[NzP]: Piłka nożna. Jeszcze sport czy już tylko biznes?

21.10.2018, 16:26 Prawnik
Wszyscy fani piłki nożnej, na całym świecie, na każdym kroku bombardowani są niebotycznymi kwotami, jakie dzisiaj są obecne w świecie futbolu. Sumy pieniędzy, jakie przeznaczane są na transfery i płace zawodników, mogą przyprawić o ból głowy. Czy jest to jeszcze zdrowa rywalizacja, czy jest to jeszcze sport, czy nie idzie to w złym kierunku, czy są jakieś granice tego wariactwa? Na wszystkie te pytania postaram się zaraz odpowiedzieć. Zapraszam do krótkiego felietonu.

Kiedy zaczynałem swoją przygodę z piłką nożną, byłem jeszcze małym bajtlem, a pierwsze mistrzostwa świata oglądałem z kubkiem mleka w ręku. Patrzyłem wtedy na piłkarzy jak na herosów, jak na jakieś mityczne postaci, nie miało wtedy żadnego znaczenia, w jakich butach grali, jaki mieli kolor koszulek, jakie logo sponsora na piersi, jakie fryzury i czym przyjechali na mecz. To było romantyczne zakochanie w piłce i wszystkim, co było z nią związane. Kopałem piłkę całymi dniami, a kiedy tylko była możliwość oglądałem rozgrywki piłkarskie. Chciałem wtedy być zwinny jak Peter Schmeichel, twardy jak Paolo Maldini, dogrywać piłkę jak Zinedine Zidane i dryblować jak Ronaldo.

We wszystkich rozgrywkach piłkarskich to właśnie piłka była na pierwszym miejscu, piłkarze większość swoje czasu spędzali na treningach, barwy klubowe dla wielu z nich miały kapitalne znaczenie, to nie był sposób na zarabianie pieniędzy, a przynajmniej nie tylko. To był styl życia, to była religia, to było jak uzależnienie, było w tym tyle piękna, tyle emocji, że chciało się tym żyć na co dzień.

Ktoś powie mi, że dzisiaj w wielu krajach nadal można znaleźć piłkarzy z prawdziwą pasją, że nadal jest w tym wiele emocji, że dalej jest to pasja, a dla niektórych nawet religia. Wiem jednak, że wiele osób oglądających piłkę nożną w latach 90. i samym początkiem XXI wieku przyzna mi wiele racji. Kluby piłkarskie stały się olbrzymimi firmami, korporacjami, a piłkarze maszynami do zarabiania pieniędzy. Żeby lepiej zobrazować sytuację pokażę trzy zestawienia.

Pierwszym z nich będą średnie kwoty, jakie przeznaczane są na wynagrodzenia piłkarzy w poszczególnych topowych ligach Europy.

Najwyższe średnie wynagrodzenia otrzymują zawodnicy angielskiej Premier League – prawie 3 miliony funtów rocznie. Na drugim miejscu znalazła się niemiecka Bundesliga, ze średnią płacą 1,5 milionów funtów, a następnie włoska Serie A: ok. 1,3 miliona funtów. Hiszpańska La Liga płaci piłkarzom średnio milionów funtów, a francuska Ligue 1 niecały 1 milion funtów rocznie. Polska Ekstraklasa znalazła się na 26. miejscu rankingu, ze średnią kwotą wynagrodzenia 110 tysięcy funtów rocznie.

Aby przekonać się jaka przepaść dzieli najlepiej opłacanych zawodników od reszty piłkarzy z poszczególnych lig, warto rzucić okiem na kwoty, które tworzą listę 10 najlepiej wynagradzanych graczy na świecie.

#10 Graziano Pelle

Obecnie zawodnik drużyny Shandong Luneng. Pelle przeszedł do chińskiego klubu z Southampton w 2016 roku, podpisując kontrakt warty 12 milionów funtów. Pelle zarabia obecnie ponad 300 tysięcy funtów tygodniowo. Dla porównania, w Anglii, zarobki Włocha wynosiły 80 tysięcy funtów na tydzień.

#9 Paul Pogba

Zawodnik Manchester United znajduje się na 9. miejscu rankingu, osiągając dochody: 15,4 milionów funtów rocznie.

