Wspomnienia Michaela Essiena

25.08.2018, 15:04 Bryan
Michael Essien udzielił ostatnio wywiadu, w którym opowiedział o swoich wspomnieniach związanych z grą w Chelsea. Były reprezentant Ghany spędził na Stamford Bridge prawie dziewięć lat…

Czy mógłbyś nam opowiedzieć, w jaki sposób w ogóle trafiłeś do Chelsea?

– Cała sprawa sprowadzała się do pewnego popołudnia, kiedy byłem na grillu w domu Florenta Maloudy. Zadzwonił do niego Didier Drogba i zapytał o mnie. On odpowiedział: „Oh, Michael jest właśnie tutaj”. Podał mnie do telefonu i tak to wszystko się zaczęło. Ten transfer to była długa saga. Było to frustrujące i trwało tak długo, ponieważ naprawdę chciałem przejść do Premier League. Ostatecznie udało nam się dojść do porozumienia i byłem naprawdę podekscytowany, kiedy pierwszy raz przekroczyłem próg klubu. Tak jak powiedziałem, gra w Premier League była moim marzeniem i Chelsea wykazała wielkie zainteresowanie moją osobą. Dlatego kiedy transakcja dobiegła końca, byłem bardzo szczęśliwy.

Jakie były twoje pierwsze wrażenia odnośnie klubu?

– Jako dziecko zawsze chciałem przyjść do Premier League, więc kiedy dokonałem tej przeprowadzki, byłem bardzo szczęśliwy. Chelsea była górą, grali naprawdę dobrze, więc byłem tym bardzo podekscytowany. Ostatecznie wszystko tutaj poszło mi dobrze.

Jak było na samym Stamford Bridge?

– Zawsze uwielbiałem grać na Stamford Bridge. To był nasz dom i zawsze chcieliśmy dobrze zagrać przed naszymi fanami. W domu byliśmy bardzo silni w moim czasie i musieliśmy tacy być, aby odnosić sukcesy.

Co zapamiętałeś ze wsparcia, jakie zespół otrzymał w domu i na wyjeździe? Czy jakieś szczególne gry wyróżniały się pod względem atmosfery?

– Zawsze było dobrze. Oni nas wspierali i popychali nas w górę. Zawsze podążali za nami na wyjazdy i to było bardzo ważne. To było ważne także dla nas, by dać im trochę szczęścia. Pamiętam mecz przeciwko Barcelonie, cały stadion był niebieski i fani wspierali nas do ostatniej minuty. Było naprawdę głośno. Graliśmy z nimi dosyć często w tym czasie i to były ekscytujące mecze.

Powiedz nam o najbardziej pamiętnym meczu, w który byłeś zaangażowany dla Chelsea?

– Musiałbym powiedzieć, że był to mój pierwszy mecz, zwycięstwo 1:0 z Arsenalem w 2005 roku. Wygraliśmy, a Didier zdobył trochę szczęśliwą bramkę. Wszedłem z ławki w drugiej połowie i to na zawsze pozostało w mojej pamięci. Jeden z Barceloną w 2009 roku, kiedy zdobyłem bramkę, również się wyróżnia, ale niestety tej nocy nie mogliśmy przejść dalej do finału. Ostatni, który bym wskazał, to mecz z Arsenalem, w którym zdobyłem bramkę z dystansu w 2006 roku. Te dwie bramki były prawdopodobnie najlepszymi, jakie zdobyłem. Jednak jeśli miałbym wybrać pomiędzy nimi to powiedziałbym, że ta z Arsenalem, ponieważ zawsze wspaniale jest strzelić bramkę przeciwko twojemu rywalowi. To wiele znaczy dla fanów. To zostaje w ich pamięci.

Który ze wszystkich menedżerów, z którymi tutaj pracowałeś, miał na ciebie największy wpływ, na twoją grę albo na twoją karierę?

– Powiedziałbym, że Mourinho, ponieważ był człowiekiem, który mnie tu sprowadził. Naprawdę chciał mnie i pokazał mi to, że naprawdę mnie chciał. Kiedy przyszedłem, dał mi wiele wsparcia i zawsze mówił mi dokładnie, co mam robić. Mam z nim dobre relacje i wciąż utrzymujemy kontakt. Carlo Ancelotti był kolejnym, który wywarł na mnie wielki wpływ, kiedy dołączył do klubu. Równie mocno zrobił to Guus Hiddink. Grałem pod wodzą wielu wielkich menedżerów.

Z którymi kolegami z drużyny byłeś najbliżej? Czy teraz wciąż masz z nimi kontakt?

– Byłem blisko z nimi wszystkimi. Przyjeżdżaliśmy na trening, śmialiśmy się i dzieliliśmy się swoimi historiami. Wciąż mam kontakt z paroma z nich. Ostatnio rozmawiałem z Frankiem Lampardem i rozmawiałem też z Didierem, Maloudą, Salomonem Kalou. Mam dobre relacje z nimi wszystkimi.

Czy były jakieś konkretne drużyny albo zawodnicy, przeciwko którym nie lubiłeś grać?

– Myślę, że Liverpool, ponieważ graliśmy z nimi wiele razy, więc to zawsze było trudne. Oni mieli w pomocy zawodników takich jak Steven Gerrard i Javier Mascherano, którzy byli trudnymi rywalami. To były jednak dobre mecze i zawsze lubisz grać przeciwko takim zawodnikom, ponieważ to sprawia, że jesteś lepszy.

Co z fanami drużyn przeciwnych? Który stadion był najbardziej onieśmielający podczas gry?

– Uwielbiałem grać na Anfield, ale to może być trochę onieśmielające, ponieważ wychodzisz z tunelu i widzisz, jak ich fani śpiewają „You’ll Never Walk Alone”. To sprawia, że masz gęsią skórkę.

Jak ogólnie postrzegasz swój czas w Chelsea, gdy patrzysz wstecz? Czy jest coś co byś zmienił albo zrobiłbyś inaczej?

– Miałem fantastyczną karierę w Chelsea. Byłem tutaj przez prawie dziewięć lat i to było wspaniałe. Nie mam o tym nic negatywnego do powiedzenia, wszystko było na plus. Wciąż lubię przyjeżdżać do ośrodka treningowego i na Stamford Bridge i spotykać się ze starymi przyjaciółmi. Życzę im, żeby nie mieli zbyt wielu poważnych kontuzji, ale to jest część tej gry.
źródło: chelseafc.com
klubMPbramki
1Man City123232-5
2Chelsea122827-7
3Liverpool112719-4
4Man Utd122221-21
5Arsenal112124-14
6Tottenham112116-9
7Bournemouth122021-16
ZawodnikBA
1Eden Hazard84
2Alvaro Morata60
3Pedro Rodriguez41
4Ruben Loftus-Cheek40
5Ross Barkley34
6Willian34
7Olivier Giroud14
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Brak meczu!
Poprzedni mecz
Chelsea
0:0
Everton
Chelsea - Everton
11.11.2018, 15:15
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17182
aktywnych
uzytkowników
29600
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Jaki scenariusz będzie najkorzystniejszy dla Marcina Bułki w nadchodzącym sezonie?
Wypożyczenie i regularna gra w Championship44,44%
Wypożyczenie i regularna gra w Premier League14,81%
Pozostanie w Chelsea i pełnienie roli trzeciego lub czwartego bramkarza3,7%
Dalszy rozwój w drużynach młodzieżowych Chelsea37,04%
27 odpowiedzi