"Liczymy na Suareza!", czyli ekskluzywny wywiad z kibicem Barcelony!

20.02.2018, 14:12 salonnier
Przygotowując się do dzisiejszego mecz z Barceloną, postanowiliśmy przeprowadzić wywiad z jej kibicem. Z Robertem Wojtczakiem, współwłaścicielem serwisu FCBarca.com, rozmawialiśmy o obecnej sytuacji Chelsea i Barcelony, poprzednich starciach między tymi drużynami, najmocniejszych punktach The Blues, przewidywaniach na dzisiejszy wieczór oraz o kilku innych równie ciekawych tematach. Serdecznie zapraszamy do lektury!

Poprzednie starcia Chelsea z Barceloną w Lidze Mistrzów (2009 i 2012 rok) dostarczyły nam wielu emocji. Tym razem będzie podobnie?

– Zdecydowanie tak. Historia rywalizacji to także zacięte pojedynki z lat 2004, 2005 czy 2006, jeszcze za czasów Franka Rijkaarda na ławce trenerskiej i kapitalnego gola Ronaldinho na Stamford Bridge. Wszystkie te dwumecze obfitowały w ogrom emocji i tym razem nie powinno być inaczej. Liczę na to, pewnie jak wszyscy kibice.

Kibice Chelsea do dziś wspominają to, co stało się na Stamford Bridge w 2009 roku. Jak z perspektywy kibica Barcelony i z perspektywy czasu oceniasz tamto spotkanie? Czy jesteś w stanie z pełną świadomością powiedzieć, że awans do finału wywalczyła wówczas lepsza drużyna?

– Temat tego dwumeczu jest tak kontrowersyjny, jak rozmowy o polityce i religii w trakcie każdego spotkania rodzinnego. Standardowa opinia mówi, że sędzia wypaczył wynik tego spotkania na korzyść Barcelony, ale prawda jest taka, że wiele błędów zostało popełnionych również na niekorzyść Barcelony, zwłaszcza w pierwszym meczu (brak karnego po faulu Cole’a na Henry’m czy nieuznany prawidłowy gol Eto’o – brak spalonego). Nie zamierzam jednak przekonywać nikogo do niczego. Uważam, że awans Barcy był wtedy jak najbardziej zasłużony.

Rok 2012 okazał się z kolei szczęśliwy dla Chelsea. Po dramatycznym boju na Camp Nou to Niebiescy wywalczyli awans do finału, w którym później zwyciężyli, po równie wielkich emocjach. Czy świadomość tego, że Barcelona przegrała z późniejszym triumfatorem całych rozgrywek pomogła znieść ból po porażce?

– Ani trochę. Odpadnięcie z półfinału po takim dwumeczu jest przygnębiające nawet dzisiaj. Dalej nie jestem w stanie uwierzyć, że mając tyle dogodnych okazji żadna nie wpadła do bramki, żeby powiększyć prowadzenie i awansować dalej. Niestety taki jest futbol i trzeba to zaakceptować.

Barcelona Guardioli sprzed sześciu lat i Barcelona Valverde z obecnego sezonu – która z nich jest Twoim zdaniem silniejsza?

– Zespół Pepa Guardioli był niewątpliwie ogromnym powiewem świeżości i niezwykle atrakcyjnym do oglądania. Niezwykle trudno było ich zatrzymać w tamtym okresie i jedyne co mogło działać, to zamurowanie się przed własnym polem karnym.

Ernesto Valverde dopiero rozpoczyna swoją pracę z Barceloną, ale po pół roku widać, że jest to zupełnie inny typ trenera od Guardioli. Przede wszystkim świetnie dostosował taktykę do możliwości zespołu, a początkowo do tej pory były mocno ograniczone ze względu na liczne kontuzje – zwłaszcza Dembele, który miał wypełnić lukę po Neymarze. Barcelona prezentuje bardziej pragmatyczny styl i efektywność ma wyższy priorytet niż efektowność, ale nie znaczy to, że mecze są nudne. W tym przypadku można podziwiać więcej doskonałości technicznej uzupełnionej piłkarskim geniuszem wielu zawodników, których ma w swoich szeregach Barcelona. Po pełnym powrocie do zdrowia Dembele i zgraniu się Coutinho z resztą drużyny oprócz efektywności z pewnością powinno pojawić się więcej efektowności.


Leo Messi wciąż nie może pochwalić się golem strzelonym Chelsea, mimo tego, iż udało mu się już pokonać i Petra Cecha i Thibaut Courtois. Czy Twoim zdaniem Argentyńczyk zdoła w końcu wbić bramkę The Blues i czy jest to dla niego kwestia honoru przed nadchodzącym dwumeczem?

