.
Druga połowa
Druga część meczu to znacznie słabsze widowisko z obu stron. Chelsea nie kwapiła się z atakowaniem bramki "The Gunners", a Arsenal "walił głową w mur". Tym murem najczęściej okazywał się Cech. W ostatnim kwadransie Arsenal za wszelką cenę chciał odrobić straty, jednak strzał Hiszpańskiego pomocnika, Cesca Fabregasa obronił Petr Cech. Chwilę później Chelsea miała dogodną sytuację do zdobycia trzeciego gola. Mike Dean podyktował rzut wolny dla Chelsea. Do piłki podszedł Drogba, który huknął jak z armaty, piłka po potężnym strzale odbiła się od poprzeczki i wróciła na boisko. Almunia był w tej sytuacji bezradny. Nawet doliczone 5 minut do regulaminowych 90 nie dało Arsenalowi żadnej korzyści.
Tym samym Chelsea wróciła na fotel lidera Premier League, aktualnie wyprzedzając Manchester United o 2 punkty, a Arsenal aż o 9.
Chelsea Londyn - Arsenal Londyn 2:0 (2:0)
1:0 Drogba 7'
2:0 Drogba 23'
Źródło: własne

















Dzisiaj wygrywamy jeszcze z Evertonem i już będziemy bardzo blisko tytułu Premiership a a co do meczu to piękne widowisko szczególnie to co wyprawiał Cech w bramce i Tito w napadzie;)Anglia jest nasza Chelsea Forever!!!