Solą po oczach [#16] Reset resetu

11.02.2019, 16:45 salonnier
Ostatnie wyniki Chelsea zmuszają całą społeczność tego klubu do głębszej refleksji. Przede wszystkim to klubowe władze, którym najbardziej powinno zależeć na dobru klubu, powinny zastanowić się, co zrobić, by uzdrowić obecną sytuacje i by stało się to najmniejszym nakładem sił. Paląca konieczność podjęcia konkretnych i radykalnych działań jest widoczna gołym okiem. Pytanie tylko, czy znajdzie się ktoś, kto będzie miał na tyle odwagi, by spojrzeć prawdziwe w oczy.

Zaczynając niniejszą kanonadę złotych myśli pragnę przyznać się do jednej, istotnej w kontekście dalszych rozważań rzeczy. Otóż po porażce z Bournemouth (nie będę przypominał jej rozmiarów, hołdując zasadzie, że leżącego się nie kopie) miałem w planach napisanie tekstu pt. "To nie jest jego wina!", w którym to zamierzałem stanąć w obronie Maurizio Sarriego. Wówczas byłem przekonany, że pojedyncze, acz coraz częstsze, wpadki The Blues są efektem braku zaangażowania piłkarzy, ich niewłaściwego podejścia i jednym słowem braku profesjonalizmu. Owszem, do trenera też miałem pewne zastrzeżenia, ale za nieoczekiwane wpadki z ostatnich miesięcy w pierwszej kolejności obwiniałem piłkarzy, gdyż finalnie to oni biegają na boisku i nawet jeśli trener dobiera najgorszą taktykę, ich obowiązkiem jest walka i pokorne wykonywanie poleceń. Przecież żaden trener nie karze swoim zawodnikom przegrywać.

Przez zwykłe lenistwo zaniechałem (a raczej odwlekałem) napisania tego tekstu, choć teraz widzę, że może to i dobrze, bo teraz musiałbym to wszystko odszczekać i posypać głowę popiołem. Blamaż w meczu z Manchesterem City przelał czarę goryczy. Chelsea została upokorzona i poniosła najwyższą porażkę w historii swoich występów w Premier League. Ten mecz jednoznacznie uświadomił mi, że nie tylko piłkarze są odpowiedzialni za tę porażkę, ale także, albo raczej przede wszystkim, ich trener. Maurizio Sarri całkowicie zawalił przygotowania do tego spotkania, choć miał na to aż tydzień, co przy obecnych realiach wydaje się luksusem. Pamiętajmy, że w środku tygodnia City grało z mocnym Evertonem. Oglądając mecz na Etihad można było odnieść wrażenie, że Guardiola rozpracował Chelsea kilka tygodni wcześniej, a jego odpowiednik ze Stamford Bridge nawet nie przysiadł do fachowych analiz. Może ta ocena jest zbyt surowa, ale fakty niestety ją uzasadniają. Chelsea po raz kolejny zagrała w tym samym ustawieniu, z tymi samymi nazwiskami w składzie i tym samym nastawieniem. Czy wiara, że w ten sposób pokona się profesjonalistę i wybitnego fachowca Guardiolę nie jest aby dziecinną naiwnością?

Do meczu z Obywatelami byłem w miarę neutralnie nastawiony do obecnego (pewnie już niedługo) trenera Chelsea. Nie chciałem zbyt szybko oceniać efektów jego pracy i chyba tak jak on naiwnie wierzyłem, że wszystko wypali. Teraz towarzyszy mi przeczucie wykraczające poza granie pewności, że z tej mąki chleba już nie będzie. Naprawdę chciałbym się mylić. Maurizio Sarri chyba nie dźwignął tej sztangi jaką jest Chelsea, a co najgorsze, nie ma pomysłu, jak się za nią zabrać. Dojmujące jest także to, że jakby nie patrzeć doświadczony trener, sam podważa swoją reputację. Jego niektóre wypowiedzi są pożywką dla mediów łaknących sensacji. Podam jedynie dwa przykłady. 1/ W styczniu, gdy Chelsea oznajmiła zakontraktowanie Christiana Pulisicia, trener Chelsea oznajmił chwilę później, że sam dopiero co dowiedział się o tym fakcie i nie wiedział, że klub stara się o zawodnika Borussii. Włoch nie zdobył się nawet na kilka choćby zdawkowych słów wyrażających wdzięczność klubowi albo chociaż uznanie wobec zakontraktowanego zawodnika. Oczywiście, może być tak, że Włoch naprawdę o niczym nie wiedział, ale dla zachowania pozorów normalności w naszym klubie mógł chociaż udzielić jakiejś bardziej neutralnej wypowiedzi. 2/ Drugi przykład dotyczy wypowiedzi po wspomnianym meczu z MC. Maurizio, sprawiający wrażenie wyraźnie zasępionego, został zapytany przez dziennikarza, czy będzie rozmawiał z zarządem klubu lub nawet Romanem Abramowiczem na temat zaistniałej sytuacji. Włoch z przekąsem stwierdził, że z chęcią porozmawia sobie z Rosjaninem, gdyż "taka jest kolej rzeczy". Później z rozbrajającą szczerością dodał, że nic nie wie. Nie trzeba studiować dyplomacji, żeby wiedzieć, że takie słowa to nic innego, jak kopanie sobie grobu.

