[NzP]: Stara śpiewka, czy nowe porządki?

11.08.2019, 05:56 Bartłomiej Wójcik
Z jednej strony można stwierdzić, że nic wielkiego się nie wydarzyło, bo przecież okienka transferowe rok w rok serwują nam coraz dziwniejsze historie. Z drugiej, ciężko przejść całkiem obojętnie wobec transferu Davida Luiza do Arsenalu. Jakieś 24 godziny przed zaistnieniem tego faktu nic tego nie zapowiadało, a jednak nagle z kadry The Blues ubył jeden zawodnik. Pytanie brzmi, czy była to sprawa czysto kadrowa, czy może kryje się za tym coś więcej?

Dlaczego właściwie Brazylijczyk opuścił Chelsea? Odpowiedzi w 100% zgodnej z prawdą mógłby udzielić tylko on sam, ale wielu czynników, wpływających na tę decyzję, można się domyśleć. Poza tym, sporo informacji dostarczyły brytyjskie media i wydaje się, że tym razem gazety niekoniecznie mijały się z prawdą. Luiz ponoć miał się obawiać o swoją pozycję w drużynie wobec bliskiego powrotu do gry Antonio Rudigera oraz ponownego pojawienia się w drużynie Kurta Zoumy. 32-letni gracz wiedział, że jego dotychczas bardzo mocna pozycja w drużynie mogła się pogorszyć, więc postanowił zmienić klub. Proste.

W powyższym nie ma niczego nadzwyczajnego i wszystko wskazuje na starą śpiewkę w stylu: „mam małe szanse na grę w klubie, więc klub po prostu zmienię”. Wszystko fajnie i wielu zawodników tak robi, tylko gdzie ambicja, gdzie wola walki? To bardzo zaskakujące w przypadku piłkarza, który zawsze sprawiał wrażenie gotowego do poświęceń. David Luiz popełniał wiele błędów w grze obronnej i temu nie należy zaprzeczać, ale zawsze biegał do końca meczu i tego też nie można mu odmówić. Tymczasem w tym przypadku Brazylijczyk po prostu oddał walkowerem swój osobisty mecz o miejsce w zespole. Kto wie, może jednak Maurizio Sarri miał trochę racji, gdy mówił o problemach ze zmotywowaniem zawodników grających w niebieskich barwach. W świetle sytuacji z Luizem oraz wobec postawy Danny’ego Drinkwatera, który wolał przez rok przesiedzieć na trybunach byle tylko nie zrezygnować z wysokiej pensji, słowa włoskiego trenera brzmią nieco bardziej wiarygodnie.

Ocenę sytuacji jeszcze bardziej pogarsza zachowanie samego Davida w minionych miesiącach. Przecież Brazylijczyk tak bardzo chciał przedłużyć kontrakt z Chelsea. Ponoć tak bardzo cieszył się z przybycia Franka Lamparda. No i wreszcie, choć takich deklaracji piłkarskich już chyba nie ma sensu brać zupełnie na poważnie, tak bardzo kochał swój klub. Gdy podpisywał nowy kontrakt, był ponoć niezmiernie szczęśliwy i cieszył się z możliwości kontynuowania swojej kariery na Stamford Bridge. Wystarczyło jednak parę chwil, by cała miłość wyparowała i były reprezentant Brazylii nagle zaczął zupełnie inaczej postrzegać swoją przyszłość. Taka postawa nie byłaby dziwna, gdyby prezentował ją 12-letni chłopiec. Problem w tym, że były zawodnik The Blues jest o 20 lat starszy.

Odejście Luiza nie jest żadną katastrofą dla Chelsea, ale wielu obserwatorów zdaje się nie dostrzegać faktu, że Brazylijczyk mógłby zdziałać jeszcze wiele dobrego dla drużyny. Tak doświadczony gracz zawsze się przyda, nawet jeśli większą część czasu spędza na ławce rezerwowej, oczywiście o ile nie brakuje mu motywacji. Poza tym warto przypomnieć, że kilka lat temu David świetnie radził sobie na pozycji defensywnego pomocnika. Dlaczego zatem Frank Lampard miałby nie skorzystać z takiej opcji? O ile w formacji defensywnej jest wielu pewniejszych graczy, o tyle w sytuacja drugiej linii wygląda inaczej. Oprócz N’Golo Kante, który jest najlepszym defensywnym pomocnikiem na świecie, typowym graczem od przerywania akcji rywali jest tylko Tiemoue Bakayoko… Chyba nie ma sensu zbytnio komentować piłkarskiej jakości Francuza. Być może dobrze sobie radził w Milanie, ale kto śledził jego poczynania z sezonu 2017/18 ten zdaje sobie sprawę z tego, że raczej nie można na nim polegać. Kto wie, być może David Luiz znów byłby ciekawą alternatywą jako defensywny pomocnik? Tego się jednak już nie dowiemy.

