[NzP]: Złoty środek na środek pola

22.07.2018, 06:12 Bartłomiej Wójcik
Mistrzostwa świata w Rosji mamy już za sobą. Na całe szczęście zakończyła się też saga związana ze zmianą trenera w zachodniej części Londynu. Co ciekawe, mamy za sobą nawet pierwszy letni transfer, a przedsezonowe przygotowania są już w toku. Oznacza to, ni mniej, ni więcej, jak tylko tyle, że już na 100 procent możemy skoncentrować się na piłce klubowej. Właśnie dlatego postanowiłem wziąć na warsztat pewien temat dotyczący naszego zespołu.

Minął już tydzień, odkąd Maurizio Sarri przejął stery w klubie ze Stamford Bridge. Włoski trener ma za sobą pierwsze treningi z nowym zespołem, a jutro czeka go pierwszy sparingowy mecz. 59-letni szkoleniowiec zdołał już co nieco zapoznać się ze swoimi podopiecznymi, ale zapewne wciąż niejeden dylemat do rozwiązania ma przed sobą. Przez dwa ostatnie sezony zdążyliśmy się już przyzwyczaić do gry z trójką środkowych obrońców, ale przy byłym trenerze Napoli rychło można spodziewać się powrotu do bardziej klasycznego rozwiązania czterech defensorów. Już ten fakt wystarcza, byśmy mogli nastawić się na małą rewolucję taktyczną w Chelsea. Poza tym niewiadomą pozostaje sam kształt kadry na nadchodzący sezon. Okno transferowe wciąż trwa i nieustannie trzeba liczyć się z możliwością odejścia lub też przybycia nowych graczy.

Spośród licznych znaków zapytania, na które odpowiedzi będzie musiał znaleźć Maurizio Sarri, najbardziej interesuje mnie kwestia obsady i ustawienia linii pomocy. Każdy, nawet najmniej świadomy, kibic piłki nożnej zdaje sobie sprawę z tego, że druga linia jest kluczową formacją każdej drużyny. To właśnie w środku pola rodzi się najwięcej akcji bramkowych i w tym samym sektorze należy powstrzymać jak najwięcej akcji przeciwnika, aby można było być spokojnym o wynik meczu. Wszystkie czołowe drużyny chcą mieć środkowych pomocników światowej klasy i ostatnimi czasy, obok napastników, to na tych zawodników wydaje się największe pieniądze. Najpiękniejsze triumfy w historii Chelsea Football Club również związane są z wybitnymi pomocnikami. Wymienić można takie nazwiska jak Frank Lampard, Claude Makelele, Michael Essien, czy Michael Ballack. A jak na chwilę obecną wygląda kadrowa sytuacja The Blues? Czy Maurizio Sarri będzie miał z kogo budować klasową drużynę. Proponuję przeprowadzić zwięzły przegląd sił londyńskiej ekipy.

Drugą linię Chelsea doprawdy trudno jest sobie wyobrazić bez N’Golo Kante. Francuski pomocnik w ciągu dwóch poprzednich sezonów stał się absolutnym liderem i filarem pomocy londyńskiego zespołu. Dla The Blues Kante jest bezcenny nie tylko dlatego, że bezbłędnie odzyskuje piłkę i przerywa ataki rywali. Reprezentant Francji jest po prostu swoistym zwornikiem drużyny, który organizuje całą grę. Kante jest podstawowym graczem francuskiej kadry, prowadzonej przez Didiera Deschamps, grał regularnie u Claudio Ranieriego w Leicester i stawiał na niego także Antonio Conte w Chelsea. Scenariusz, w którym miałby z niego zrezygnować Maurizio Sarri raczej nie wchodzi w grę. Miejsce w składzie mogłoby mu tylko odebrać… ewentualne odejście z drużyny. Od dłuższego czasu skromny pomocnik znajduje się na celowniku Paris Saint-Germain, które jest w stanie wyłożyć ogromne pieniądze na taki transfer. Nie wydaje się jednak, by londyński zespół był skłonny zrezygnować z zawodnika, który ostatnio zdobył tytuł gracza roku. Tym bardziej, że wszyscy w klubie liczą się z możliwością odejścia Edena Hazarda. Londyński zespół raczej nie zdecydowałby się na sprzedaż aż dwóch swoich kluczowych graczy. W nowym sezonie Kante będzie raczej pewniakiem do gry w pomocy.