– Jednym z wielkich osiągnięć Ernesto Valverde (choć może to stopniowy efekt pracy wielu osób ze sztabu szkoleniowego) było przekonanie Messiego do odpoczynku. W grze Argentyńczyka widać więcej dojrzałości w ostatnich latach i wywiezienie korzystnego wyniku z Londynu będzie najwyższym priorytetem zarówno Leo, jak i całego zespołu.

Po odejściu Neymara zdawało się, że siła ofensywna Barcelony nie będzie już tak wielka. Tymczasem duet Suarez-Messi wspierany przez ofensywnych pomocników zazwyczaj zapewnia drużynie wygrane. Czy w spotkaniach z Chelsea ta dwójka będzie odgrywała kluczową rolę, czy któryś z pomocników weźmie na siebie odpowiedzialność?

– Mecze w Londynie dla Barcelony zawsze były bardzo ciężkie. Niezależnie od fazy rozgrywek i formy zespołu. Ten duet zawsze jest kluczowy, ale w tym wypadku więcej wnieść może Suarez, który jest bardzo doświadczony w grze na angielskich boiskach. Nie spodziewam się wielu goli i umiejętność odnajdywania się w kluczowych miejscach pod bramką rywala Suareza może być bardzo ważna. Z drugiej strony, Messi to Messi. Zawsze może wyczarować coś z niczego.

Ostatnie tygodnie były dla Barcelony umiarkowanie udane, jednak po dwóch ligowych remisach udało jej się pokonać Eibar 0:2. Czy była to tylko lekka zadyszka czy zwiastun spadku formy?

– Mecz z Espanyolem bardziej przypominał piłkę wodną i w takich warunkach trudno o rzetelną ocenę formy piłkarzy. W meczu z Getafe faktycznie widać było gorszą dyspozycję, a ostatni pojedynek z Eibarem również nie zachwycił, choć zakończył się zwycięstwem. Czy to pierwsza zadyszka? To zweryfikuje mecz z Chelsea, acz niewykluczone, że tak właśnie jest. Przygotowując piłkarzy do sezonu formę „szacuje się” w cyklach 10-tygodniowych (dziesięć tygodni wzrostu i dziesięć spadku) Zakładając, że forma Barcelony rosła mniej więcej od listopada zeszłego roku, to całkiem możliwe, że gorsza dyspozycja fizyczna piłkarzy została przez sztab szkoleniowy przewidziana.

Z drugiej strony, Barcelona w 2018 roku zagrała już trzynaście meczów (średnio co 4 dni) i trudno, żeby organizm ludzki nie zaczynał pomału strajkować. Wszystkiego dowiemy się dzisiaj wieczorem.


Chelsea również ma za sobą kilka rozczarowujących występów. W zasadzie od początku sezonu The Blues nie potrafią ustabilizować formy na wysokim poziomie. Na szczęście, po dwóch wysokich porażkach, udało nam się pewnie pokonać WBA i Hull City. Czy Twoim zdaniem Chelsea zdołała przyszykować wysoką formę na najważniejszą część sezonu?

– Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Dwa zwycięstwa na pewno wlewają dozę optymizmu, ale najważniejsze testy to mecze z najlepszymi drużynami w Europie. Korzystny wynik w pierwszy meczu z pewnością może podnieść morale w szatni, ale mam wrażenie, że ewentualne odpadnięcie z Ligi Mistrzów może definitywnie skreślić Antonio Conte.

Jakie są Twoim zdaniem najmocniejsze punkty obecnej Chelsea?

– Postawiłbym na Hazarda i Kante. Pierwszy, wydaje mi się, że wciąż ma coś do udowodnienia w europejskim futbolu i jego kariera nie do końca rozwinęła się tak mocno, jak pierwotnie się spodziewano. Natomiast drugi, to absolutny fenomen środka pola. Świetne wyprowadzenie i czytanie gry. Żałuję, że nie było możliwości sprowadzenia go do Barcelony.

Jakie nastawienie Chelsea byłoby Twoim zdaniem najkorzystniejsze dla Barcelony we wtorkowym meczu? Czy wolałbyś, żeby The Blues zagrali defensywnie, czyli tak jak w 2012 roku, czy chciałbyś obejrzeć otwarte spotkanie?

