Wspomnienia Celestine'a Babayaro

18.09.2018, 13:50 Bartłomiej Wójcik
Tym razem o swoich wspomnieniach z grą w Chelsea opowiedział Celestine Babayaro. Nigeryjski obrońca występował na Stamford Bridge w latach 1997–2005.

– Powiedz nam o tym, jak trafiłeś do Chelsea?

– Podpisałem kontrakt po Igrzyskach Olimpijskich w Atlancie w 1996 roku. Nigeria zdobyła złoty medal, wróciłem do Belgii i prezydent klubu, w którym byłem, Anderlechtu, powiedział mi o zainteresowaniu ze strony Chelsea. W ten sposób przeniosłem się do Chelsea latem 1997 roku, chwilę po zdobyciu Pucharu Anglii.

– To w ogóle nie była trudna decyzja. Kiedy byłem w Anderlechcie, oglądaliśmy Premier League i wiedziałem, że Ruud Gullit był tam menedżerem, a Gianfranco Zola i Roberto Di Matteo też tu byli. To byli goście, których podziwiałem. Kiedy usłyszałem, że Chelsea mnie chce, nie było żadnego zawahania. Musiałem tam wskoczyć.

Jakie były twoje pierwsze wrażenia dotyczące klubu?

– W trakcie drogi tutaj byłem podekscytowany i zobaczyłem inny poziom niż w Anderlechcie. To byli ci sami ludzie, których widziałem w telewizji i to było o krok przed tym, do czego byłem przyzwyczajony. To było niesamowite doświadczenie. Nawet mimo tego, że boisko treningowe nie było zbyt wspaniałe, kiedy pojawili się tam Gullit, Zola, Vialli, boisko nie było naprawdę takie, jak oglądałem, to patrzyłem na supergwiazdy.

Jak było na samym Stamford Bridge?

– Stamford Bridge było ekscytujące. Pamiętam, że kiedy wybiegłem tam po raz pierwszy, było niesamowicie, gdy trybuny śpiewały twoje nazwisko. To było doświadczenie, którego nigdy się nie zapomina. Zajęło mi trochę czasu, by zadebiutować, jako że złamałem kość śródstopia. Pojawiły się plotki, że zrobiłem to przy przewrocie w tył, ale tak nie było. To zdarzyło się na sesji treningowej, podczas ćwiczenia jeden na jednego.

Co zapamiętałeś ze wsparcia, jakie zespół otrzymał w domu i na wyjeździe? Czy jakieś szczególne gry wyróżniały się pod względem atmosfery?

– Na Stamford Bridge fani zawsze byli niesamowici. Gdziekolwiek zobaczyli cię na Fulham Road albo King’s Road, zbierali autografy oraz robili sobie zdjęcia. Pamiętam, że spotkania z Manchesterem United zawsze były tymi meczami, których szczególnie wypatrywałem.

Który ze wszystkich menedżerów, z którymi tutaj pracowałeś, miał na ciebie największy wpływ, na twoją grę albo na twoją karierę?

– Ruud Gullit wywarł wpływ, ponieważ był menedżerem, który mnie sprowadził i był kimś, kogo podziwiałem, gdy był jednym z trzech holenderskich mistrzów z Van Bastenem i Rijkaardem. Kiedy zobaczyłem go osobiście, pomyślałem wow!

Powiedz nam o najbardziej pamiętnym meczu, w który byłeś zaangażowany dla Chelsea?

– Zagrałem w finale FA Cup, gdy pokonaliśmy Aston Villę i w Superpucharze przeciwko Realowi Madryt, kiedy Gustavo Poyet zdobył bramkę i było 1:0. Cieszyłem się tym występem. W Lidze Mistrzów zdobyłem bramkę przeciwko Feyenoordowi, gdy ktoś dośrodkował, a ja strzeliłem głową. To była wspaniała bramka i wykonałem wtedy przewrót w tył, więc lubię tę bramkę.

Z którymi kolegami z drużyny byłeś najbliżej? Czy teraz wciąż masz z nimi kontakt?

– Na początku, gdy przybyłem, byłem blisko z Roberto Di Matteo, on pokazał mi, gdzie wyjść, restauracje, w których można zjeść. Byłem też dosyć blisko z Gianfranco Zolą. Poszedłem do niego do domu na obiad. Właśnie dlatego za każdym razem, gdy go widzę, mówię mu, żeby pozdrowił swoją żonę ode mnie. Wciąż utrzymuję kontakt z większością kolegów z drużyny – z Wise’m, Gusem – widziałem ich wszystkich ponownie, na meczu legend przeciwko Interowi Mediolan.

Czy były jakieś konkretne drużyny albo zawodnicy, przeciwko którym nie lubiłeś grać? Jeśli tak, to dlaczego?

– Wszystkie mecze w Premier League były trudne, ale szczególnie wielki mecz był wtedy, gdy musiałem grać przeciwko mojemu koledze z drużyny, Kanu z Arsenalu. Nie chciałem przegrać, a byłem zniesmaczony, kiedy on strzelił trzy bramki przeciwko nam na Stamford Bridge! Prowadziliśmy 2:0 i myślałem, że wygraliśmy, a on nagle wykonał przeciwko nam triki, jakich nigdy wcześniej nie widziałem.

Jak ogólnie postrzegasz swój czas w Chelsea, gdy patrzysz wstecz? Czy jest coś co byś zmienił albo zrobiłbyś inaczej?

– Niczego bym nie zmienił. Cieszyłem się moim czasem w Chelsea i jestem fanem Chelsea numer jeden. Szczerze mówiąc, nie przegapiam żadnego meczu. Nawet jeśli nie jestem tam na żywo, to oglądam w telewizji.

Co sądzisz o tym sezonie do tego momentu?

– Jest znakomicie. Jak dotąd uwielbiam go i uwielbiam Maurizio Sarriego, jego sposób gry jest niesamowity. Widzieliście ten rodzaj piłki, jaki on grał w Neapolu i sądzę, że przenosi to samo tutaj. Widzicie, że w dotychczasowych meczach Chelsea była inną klasą.
źródło: chelseafc.com
klubMPbramki
1Man City174444-10
2Liverpool164233-6
3Chelsea163734-11
4Tottenham163327-15
5Arsenal163135-22
6Man Utd172830-29
7Bournemouth162325-26
ZawodnikBA
1Eden Hazard99
2Alvaro Morata70
3Pedro Rodriguez62
4Ruben Loftus-Cheek60
5Olivier Giroud54
6Willian45
7Ross Barkley34
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Brighton & Hove Albion
:
Chelsea
Brighton & Hove Albion - Chelsea
16.12.2018, 14:30
The American Express Community Stadium (Falmer, East Sussex)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Chelsea
2:0
Man City
Chelsea - Man City
N. Kante 45`
D. Luiz 78`
8.12.2018, 18:30
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17186
aktywnych
uzytkowników
29827
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Jaki scenariusz będzie najkorzystniejszy dla Marcina Bułki w nadchodzącym sezonie?
Wypożyczenie i regularna gra w Championship42,86%
Wypożyczenie i regularna gra w Premier League14,29%
Pozostanie w Chelsea i pełnienie roli trzeciego lub czwartego bramkarza3,57%
Dalszy rozwój w drużynach młodzieżowych Chelsea39,29%
28 odpowiedzi