Kolejnym faktem wartym odnotowania i przemawiającym na niekorzyść pana z papieroskiem jest sytuacja, która miała miejsce po końcowym gwizdku niedzielnego popisu. Trener Chelsea zszedł do szatni, nie podając ręki trenerowi rywali, który wyraźnie zmierzał w jego kierunku z wyciągniętą dłonią. Żenada. Dobrze, że Guardiola wykazał się taktem i sam powiedział mediom, że pewnie Sarri go nie zobaczył i tak naprawdę nic się nie stało. Sam Włoch również podał później taką wersję. Jeśli znajdziecie się ktoś, kto w nią uwierzy, będziemy mieli niewątpliwie precedens. Czy Maurizio Sarri od wczoraj jest trenerem, że nie wie, że po meczu dziękuje się za rywalizację trenerowi drużyny przeciwnej? Czy tłumaczenie się tym, że "nie zobaczyłem go" oznacza ni mniej ni więcej, że to Guardiola miał pierwszy wyciągnąć dłoń? Rozumiem żal, rozgoryczenie, chęć schowania się przed całym światem, ale tak się po prostu nie robi. Sarri fatalnie wpłynął na swój i tak nadszarpnięty wizerunek. Jeden z dziennikarzy napisał na twitterze, że "Sarri pokazał, że z butów wystaje mu słoma". Trudno się z tym nie zgodzić. Dobrze, że przynajmniej jego współpracownicy z Gianfranco Zolą na czele zachowali odrobinę przyzwoitości i podeszli do zdezorientowanego trenera City i chyba nawet ze szczerością przeprosili go za cale zajście.

Przed rozpoczęciem tego sezonu Maurizio Sarri miał być kimś, kto dokona resetu i zmieni oblicze Chelsea. Defensywna ostrożność miała zostać zastąpiona ofensywną fantazją. Tymczasem wygląda na to, że zwycięstwa zastąpiono porażkami. Grę nakierowana na zwycięstwo zastąpiono stylem 10 000 podań w środku boiska. Zarząd klubu popełnił chyba kolejny błąd w sztuce, zatrudniając trenera, który zapewniał gruszki na wierzbie w środku stycznia. Chelsea ma swoją tożsamość, budowaną od lat, piłkarzy skrojonych pod konkretną taktykę i zmienianie tego jest jak porywanie się z motyką na słońce bez butelki wody. Antonio Conte potrzebował bodajże trzech miesięcy, żeby dojść do tych wniosków. Ciekawe, kiedy jego następca do nich dojdzie, choć nie byłbym w tej kwestii optymistą.

Chelsea ma obecnie wiele problemów i nie sposób rozwiązać ich jedną decyzją czy rozmową na najwyższym szczeblu, np. odnośnie zmiany trenera. W zachodnim Londynie potrzeba gruntownych, ale przemyślanych zmian. Patrząc jednak na strukturę zarządu, osoby decyzyjne, nie oczekiwałbym zmian na lepsze. Oczywiście, można wierzyć i mieć nadzieję na lepsze jutro, ale wydaje mi się, że tego trupa nie można już reanimować. Chelsea miała zaszczyt, że trafił jej się trener, który chciał podjąć się tego wyzwania i miał ku temu predyspozycje wygrywając mistrzostwo i Puchar Anglii w ciągu dwóch sezonów, ale siłą wygoniła go z klubu. "Czemuś biedny? Boś głupi. Czemu głupi? Boś biedny". Nie wiem, czy w przeciągu najbliższych miesięcy znajdzie się ktoś, kto będzie gotowy przeprowadzić w Chelsea reset resetu, kto dokona gruntownej reorganizacji kadry i nastawienia. Choć nawet, gdyby ktoś taki się trafił, to i tak po pierwszych sukcesach wyleciałby z klubu na twarz, a część niezbyt rozgarniętych "kibicuf" przyklasnęłaby z radością.
źródło: własne

Komentarze (1):

Bryan
0
11.02.2019, 20:17 Redaktor, komentarzy: 4123 newsów: 2265

Ta sprawa z Pulisiciem też wygląda niedobrze. Wiem, że zarząd mógł przeprowadzić ten transfer bez zgody i wiedzy Sarriego (nie takie cuda już się u nas działy), ale żeby nie powiedzieć chociaż, że cieszy się, bo będziemy mieć takiego zawodnika itp. Jak sam Christian musiał się z tym czuć?

klubMPbramki
1Man City369286-23
2Liverpool358882-22
3Chelsea377464-34
4Tottenham366561-35
5Man Utd356560-49
6Arsenal366468-47
7Leicester City365251-44
ZawodnikBA
1Eden Hazard2117
2Olivier Giroud139
3Pedro Rodriguez135
4Ruben Loftus-Cheek105
5Alvaro Morata90
6Willian811
7Ross Barkley56
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Brighton & Hove Albion
Chelsea - Brighton & Hove Albion
24.02.2019, 13:00
Stamford Bridge (London)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Leicester City
0:0
Chelsea
Leicester City - Chelsea
12.05.2019, 16:00
King Power Stadium (Leicester, Leicestershire)
Panel kibica
osób online
17227
aktywnych
uzytkowników
31592
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Co sądzisz o zakazie transferowym nałożonym na Chelsea?
UEFA postąpiła niesłusznie11,11%
Prawidłowe działanie UEFA7,41%
Słuszcznie czy niesłusznie, ale może i dobrze się stało, bo dzięki temu szansę mogą dostać wychowankowie40,74%
Chelsea będzie miała przez to spore problemy ze skompletowaniem mocnej kadry na następny sezon22,22%
Chelsea nic na tym nie straci, bo zamiast kupować nowych zawodników, da szansę tym, którzy aktualnie przebywają na wypożyczeniu18,52%
27 odpowiedzi