Wraz z Maurizio Sarrim na Stamford Bridge pojawił się jego były podopieczny z Napoli, czyli Jorginho. Czego można się spodziewać po tym zawodniku? Przyznam się bez bicia, że nie widziałem go jeszcze w akcji, więc byłbym marnym prorokiem w tej kwestii. Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, usiłowałem zasięgnąć o nim informacji w sieci. Jeśli wierzyć statystykom, to nowy pomocnik Chelsea jest porównywany z takimi zawodnikami jak Casemiro z Realu Madryt czy Granit Xhaka z Arsenalu. Zatem stawia się go w jednym szeregu z graczami dużego kalibru. Za reprezentantem Włoch przemawia jeden, ale niezwykle istotny atut – zna on bardzo dobrze Maurizio Sarriego i jego metody szkoleniowe. Jorginho nie będzie potrzebował czasu, by przyswoić sobie ideę futbolu 59-letniego trenera, ponieważ ma już ją we krwi. Można powiedzieć, że nowy pomocnik Chelsea z miejsca będzie gotowy do akcji. Co więcej, jak sam podkreślił w swoim pierwszym wywiadzie, zna już trochę niektórych kolegów z nowej drużyny, więc aklimatyzacja również powinna przebiec bardzo szybko. Krótko mówiąc, nic nie stoi na przeszkodzie ku temu, by The Blues uzyskali maksimum pożytku ze swojego nowego defensywnego pomocnika.

W odróżnieniu od wielu fanów Chelsea, nie mam najmniejszego zamiaru, by skreślać Rossa Barkleya. Wręcz przeciwnie, wierzę w to, że niebawem będziemy świadkami eksplozji możliwości 24-letniego Anglika. Ostatni sezon w jego wykonaniu rzeczywiście nie napawał optymizmem, ale nie mogło być inaczej, skoro miał za sobą bardzo poważny uraz i rozegrał w barwach The Blues raptem nieco ponad 200 minut. Ten zawodnik z pewnością nie zapomniał, jak się gra w piłkę i liczę na to, że skoro potrafił sterować drugą linią Evertonu, poradzi sobie z tym także w Chelsea. Mocno wierzę w to, że wychowanek The Toffees, szarżując na bramkę, znów będzie niczym taran rozbijał szeregi przeciwników. Ross ma wszelkie atrybuty ku temu, by być pewnym punktem drużyny. Jest bardzo dynamiczny i zarazem silny, nie boi się ostrej walki w środku pola. Ma dobrą technikę, potrafi strzelać bramki i asystować. Ross Barkley to po prostu taki zawodnik, jakiego brakowało nam w środku pola. Jego dynamika i siła mogą nadać drużynie charakteru. Trwający obecnie okres przygotowawczy będzie dla niego bardzo ważny. Jeśli Anglik dobrze go wykorzysta i powróci do optymalnej dyspozycji fizycznej, w kolejnym sezonie może być postrachem naszych rywali.

Jaka będzie rola Cesca Fabregasa w nadchodzącym sezonie? Ostatnie kampanie pokazały, że hiszpański pomocnik zdecydowanie lepiej radził sobie jako joker wchodzący z ławki, niż zawodnik podstawowego składu. W ostatnich dwóch latach jego boiskowa rola wymownie wpływała na wyniki zespołu. Gdy Fabregas był rezerwowym, drużyna Antonio Conte zdobyła mistrzostwo Anglii, gdy hiszpański pomocnik grał w podstawowym składzie, udało się wywalczyć zaledwie piąte miejsce… Być może ta zależność jest przedstawiona nieco na wyrost, ale nie można zaprzeczyć temu, że sezon 2016/17 był dla Fabregasa zdecydowanie lepszy, niż rozgrywki 2017/18. W tym czasie ciężko było oprzeć się wrażeniu, że Cesc po prostu fizycznie nie jest już w stanie podołać ostrej rywalizacji w Premier League. Nie znaczy to oczywiście, że wychowanka Barcelony trzeba skreślić. W mojej ocenie Fabregas jeszcze wiele jest w stanie zaoferować drużynie. Jego największe atuty to olbrzymie doświadczenie i umiejętność reżyserowania gry. To idealny zawodnik na słabsze mecze, który może wejść z ławki i zaliczyć jedno decydujące podanie, dzięki któremu uda się zdobyć zwycięską bramkę. Szkopuł w tym, żeby Maurizio Sarri zdołał odpowiednio wykorzystać naszego playmakera, tak jak w swoim pierwszym sezonie zrobił to poprzedni trener Chelsea.

