Chelsea vs. Barcelona, czyli historia wielkich trenerskich pojedynków

20.02.2018, 12:47 Bryan
Każdy mecz to nie tylko boiskowe starcie wielkich gwiazd piłki nożnej. To także pojedynek, który odbywa się zakulisowo, w sposób czasem zupełnie niedostrzegalny dla przeciętnego kibica. Zdarza się, że owo niewidzialne starcie rozgrywa się przed, w trakcie i po meczu. O jakich tajemniczych działaniach mowa? Oczywiście o trenerskiej próbie sił. Historia pojedynków Chelsea z Barceloną dostarczyła nam wielu przypadków starć wybitnych trenerskich osobowości. Nadchodzący mecz pomiędzy tymi drużynami to dobra okazja do małej podróży w czasie. Przypomnijmy sobie, jacy trenerzy zapewniali nam dawkę wielkich emocji podczas meczów tych drużyn.

Runda I: Gianluca Vialli vs. Louis van Gaal

Pierwszy rozdział pojedynków śmiało można określić mianem starcia Dawida z Goliatem. W 2000 roku Chelsea prowadzona przez Gianlucę Viallego trafiła na Barcelonę, której trenerem był Louis van Gaal. Stawką dwumeczu był awans do półfinału Ligi Mistrzów. Młody, 36-letni wówczas Vialli przygodę z trenerką rozpoczął jeszcze jako czynny piłkarz i od lutego 1998 roku do lipca roku 1999 był grającym trenerem The Blues. Po zakończeniu kariery piłkarskiej wciąż prowadził londyńską drużynę i udało mu się osiągnąć pewne sukcesy. Nim doszło do pojedynku z Barceloną, włoski trener mógł poszczycić się zdobyciem Pucharu Ligi Angielskiej oraz Pucharu Zdobywców Pucharów. Takie dokonania bledły jednak w zestawieniu z półką trofeów Louisa van Gaala. Holender był wówczas oceniany jako jeden z najlepszych trenerów świata i odnosił znaczne sukcesy zarówno z Ajaxem Amsterdam jak i z Barceloną. Z holenderską drużyną trzykrotnie sięgnął po mistrzostwo kraju, tyle samo razy zdobył krajowy superpuchar. Udało mu się wygrać także Ligę Mistrzów i Puchar UEFA. Jako trener Dumy Katalonii dwa razy zdobył mistrzostwo Hiszpanii, a raz sięgnął po krajowy puchar. Jak się okazało, bardziej doświadczony Van Gaal wyeliminował początkującego Viallego, chociaż po pierwszym meczu zapachniało niespodzianką. Na Stamford Bridge The Blues pokonali naszpikowany gwiazdami hiszpański zespół 3:1. W rewanżu na Camp Nou nie było już tak kolorowo, gdyż to gospodarze byli górą, przy wyniku 5:1, ale do ostatecznego rozstrzygnięcia tej rywalizacji potrzebna była dogrywka. Gianluca Vialli zdołał jeszcze wywalczyć Puchar i Superpuchar Anglii, ale później słuch o nim zaginął. Louis van Gaal z kolei jeszcze nie raz zachwycił piłkarską Europę jako trener AZ Alkmaar i Bayernu Monachium.

Runda II: Jose Mourinho vs. Frank Rijkaard

Druga runda była ciekawym starciem dwóch młodych trenerów, którzy dopiero rozpoczynali swoje wielkie kariery. Na ławce trenerskiej Chelsea zasiadał Jose Mourinho, a jego adwersarzem w Barcelonie był Frank Rijkaard. Pierwszy z nich dopiero budował wielką potęgę The Blues, drugi z kolei pomagał odzyskać chwałę Dumie Katalonii. Na początku 2005 roku, gdy zaczęła się ta pasjonująca rywalizacja, większymi sukcesami mógł się poszczycić Mourinho. Portugalczyk miał już na koncie dwa mistrzostwa, dwa puchary krajowe, Puchar UEFA oraz Ligę Mistrzów, wywalczone w barwach FC Porto. Rijkaard nie miał takich trenerskich dokonań, ale mógł się poszczycić o wiele bogatszą karierą piłkarską. Holender odniósł wiele sukcesów przede wszystkim podczas złotej ery AC Milan na przełomie lat 80.i 90. Między innymi to z uwagi na osobowości trenerskie, rywalizacja między Chelsea a Barceloną z 1/8 finału Ligi Mistrzów w 2005 roku została okrzyknięta najgorętszą parą tego etapu rozgrywek, jeszcze nim rozbrzmiał pierwszy gwizdek sędziego. Jak się okazało, eksperci i fani nie pomylili się ani trochę. Mecz na Camp Nou zakończył się zwycięstwem Barcelony 2:1, a żywiołowe zachowanie Mourinho podczas tego meczu było głównym tematem newsów piłkarskich w ciągu następnych dni. Sam Portugalczyk ze wszystkich sił prowadził wówczas swoje słynne psychologiczne gierki i bezpardonowo krytykował sędziego za wyrzucenie z boiska Didiera Drogby. Na popularnego The Special One także spłynęła wówczas fala niepochlebnych komentarzy, ale rewanżowy mecz był popisem taktycznym trenera Chelsea. The Blues zwyciężyli 4:2 i wywalczyli awans do kolejnej rundy. Katalończykom nie pomogła nawet świetna gra Ronaldinho, który zdobył wówczas dwie bramki. Tryumfował zmysł trenerski Jose Mourinho. Historia lubi się powtarzać i rok później obydwie drużyny znów spotkały się w 1/8 finału, a każda z nich przystępowała do tej rywalizacji jako aktualny mistrz kraju. Barcelona znów zwyciężyła 1:2 w pierwszym meczu, a Chelsea znów kończyła ten mecz w dziesiątkę, gdyż z boiska usunięty został Asier del Horno. Hiszpański obrońca The Blues został w ten sposób ukarany za faul na Lionelu Messim, który wtedy właśnie zaczynał swoją wielką karierę. Różnica polegała tylko na tym, że tym razem nawet geniusz trenerski The Special One nie pomógł w odwróceniu losów rywalizacji. Na Camp Nou padł remis 1:1 i tym razem to Barcelona cieszyła się z awansu, a parę miesięcy później Katalończycy w finale okazali się lepsi od Arsenalu… Ostatnią odsłoną pojedynku Mourinho i Rijkaarda była faza grupowa Ligi Mistrzów w sezonie 2006/2007. Tym razem temperatura rywalizacji była nieco niższa, gdyż stawką był awans do fazy pucharowej. Mecz w Londynie skromnie 1:0 wygrali The Blues, a w stolicy Katalonii padł remis 2:2. Zawodnicy Chelsea wywalczyli jeden punkt w ostatnich minutach tego meczu, za sprawą bramki Didiera Drogby. Wielka radość Mourinho, który po bramce Iworyjczyka szybował po murawie Camp Nou, tylko potwierdzała fakt, iż rywalizacja z Barceloną była dla Portugalczyka wielkim wyzwaniem. The Special One traktował mecze z Dumą Katalonii bardzo osobiście, czego dowodziło jego zachowanie w późniejszych latach, gdy prowadził Inter Mediolan oraz Real Madryt.