#8 Kylian Mbappe

Zawodnik w 2017 roku podpisał kontrakt z francuskim klubem PSG. Obecna gwiazda Paris Saint-Germain osiąga rocznie wynagrodzenie w wysokości 16 milionów funtów.

#7 Hulk

To brazylijski napastnik, w 2016 roku, dołączył do chińskiego Shanghai SIPG, wykupiony od Zenit St. Petersburg za kwotę 45 milionów funtów. Wyróżniający się atomowym uderzeniem, 31-letni piłkarz, zarabia rocznie ponad 17 milionów funtów.

#6 Ezequiel Lavezzi

Lavezzi jest kolejnym piłkarzem, który opuścił swój klub na rzecz chińskiej Super Ligi. W 2016 roku zawodnik podpisał kontrakt warty ponad 23 miliony funtów z Habei China. Zarobki Argentyńczyka sięgają obecnie 20 milionów funtów rocznie.

#5 Oscar

Oscar gra obecnie dla chińskiej drużyny Shanghai SIPG, w której znalazł się w 2016 roku, po transferze z Chelsea F.C., wartym 60 milionów funtów. 27-letni zawodnik zarabia obecnie 21 milionów funtów rocznie i jest to czwarta najwyższa płaca wśród zawodników tej drużyny.

#4 Cristiano Ronaldo

Jeden z najsłynniejszych zawodników świata, nie znalazł się w tym roku nawet w pierwszej trójce najdroższych gwiazd boiska. Portugalczyk po transferze do Juventusu inkasuje 30 milionów euro rocznie, co daje około 22 miliony funtów.

#3 Alexis Sanchez

Sanchez pokazał swoją najlepszą formę podczas sezonu 2016/2017, gdy strzelił 30 bramek w 51 meczach dla Arsenalu. Obecnie 30-letni zawodnik został wykupiony przez klub Manchester United, gdzie zarabia 23 miliony funtów rocznie, wiemy też dokładnie, jak przekłada się to na jego grę.

#2 Neymar

Neymar swoim przejściem do PSG z F.C. Barcelona pobił rekord świata wśród transferów piłkarskich. Koszt wykupienia Neymara wyniósł francuski klub 198 milionów funtów. Napastnik Paris Saint-Germain zarabia obecnie prawie 32 miliony funtów rocznie.

#1 Lionel Messi

Pierwsze miejsce w zestawieniu zajmuje Leo Messi, który przewodzi w tym rankingu od kilku ładnych lat. Pod koniec 2017 roku Messi podpisał kolejny, tym razem 5-letni kontrakt z F.C Barceloną. Zarobki piłkarza sięgają obecnie 40 milionów funtów rocznie, nie licząc bonusów i innych źródeł dochodu, takich jak reklamy. Jak podaje TheTelegraphSport.com, jego obecna wartość rynkowa wynosi 625 milionów funtów.

Jeśli mało Wam statystyk finansowych i chcecie wiedzieć jakie przychody generują najlepsze kluby piłkarskie, to poniżej prezentuję właśnie takie zestawienie.



Co ciekawe, w rankingu dwudziestu najlepiej zarabiających klubów, znajduje się aż 10 z Premier League. I dodatkowa ciekawostka, na 28. miejscu w rankingu znalazło się angielskie ACF Bournemouth, które zarobiło 136,8 miliona funtów, co jest kwotą o 135,7 miliona funtów wyższą, niż wynik finansowy tego klubu z rankingu z lat 1996/97.

Na tym koniec z kwotami i statystykami. Teraz garść wyjaśnień. Oczywiście nie jest moją sprawą ile ktokolwiek zarabia. Życzę wszystkim jak najlepszych zarobków i nie zazdroszczę piłkarzom astronomicznych kwot, wpływających co tydzień na ich konta. Jeśli są kluby, które chcą płacić im takie pieniądze, oraz ludzie, którzy chcą płacić klubom za oglądanie takich a nie innych zawodników, to jest to zwykłe prawo rynku, prawo popytu i podaży.