– Patrząc z perspektywy ostatnich meczów, to Barcelonie najwięcej problemów stwarzają zespoły grające bardzo wysokim i intensywnym pressingiem. Dobitnie było widać to zresztą w ostatnim meczu z Eibarem. Niestety, taka taktyka ma jeden główny mankament - trudno jest utrzymać wysokie tempo przez 90 minut. Dobrze było to widać w kilku meczach Barcelony, gdzie w pierwszej połowie przeczekiwali rywala, a w drugiej wyprowadzali nokautujące ciosy. Jeżeli jednak piłkarze Chelsea są na tyle dobrze przygotowani fizycznie, to takie podejście może przynieść im dużo korzyści.

Na koniec zapytam, czy pokusiłbyś się o stwierdzenie, że zwycięzca tego dwumeczu zostanie zwycięzcą obecnej edycji Ligi Mistrzów?

– Na pewno nie. Liga Mistrzów, to Liga Mistrzów. Tu można wygrać i przegrać z każdym zespołem. 1/8 finału skończy się w połowie marca, a do końca sezonu zostanie jeszcze ponad 2,5 miesiąca. To tak dużo czasu, że wiele może jeszcze się zdarzyć.
źródło: własne

Komentarze (4):

salonnier
+2
20.02.2018, 18:55 Administrator, komentarzy: 2511 newsów: 6234

Jest mi niezmiernie przykro, że nasz gość spotkał się z takim przyjęciem, to świadczy tylko o kulturze osobistej co poniektórych. Krótko mówiąc wstyd i hańba. Jeśli mówicie, że jesteśmy Chelsea i musimy walczyć o najwyższe cele (tego oczekujecie), to naszym obowiązkiem jest reprezentowanie czegoś sobą. Tutaj zobaczyłem tylko poziom spod budki z piwem.

Czy to, że kibic Barcelony staje po jej stronie jest czymś dziwnym? To przecież normalne. Tak samo jak to, że my stajemy po stronie Chelsea (przynajmniej powinniśmy). Bardzo się cieszę, że kolega Robert udzielił nam wywiadu i podzielił się z nami swoimi przemyśleniami. Zrobił to kulturalnie, rzeczowo i za to mu dziękuję. Normalność jest w cenie.

Teraz przynajmniej mam nauczkę, że przeprowadzanie wywiadów z kibicami innych drużyn jest ryzykowne, bo niektórzy nie potrafią chyba zaakceptować innego zdania i publicznie się z tym obnoszą.

Bredkom
0
20.02.2018, 17:18 Użytkownik, komentarzy: 1878 newsów: 65

@van Greg
Chciałem dać plusa, a poszedł minus, przepraszam.

filipsko23
+2
20.02.2018, 15:17 Użytkownik, komentarzy: 1029 newsów: 245

A to silnikiem napędowym Barcelony nie są sędziowie?

@szoneczek vel VanGreg
Rozmowa jest z kibicem Barcelony, opinie subiektywne, tak samo byłoby gdyby wywiad byłby z kibicem Chelsea

jacobzu
-5
20.02.2018, 15:04 Użytkownik, komentarzy: 1 newsów: 0

Nie bylo zadnego oburzenia redakcji.
Redakcja nie naganiała do głosowania na Barce tylko poinformowała ze istnieje taka możliwość, to dzieci rozpętały istną wojne i zabawe w głosy. Chelsea odpadla zdecydowanie zasluzenie, w 2012 takze Barca była lepsza. Chelsea mały klubik mogący pochwalić sie najbardziej sfarconą liga mistrzow.

klubMPbramki
1Man City174444-10
2Liverpool164233-6
3Chelsea163734-11
4Tottenham163327-15
5Arsenal163135-22
6Man Utd172830-29
7Bournemouth162325-26
ZawodnikBA
1Eden Hazard99
2Alvaro Morata70
3Pedro Rodriguez62
4Ruben Loftus-Cheek60
5Olivier Giroud54
6Willian45
7Ross Barkley34
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Leicester City
Chelsea - Leicester City
22.12.2018, 16:00
Stamford Bridge (London)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Brighton & Hove Albion
1:2
Chelsea
Brighton & Hove Albion - Chelsea
S. March 66`
Pedro 17`
E. Hazard 33`
16.12.2018, 14:30
The American Express Community Stadium (Falmer, East Sussex)
Panel kibica
osób online
17186
aktywnych
uzytkowników
29838
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Jaki scenariusz będzie najkorzystniejszy dla Marcina Bułki w nadchodzącym sezonie?
Wypożyczenie i regularna gra w Championship42,86%
Wypożyczenie i regularna gra w Premier League14,29%
Pozostanie w Chelsea i pełnienie roli trzeciego lub czwartego bramkarza3,57%
Dalszy rozwój w drużynach młodzieżowych Chelsea39,29%
28 odpowiedzi