Dla wielu fanów reprezentacji Anglii sporym zaskoczeniem było powołanie na mundial dla Rubena Loftus-Cheeka. 22-letni pomocnik co prawda grał regularnie w poprzednim sezonie w barwach Crystal Palace, ale część rozgrywek stracił z powodu kontuzji. Gareth Southgate dostrzegł jednak w młodym zawodniku coś, czego nie dostrzegało wielu kibiców. Wychowanek Chelsea z pewnością nie zawiódł swojego szkoleniowca, gdyż na rosyjskich boiskach spisał się co najmniej poprawnie. Loftus-Cheek wprowadził sporo ożywienia po wejściu na boisko, w pierwszym meczu Anglików z Tunezją. To właśnie on wywalczył rzut rożny, po którym zwycięską bramkę zdobył Harry Kane. Angielski pomocnik spisał się nieźle także w meczu z Panamą oraz w starciu o brązowy medal z Belgią. Czy Maurizio Sarri również dostrzeże w nim potencjał? Czas pokaże, choć ciężko oprzeć się wrażeniu, że już dawno w akademii Chelsea nie udało się wychować tak wielkiego talentu. Warto podkreślić, że Ruben swój debiut w drużynie zaliczył jeszcze za czasów Jose Mourinho, pierwsze bramki zdobywał podczas krótkiego epizodu Guusa Hiddinka, a w mistrzowskim sezonie 2016/17 również parę razy pokazał się z dobrej strony. Młody Anglik zna zatem dobrze drużynę i wie, o jaką stawkę walczy się w jej barwach. Tego zawodnika w pewnym sensie można porównać do Rossa Barkleya. Loftus-Cheek, podobnie jak wychowanek Evertonu, jest silny, dynamiczny i nie boi się ostrej walki łokciami. Jeśli teraz nie nadejdzie jego czas na Stamford Bridge, to kiedy?

Kolejnym graczem Chelsea, który w ubiegłym sezonie nie mógł narzekać na nadmiar szczęścia, był Danny Drinkwater. 28-letni Anglik dołączył do drużyny w ostatniej chwili letniego okna transferowego i chwilę później doznał kontuzji. Uraz ten sprawił, że były gracz Leicester mógł zadebiutować w nowej drużynie dopiero w październiku. Po kilku miesiącach przydarzyła się kolejna kontuzja, przez co Drinkwater stracił końcówkę sezonu. Ogółem rozegrał 22 mecze jako zawodnik The Blues i zdobył jedną bramkę. Jak należałoby ocenić tego zawodnika? Wydaje się, że nie zawiódł, ale zarazem nie wyróżnił się niczym szczególnym. Danny w zasadzie jest archetypem środkowego angielskiego pomocnika. Być może brakuje mu polotu i finezji, ale jest twardy, waleczny i nieustępliwy. Nie należy odbierać mu nadziei w walce o pierwszy skład, chociaż w rywalizacji z Kante i Jorginho jego szanse nie przedstawiają się zbyt optymistycznie. Z drugiej strony Drinkwater może być dobrym rozwiązaniem, gdy przyjdzie rywalizować w meczach pucharowych z drużynami, które nad technikę przedkładają siłę fizyczną.