W całej tej historii w oczy rzuca się także postawa trenera Chelsea. Frank Lampard zadziałał w tej sytuacji błyskawicznie i zarazem bezwzględnie. Gdy tylko zaczęły się niejasności ze strony zawodnika, angielski szkoleniowiec nie wahał się odsunąć go od drużyny. Zachowanie Lamparda jest o tyle wyjątkowe, że przecież obydwaj panowie dobrze znają się z czasów wspólnej gry na Stamford Bridge. W takich sytuacjach często gracz może liczyć na taryfę ulgową, tym bardziej jeśli chodzi o tak doświadczoną personę. Tymczasem Frank działał zupełnie inaczej. Nie wahał się przed odstawieniem od składu nawet swojego dawnego kolegi z boiska. Być może to właśnie tutaj tkwi sekret decyzji Luiza. Może Brazylijczyk poczuł wiejący wiatr zmian. Wiatr, którego szum oznajmił jedno: w Chelsea prowadzonej przez Franka Lamparda nie będzie zawodników nietykalnych.

Jeżeli rzeczywiście tak było, to fani The Blues mogą być bardzo zadowoleni z postawy szkoleniowca. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że piłkarze tej drużyny niestety często próbowali wchodzić trenerowi na głowę, niezależnie od tego, czy funkcję tę pełnił Jose Mourinho, Antonio Conte, czy Maurizio Sarri. Możliwe, że Frank Lampard będzie tym trenerem, który wreszcie zaprowadzi nowe porządki. Kto miałby tego dokonać, jeśli nie on, czyli największa legenda Chelsea Football Club? Anglik w jednym z wywiadów powiedział, że chce pracować z zawodnikami, którym naprawdę zależy na tym klubie. Wymienił przy tym Petra Cecha, Johna Terry’ego i Didiera Drogbę, sugerując przy tym, że oni właśnie byli takimi graczami. Być może Super Frankie przejrzał Luiza i zorientował się, że w tym przypadku za słowami nie idą czyny.

Praca trenera to bez wątpienia nie tylko żywiołowe reakcje przy linii bocznej. To również umiejętność podejmowania trudnych decyzji. Wygląda na to, że nowy szkoleniowiec Chelsea potrafi sobie poradzić z takim wyzwaniem. To bardzo dobry prognostyk na przyszłość.
źródło: własne

Komentarze (3):

thesabr3
0
20.08.2019, 16:02 Użytkownik, komentarzy: 379 newsów: 0

Bardzo dobry tekst , całkiem przyjemnie się go czytało A co do Luzia swoje dla tej drużyny zrobił , skoro chciał odejść jego wola .

Derby
+1
11.08.2019, 22:12 Użytkownik, komentarzy: 15 newsów: 0

Świetny tekst, w samo sedno. Jestem tego samego zdania, że znowu chłopiec zdziwił się, że musi walczyć o miejsce w składzie i nauczony sezonem z Conte, uciekł jak szczur / oddał swój mecz walkowerem.

salonnier
+1
11.08.2019, 12:54 Administrator, komentarzy: 2667 newsów: 7657

"... Brazylijczyk po prostu oddał walkowerem swój osobisty mecz o miejsce w zespole...". To zdanie chyba jest najlepszym podsumowaniem tego tekstu i całej sytuacji z Luizem. Facet czuje na plecach oddech konkurentów i wie, że teraz nie będzie przebacz i jak zacznie walić babole, to od razu w jego miejsce wejdzie Christensen, Zouma czy nawet Tomori. David już młodszy nie będzie więc trudno oczekiwać od niego rozwoju czy porzucenia dawnych zwyczajów. W sumie nie można mieć do niego pretensji, ale boli trochę, że wybrał akurat Arsenal.

klubMPbramki
1Liverpool41211-3
2Man City41014-3
3Tottenham5811-6
4Arsenal588-8
5Man Utd477-3
6Crystal Palace473-5
7Bournemouth467-8
ZawodnikBA
1Tammy Abraham70
2Mason Mount30
3Olivier Giroud10
4Jorginho10
5Fikayo Tomori10
6Christian Pulisic02
7Cesar Azpilicueta01
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Brighton & Hove Albion
Chelsea - Brighton & Hove Albion
24.02.2019, 13:00
Stamford Bridge (London)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Chelsea
1:1
Leicester City
Chelsea - Leicester City
M. Mount 7`
W. Ndidi 67`
18.08.2019, 17:30
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17241
aktywnych
uzytkowników
32055
dodanych
aktualności
Piłkarski sklep kibica Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Co sądzisz o zakazie transferowym nałożonym na Chelsea?
UEFA postąpiła niesłusznie12,5%
Prawidłowe działanie UEFA6,25%
Słuszcznie czy niesłusznie, ale może i dobrze się stało, bo dzięki temu szansę mogą dostać wychowankowie43,75%
Chelsea będzie miała przez to spore problemy ze skompletowaniem mocnej kadry na następny sezon18,75%
Chelsea nic na tym nie straci, bo zamiast kupować nowych zawodników, da szansę tym, którzy aktualnie przebywają na wypożyczeniu18,75%
32 odpowiedzi