Solą po oczach [#9] Keczup

17.09.2018, 14:57 salonnier
Łagodny czy ostry? Do kanapek, mięs czy grzanek? A może najlepiej smakuje z frytkami? Lepiej jest go kupić w sklepie czy wyprodukować samemu? W ostatnich latach keczup podbił serca Polaków, przez co jesteśmy w czołówce państw spożywających ten przysmak. Na temat skutków jego spożywania krąży wiele przeciwstawnych teorii: jedni wychwalają jego wartości odżywcze, a inni kategorycznie radzą usunąć go ze swojej diety.

Główne składniki keczupu to oczywiście pomidory, cebula, papryka i czosnek – warzywa bardzo korzystnie wpływające na nasze zdrowie i zawierające mnóstwo cennych witamin. Pomidory zawierają dużo likopenu, czyli przeciwutleniacza zapobiegającego chorobom nowotworowym i pozytywnie wpływającego na nasz układ krwionośny. O walorach cebuli i czosnku również można by pisać w samych superlatywach, a osoby regularnie spożywające te warzywa, mogą wystawić im jak najlepszą opinię.

Niestety, w keczupie (tym kupowanym w sklepie) znajduje się też sporo konserwantów i wzmacniaczy smaku, które, delikatnie mówiąc, nie są najkorzystniejsze dla naszego organizmu. Wiadomo, dzisiaj trudno jest znaleźć w pełni zdrowe i wolne od chemii produkty, a te, które teoretycznie są "bez konserwantów", zawierają inne składniki równie negatywnie wpływające na nasz organizm.

No dobrze. Ale co to ma wspólnego z Chelsea???

Ostatnio brytyjskie media zaczęły upatrywać w keczupie jednego ze składników składających się na dobrą formę Chelsea. Wszystko zaczęło się od kadencji Antonio Conte na Stamford Bridge. Włoch, bardzo profesjonalnie podchodzący do swoich obowiązków i zwracający uwagę na najmniejszy szczegół, nakazał usunąć z klubowego menu keczup, gdyż uznał go za produkt niekorzystnie wpływający na dyspozycję fizyczną zawodników. Początkowo wszyscy przeszli obok tej informacji obojętnie, gdyż nie uznali jej za istotną w kontekście rywalizacji w Premier League. Ale gdy w Chelsea zaczęło dziać się źle, media zaczęły się zastanawiać, jakie są przyczyny słabszej formy zawodników Antonio Conte. Wśród wielu podawanych czynników, takich jak zbyt defensywna taktyka stosowana przez włoskiego szkoleniowca czy nazbyt intensywne treningi, pojawiał się on – keczup. Niektóre źródła podawały, że piłkarze Chelsea nie czują się dobrze, a jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest brak popularnego sosu na klubowej stołówce. Przyznaję, że nie potraktowałem tej informacji poważnie i zbagatelizowałem ją.

Latem tego roku rządy na Stamford Bridge przejął Maurizio Sarri. Już podczas pierwszej konferencji prasowej nowy trener wiele razy podkreślał, że jego celem jest przywrócenie dobrej, zdrowej atmosfery w zachodnim Londynie i sprawienie, by piłkarze ponownie zaczęli odczuwać radość z gry. Wydaje się, że nie było to czcze gadanie nowego trenera, który zamierza podlizać się nowym piłkarzom i wkraść się w ich łaski. Chelsea bardzo dobrze weszła w sezon 2018/19 i po pięciu kolejkach, w których odniosła komplet zwycięstw, awansowała na szczyt ligowej tabeli. Media, bo taka ich rola, znowu zaczynają zastanawiać się, co sprawiło, że The Blues grają tak imponująco i skąd u nich tyle radości. I znowu pojawia się wiele domysłów. Najczęściej wskazuje się na niezwykle ofensywny styl preferowany przez Sarriego oraz nieustanne utrzymywanie się przy piłce. Piłkarze, zwłaszcza ci mający zadania ofensywne, są zachwyceni takim podejściem, a gra sprawia im wielką przyjemność. W grze The Blues widać konsekwencję, cierpliwość i motywację.

Niedawno media znowu przypomniały sobie o keczupie. W niektórych angielskich źródłach można było przeczytać, że Maurizio Sarri zgodził się na przywrócenie do klubowej stołówki popularnego na całym świecie sosu i nie ma nic przeciwko stosowaniu go w klubie. Piłkarze byli ponoć bardzo zadowoleni z tej decyzji swojego nowego trenera, co miało bardzo pozytywnie wpłynąć na ich samopoczucie. A jak wiadomo, samopoczucie to w futbolu jedna z kluczowych kwestii.

Można się śmiać z tych twierdzeń, ale śmiem twierdzić, że obecna forma Chelsea jest zasługą m.in. keczupu. Oczywiście, można z wyrachowaniem stwierdzić, że profesjonalny piłkarz ma obowiązek zawsze i wszędzie grać na maksimum swoich możliwości, pozbawiając go jednocześnie ludzkich uczuć. W końcu za grę w największych klubach dostaje się ogromne pieniądze, co samo w sobie powinno być wystarczającą motywacją. Jak się jednak okazuje, takie produkty jak keczup, który jest ubóstwiany w większości polskich domów, może sprawić, że nie tylko pojedynczy piłkarz, ale nawet cały zespół, odzyska dobrą dyspozycją. Przynajmniej taki wniosek można było wysnuć czytając niektóre brytyjskie brukowce. Żeby nie było: keczup lubię i mam do niego wielki szacunek, a jeśli w tym sezonie Chelsea wygra jakieś trofeum, to wiem, komu, a raczej czemu, będę mógł to zawdzięczać.
źródło: własne

Komentarze (2):

salonnier
0
17.09.2018, 21:15 Administrator, komentarzy: 2490 newsów: 6126

Sprawy osobiste :)

VanGreg
0
17.09.2018, 19:57 Użytkownik, komentarzy: 428 newsów: 0

Może troche glupie pytanie ale sie nie lekam !
Dlaczego masz WIELKI szacunek do keczupu ? XD

klubMPbramki
1Man City123232-5
2Chelsea122827-7
3Liverpool112719-4
4Man Utd122221-21
5Arsenal112124-14
6Tottenham112116-9
7Bournemouth122021-16
ZawodnikBA
1Eden Hazard84
2Alvaro Morata60
3Pedro Rodriguez41
4Ruben Loftus-Cheek40
5Ross Barkley34
6Willian34
7Olivier Giroud14
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Brak meczu!
Poprzedni mecz
Chelsea
0:0
Everton
Chelsea - Everton
11.11.2018, 15:15
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17182
aktywnych
uzytkowników
29588
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Jaki scenariusz będzie najkorzystniejszy dla Marcina Bułki w nadchodzącym sezonie?
Wypożyczenie i regularna gra w Championship44,44%
Wypożyczenie i regularna gra w Premier League14,81%
Pozostanie w Chelsea i pełnienie roli trzeciego lub czwartego bramkarza3,7%
Dalszy rozwój w drużynach młodzieżowych Chelsea37,04%
27 odpowiedzi