Mniej więcej rok temu byliśmy świadkami dosyć głośnego transferu z AS Monaco do Chelsea. Jego bohaterem był oczywiście Tiemoue Bakayoko. Francuski pomocnik początkowo miał jedynie wzmocnić konkurencję w walce o środek pola, ale potem okazało się, że przyjdzie mu zastąpić Nemanję Maticia. Początkowo wydawało się, że Bakayoko bez problemu poradzi sobie z tym wyzwaniem. Pierwsze mecze Francuza w nowej drużynie były naprawdę obiecujące. Tiemoue był bardzo szybki jak na defensywnego pomocnika, waleczny i dobry technicznie. Krótko mówiąc, wyglądało na to, że Bakayoko jest po prostu młodszą i lepszą wersją Maticia. Niestety, były to dobre złego początki. Po pewnym czasie były zawodnik Monaco zaliczył ogromny regres formy i sprawiał wrażenie kompletnie zagubionego na boisku. Nie był w stanie ani skutecznie przerywać akcji rywali, ani dobrze rozgrywać piłki. Gracz Chelsea spisywał się na tyle słabo że zdołał „wywalczyć” sobie miejsce w jedenastce rozczarowań sezonu Premier League. Czy w jego przypadku można jeszcze liczyć na renesans formy? Na pewno nie można tego wykluczyć. W historii The Blues mieliśmy już przykłady graczy, którzy decydowali o obliczu drużyny, choć początkowo nic na to nie wskazywało. Wymienić można chociażby takie nazwiska jak Branislaw Ivanović, Florent Malouda, czy Victor Moses. Niemniej jednak na chwilę obecną w mojej ocenie Tiemoue Bakayoko jest najdalej od gry w podstawowym składzie, ze wszystkich pomocników Chelsea. Być może w jego przypadku dobrym wyjściem byłoby wypożyczenie do innej drużyny.

Tyle teoretycznych dywagacji z mojej strony. Co zrobi z tym Maurizio Sarri? Nowy trener Chelsea ostatnimi laty konsekwentnie stawiał na formację 4–3–3, a więc na system gry z trójką zawodników w środku pola. Tak jak starałem się wykazać wyżej, w tym sektorze boiska wciąż mamy spory potencjał. Jeśli Sarri wybierze opcję gry z dwójką defensywnych pomocników, ciekawym zestawem może być duet N’Golo Kante i Jorginho, wspierający ofensywnie ustawionego Rossa Barkleya. Może być jednak tak, że 59-letni Włoch wybierze wariant podobny do ustawienia zastosowanego przez Garetha Southgate’a podczas minionego mundialu. W reprezentacji Anglii jeden defensywny pomocnik wspierał dwóch środkowych pomocników, którzy zainteresowani byli raczej grą do przodu. Być może taki wariant sprawdziłby się także w zachodnim Londynie, bo Ruben Loftus-Cheek i Ross Barkley mogliby atakować rywali, będąc ubezpieczani przez N’Golo Kante. Można też wybrać opcję ustawienia trzech zawodników w jednej linii, gdzie Kante i Jorginho współpracowaliby nad rozegraniem wraz z Ceskiem Fabregasem. Tymczasem w odwodzie wciąż pozostają Tiemoue Bakayoko i Danny Drinkwater. Może okazać się, że nawet dla tej dwójki trener londyńskiej ekipy znajdzie jakąś rolę.

Tak jak podkreśliłem wcześniej, druga linia jest filarem każdej współczesnej drużyny. Dlatego też mam nadzieję, że Maurizio Sarri jak najszybciej znajdzie złoty środek na ustawienie środka pomocy w ekipie ze Stamford Bridge.
źródło: własne

Komentarze (7):

Bredkom
0
22.07.2018, 12:44 Użytkownik, komentarzy: 1922 newsów: 65

@Arexx
Tak, teraz zauważyłem swoją pomyłkę, ale wciąż - ani Alli, ania już na pewno tym bardziej Lingard to nie jest klasa, jaką wszyscy oczekujemy mając w pamięci Lampsa, Ballacka, Matę...

filipsko23
+1
22.07.2018, 12:39 Użytkownik, komentarzy: 1099 newsów: 246

Warto zaznaczyć, że RLC w Crystal Palace grał na lewym skrzydle, więc nie musimy na siłę szukać mu miejsca z w środku pola. Podobnie z Golovinem i Fabregasem.