Chodzi bardziej o to, że przestajemy patrzeć na piłkę nożną przez pryzmat sportu. Pierwszymi informacjami jakie uzyskujemy o zawodnikach to kwota ich transferu, kwota zarobków, wartość rynkowa i lista potencjalnych kupców.

Piłkarze grający dla konkretnych klubów, często dostają wytyczne, które mecze powinni odpuścić, na które zgrupowanie reprezentacji pojechać, a na które nie. Jest to zwykła kalkulacja ekonomiczna, mająca mało wspólnego z piłką nożną.

Podobnie jest z przygotowaniami zawodników do sezonu. Największe kluby na świecie wyjeżdżają na tournee nie tam, gdzie mogą w perfekcyjny sposób przygotować się do kolejnych rozgrywek, ale tam, gdzie mają najwięcej fanów, a tym samym generują największe zyski. To typowa zagrywka marketingowa.
Mecze piłkarskie to produkt, opakowany w piękne pudełko, z setkami reklam, z dziesiątkami rozpoznawalnych twarzy, mający trafić przede wszystkim do portfela widza, a nie do jego serca. Może, to trochę naiwnie romantyczne rozważanie, ale tęsknię do tych czasów, kiedy piłka była przede wszystkim piłką.

Oczywistym jest, że żeby rywalizować o najwyższe cele, trzeba pozyskiwać najlepszych zawodników. Ci jednak często idą tam, gdzie mogą więcej zarobić, nie patrząc przy tym na projekt piłkarski, na cele, trofea i prestiż. Kwoty transferów piłkarskich osiągnęły sumy niebotyczne i wiele wskazuje na to, że nie zmieni się to w najbliższym czasie. Nie jest nawet problemem to, że za najlepszych płaci się setki milionów funtów. Gorszą rzeczą, przynajmniej w moim odczuciu, jest to, że za graczy przeciętnych, bądź co najwyżej dobrych, czasem kompletnie anonimowych płaci się kilkadziesiąt milionów. To sprawia, że kluby szukają funduszy wśród swoich kibiców, podnosząc ceny biletów. Już teraz w Anglii pojawiają się głosy, że mecze Premier League nie są produktem dla wszystkich, że dużo ludzi nie może pozwolić sobie na obejrzenie meczu swojej ulubionej drużyny na żywo, na stadionie. Oczywiście, dopóki obiekty piłkarskie wypełniają się do ostatniego miejsca, kluby nie muszą się tym specjalnie przejmować.

Może być też tak, że zbyt to wszystko demonizuję, że pieniądze, które pojawiły się w piłce nożnej, są czymś normalnym, że to naturalna kolej rzeczy. Mam jednak przeczucie, że nie skończy się to niczym dobrym, bo wszędzie tam, gdzie pojawiają się olbrzymie pieniądze, wchodzą w grę ciemne interesy, dochodzi do przestępstw, nadużyć, korupcji i zbyt często zaczynają na tym cierpieć niewinni ludzie. Mam nadzieję, że ta czarna wizja futbolu nigdy się nie sprawdzi, wariactwo będzie miało swoje granice a my będziemy mogli cieszyć się piłką nożną w najlepszym wydaniu.
źródło: własne
klubMPbramki
1Man City123232-5
2Chelsea122827-7
3Liverpool112719-4
4Man Utd122221-21
5Arsenal112124-14
6Tottenham112116-9
7Bournemouth122021-16
ZawodnikBA
1Eden Hazard84
2Alvaro Morata60
3Pedro Rodriguez41
4Ruben Loftus-Cheek40
5Ross Barkley34
6Willian34
7Olivier Giroud14
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Brak meczu!
Poprzedni mecz
Chelsea
0:0
Everton
Chelsea - Everton
11.11.2018, 15:15
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17182
aktywnych
uzytkowników
29588
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Jaki scenariusz będzie najkorzystniejszy dla Marcina Bułki w nadchodzącym sezonie?
Wypożyczenie i regularna gra w Championship44,44%
Wypożyczenie i regularna gra w Premier League14,81%
Pozostanie w Chelsea i pełnienie roli trzeciego lub czwartego bramkarza3,7%
Dalszy rozwój w drużynach młodzieżowych Chelsea37,04%
27 odpowiedzi