[NzP]: Gdy Panowie z gwizdkiem zabijają miłość

20.05.2018, 12:31 tomek6922
Swoją przygodę z piłką nożną rozpocząłem od mistrzostw świata w Korei i Japonii w roku 2002. Nie powiedziałbym, że to czas, gdy poznałem swoich idoli, gdyż miało to miejsce nieco później, lecz zaczynałem pojmować, co to jest piłka nożna i ile ona znaczy w życiu przeciętnego człowieka. Złapałem niesamowitego bakcyla i chłonąłem emocje związane z piłką jak gąbka. To było coś wspaniałego, coś, co już chyba umarło.

Zdaję sobie sprawę z tego, iż ten tekst będzie w stylu: ,,kiedyś to było”, ale trudno. W przeszłości kochałem tę dyscyplinę, sprawiała mi ona niesamowitą radość i nawet po najcięższych porażkach potrafiłem znajdować światełko w tunelu, patrząc z optymizmem w przyszłość, jednocześnie i co chyba najważniejsze, nadal czerpałem radość z piłki nożnej. Dzisiaj wiele się pozmieniało i wbrew pozorom wcale nie chodzi o wszechogarniający futbol pieniądz. To nie on przyczynił się do wygaśnięcia tego uczucia.

To nie kwestia funtów, euro czy dolarów. To kwestia tego, kto dzisiaj jest gwiazdą w meczach piłki nożnej. Niegdyś doskonali zawodnicy, a dzisiaj…sędziowie. Ten sezon napawa mnie totalnym obrzydzeniem, Obrzydzenie wypływa z wypaczania rezultatów spotkań w każdej lidze, a w europejskich pucharach nawet na każdym szczeblu.

Mamy technologie VAR i… co z tego? Sędzia Szymon Marciniak musi oczywiście pokazać, kto jest macho i że jest nieomylny, dyktując karnego dla Legii z Lechem, dzisiaj to samo prezentuje Michael Oliver przy zagraniu ręką Ashley’a Younga (bo po co użyć technologii, ja wam pokażę, kto jest debeściak), a sędzia Felix Zwayer w finale Pucharu Niemiec oglądając powtórkę akcji z doliczonego czasu gry nie widzi ewidentnego faulu na Javim Martinezie w polu karnym. Na dodatek El Classico sprzed dwóch tygodni nie da się podsumować inaczej niż słowem: paranoja. Oczywiście w wykonaniu arbitra głównego tych zawodów.

Jakieś półtora roku temu na innym portalu napisałem felieton, w którym byłem gorącym orędownikiem wprowadzania systemu VAR i że zakończy on wreszcie, a przynajmniej mocno ograniczy ilość wypaczanych wyników w piłce nożnej. Ten sezon pokazał mi, w jakim błędnym przeświadczeniu żyłem, chociaż jestem zdania, że to wina sędziów-idiotów, a nie złego funkcjonowania technologii.

Ligę Mistrzów chyba najlepiej skwitować milczeniem. Chociaż możemy szybko przejść od ,,popisów” naszego rodaka w meczu rewanżowym Tottenhamu z Juventusem przez ćwierćfinałowe wybryki w meczach Liverpoolu z Manchesterem City oraz Realu z Juventusem, kończąc na obu półfinałach, gdzie przy normalnym sędziowaniu do przyszłotygodniowego finału przygotowywałyby się drużyny AS Roma oraz Bayernu Monachium. Na deser dorzućmy sobie dwumecz z Ligi Europy pomiędzy Salzburgiem a Marsylią. Najpierw ekipa z Austrii zdobywa gola z ewidentnego spalonego, a w 116. minucie goście z Francji trafiają po dobrym wykonaniu rzutu rożnego.

Zaraz, zaraz, jeszcze raz. Po dobrym wykonaniu rzutu rożnego. Co w tym dziwnego? A no to, że rzut rożny został podyktowany po strzale gracza z południowej Francji, który po drodze obił swojego kolegę z zespołu. Chyba że teraz tak się robi, żeby wywalczyć rzut rożny w Lidze Europy. Nie wiem, bo finału nie oglądałem, może tam też tak robili. Jak coś się zmieniło w przepisach tak ok. godziny 23 w dniu 3 maja 2018 roku to dajcie znać w komentarzach.

Przytaczając te wszystkie wydarzenia czułem smutek. Bo to utwierdziło mnie w przeświadczeniu, że całe show dzisiaj kradną panowie z gwizdkami. Panowie, którzy nie powinni w ogóle rzucać się w oczy, którzy powinni być rozjemcami i strażnikami prowadzenia zawodów sportowych w sposób prawidłowy, a nie ludźmi, na których skierowane są oczy całego świata i blask reflektorów. Smutne to, ale obawiam się, że będzie jeszcze gorzej. I że najgorsze dopiero przed nami, już za kilka tygodni. Czuję to w kościach.

Mam wrażenie, że od kilku tygodni, o ile nie więcej, oglądam piłkę tylko z przyzwyczajenia. Że po prostu oglądałem ją zawsze i ciężko przestać. Trochę jak w relacji, która się już doszczętnie wypaliła. Niby masz już dość, ale trudno zrezygnować.
źródło: własne

Komentarze (2):

ainstein666
0
20.05.2018, 15:38 Użytkownik, komentarzy: 120 newsów: 0

Z VAr jest jak z bronią.. To,że jest niczego nie zagwarantuje,to nie jest panaceum. Ważne jest KTO i JAK z tego systemu korzysta. Nie wiem czy to dobry pomysł,ale pomyślałem że sędziowie za takie ewidentne błędy wypaczające spotkanie powinni ponosić większą odpowiedzialność coś jak lekarze za "błąd w sztuce".

Bryan
0
20.05.2018, 12:44 Redaktor, komentarzy: 3696 newsów: 1422

Coś w tym jest, im lepsza technologia, tym lepsze "popisy" sędziów i coraz głupsze decyzje w trakcie meczów. Ja jednak mam nadzieję, że na Mundialu szopek nie będzie, cztery lata temu dzięki goal-line było okay i liczę na to, że teraz też odbędzie się bez kabaretów.

klubMPbramki
1Liverpool51511-2
2Man City51314-3
3Chelsea41210-3
4Watford51210-5
5Bournemouth51010-7
6Tottenham5910-6
7Man Utd598-8
ZawodnikBA
1Eden Hazard52
2Pedro Rodriguez30
3Willian21
4Marcos Alonso12
5N'Golo Kante10
6Alvaro Morata10
7Jorginho10
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
West Ham
:
Chelsea
West Ham - Chelsea
23.09.2018, 14:30
London Stadium (London)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Chelsea
2:0
Bournemouth
Chelsea - Bournemouth
Pedro 72`
E. Hazard 85`
1.09.2018, 16:00
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17168
aktywnych
uzytkowników
29218
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Jaki scenariusz będzie najkorzystniejszy dla Marcina Bułki w nadchodzącym sezonie?
Wypożyczenie i regularna gra w Championship35%
Wypożyczenie i regularna gra w Premier League20%
Pozostanie w Chelsea i pełnienie roli trzeciego lub czwartego bramkarza5%
Dalszy rozwój w drużynach młodzieżowych Chelsea40%
20 odpowiedzi