arexx
+3
22.07.2018, 12:04 Użytkownik, komentarzy: 415 newsów: 0

Jak dla mnie pomoc powinna być Kante-Jorginho i RLC/Barkley/Golovin. Czas Cesca jak dla mnie już minął i powinien on wchodzić z ławki albo nawet go sprzedać. Drinkwater do sprzedania, Baka może zostać na zmiennika za Kante/Jorginho.
RLC w lepszym klubie nie dostał jeszcze prawdziwej szansy dlatego nie pokazuje tego co najlepsze. Może w końcu w Chelsea dostanie

KarusCFC
+2
22.07.2018, 12:02 Użytkownik, komentarzy: 2279 newsów: 5

Ja myślę że Barkley może grać więcej niż Cesc w 3 osobowym bloku pomocy z Kante i Jorginho a przynajmniej na to liczę, ma walory i predyspozycje do tego.

ChelseaPłock
+1
22.07.2018, 11:07 Użytkownik, komentarzy: 817 newsów: 0

Jak będziemy grali 3 śp to dla mnie sprawa jest w miarę prosta. Kante-Jorginho-Fabregas, czyli defensywny, defensywno-ofensywny, ofensywny. Chociaż bardzo powaznie bym się zastanowił żeby grał Barkley a nie Cesc. Baka z calym szacunkiem nie ma prawa wychodzic w pierwszym składzie podobnie jak Drinkwater, jako zmiennicy mogą być. Z RLC to mam duzy problem, umiejętności ma niesamowite , ale za mało z nich korzysta. Albo zostaje u nas albo go definitywnie sprzedajemy, zawodnik który ma 22 lata nie powinien chodzić na wypożyczenia.

arexx
+2
22.07.2018, 10:51 Użytkownik, komentarzy: 415 newsów: 0

RLC jak przegrywał to z Lingardem i Allim którzy grali w sezonie więcej i w ciut większym klubie niż Crystal Palace. A Henderson to defensywny pomocnik a nie ofensywny...

Bredkom
+2
22.07.2018, 10:37 Użytkownik, komentarzy: 1922 newsów: 65

A moim zdaniem RLC na mundialu pokazał bardzo niewiele, a żeby grać w Chelsea musi wejść poziom wyżej. A samo "wywalczył rzut rożny po którym padł gol" to zabrzmiało jak obrońcy Torresa w finale CL w 2012, że niby bohater i perfekcyjna zmiana -" wywalczył rożny z którego Drogba wyrównał" nasz wychowanek przegrywał walkę z Hendersonem, wcale nie doskonałym konkurentem, ewokowani a emerytowani w tekście pomocnicy Chelsea wciągaliby takiego drewnianego Hendersona nosem.
Natomiast sam pomysł analizy uważam za trafiony - podoba mi się ten tekst!

klubMPbramki
1Man City369286-23
2Liverpool358882-22
3Chelsea377464-34
4Tottenham366561-35
5Man Utd356560-49
6Arsenal366468-47
7Leicester City365251-44
ZawodnikBA
1Eden Hazard2117
2Olivier Giroud139
3Pedro Rodriguez135
4Ruben Loftus-Cheek105
5Alvaro Morata90
6Willian811
7Ross Barkley56
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Brighton & Hove Albion
Chelsea - Brighton & Hove Albion
24.02.2019, 13:00
Stamford Bridge (London)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Leicester City
0:0
Chelsea
Leicester City - Chelsea
12.05.2019, 16:00
King Power Stadium (Leicester, Leicestershire)
Panel kibica
osób online
17227
aktywnych
uzytkowników
31592
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Co sądzisz o zakazie transferowym nałożonym na Chelsea?
UEFA postąpiła niesłusznie11,11%
Prawidłowe działanie UEFA7,41%
Słuszcznie czy niesłusznie, ale może i dobrze się stało, bo dzięki temu szansę mogą dostać wychowankowie40,74%
Chelsea będzie miała przez to spore problemy ze skompletowaniem mocnej kadry na następny sezon22,22%
Chelsea nic na tym nie straci, bo zamiast kupować nowych zawodników, da szansę tym, którzy aktualnie przebywają na wypożyczeniu18,52%
27 odpowiedzi