Runda III: Guus Hiddink vs. Pep Guardiola

Znów mieliśmy rywalizację młodości i doświadczenia, tak jak w pierwszej rundzie. Różnica polegała jedynie na tym, iż tym razem na Stamford Bridge pracował trener z dużym doświadczeniem, a drużynie z Camp Nou przewodził szkoleniowiec zaczynający swoją przygodę z pracą trenera. Bohaterowie tego rozdziału to oczywiście Guus Hiddink oraz Pep Guardiola. Hiddink, trener Chelsea, był doświadczonym fachowcem wysokiej klasy. Największe sukcesy odnosił wraz z PSV Eindhoven, z którym sześć razy sięgnął po mistrzostwo kraju, cztery razy zdobył krajowy puchar i zdołał zdobyć Ligę Mistrzów. Swoje walory bardzo szybko udowodnił na Stamford Bridge. Przejął drużynę na początku 2009 roku i bardzo szybko sprowadził na właściwe tory zespół, który zaliczył znaczny regres pod wodzą Luiza Felipe Scolariego. Guardiola natomiast wielkie sukcesy miał dopiero przed sobą. Mimo dysproporcji w doświadczeniu trenerów, zdecydowanym faworytem była drużyna z Hiszpanii. Długo wydawało się, że doświadczony Hiddink zaszachuje młodego Guardiolę. Na Camp Nou The Blues wywalczyli cenny remis, co było efektem niezwykle skutecznej, defensywnej taktyki. W rewanżu zawodnicy Chelsea znów skutecznie blokowali Messiego i spółkę, a co więcej, wyprowadzali groźne kontrataki. Szwankowała jedynie skuteczność podopiecznych Hiddinka, ale udało się zdobyć jedną bramkę. Jej autorem był Michael Essien. Ghańczyk zdobył bramkę po niesamowitym strzale z dystansu. Mecz na Stamford Bridge został jednak zapamiętany głównie przez kontrowersyjne decyzje sędziego Toma Henninga Ovrebo, które z pewnością miały pewien wpływ na przebieg gry w tym spotkaniu. Prowadzenie Chelsea utrzymało się aż do 90 minuty, ale w doliczonym czasie gry stan rywalizacji zdołał wyrównać Andres Iniesta. Remis, którym zakończył się ten mecz, oznaczał awans Barcelony. Pep Guardiola wywalczył zatem swój pierwszy awans do finału Ligi Mistrzów i był to dla niego ważny krok w drodze do wielkiej trenerskiej sławy.

Runda IV: Roberto Di Matteo vs. Pep Guardiola

Wiosną 2012 roku Pep Guardiola nie był już żółtodziobem, ale doświadczonym i niezwykle utytułowanym trenerem, a na jego półce z trofeami stały trzy mistrzostwa Hiszpanii oraz dwa Puchary Europy. Wtedy też na jego drodze stanął Roberto Di Matteo, który zaledwie nieco ponad miesiąc wcześniej po raz pierwszy został trenerem pierwszej drużyny, obejmując stery w Chelsea. Stawką rywalizacji starych znajomych znów był awans do finału Ligi Mistrzów. Był to chyba najbardziej niezwykły rozdział w trenerskiej rywalizacji między Chelsea a Barceloną. Di Matteo dokonał tego, czego nie zdołał osiągnąć Hiddink, czyli wyeliminował Dumę Katalonii. Co ciekawe, włoski trener wybrał rozwiązanie podobne do taktyki jego starszego kolegi. Drużyna Di Matteo także mocno skupiła się na grze obronnej. Nieco rzadsze były akcje ofensywne, w porównaniu z grą drużyny Hiddinka. Taki stan rzeczy nie dziwił, gdyż tacy zawodnicy jak Frank Lampard czy Didier Drogba byli po prostu o trzy lata starsi. W zachodnim Londynie The Blues tryumfowali 1:0 po bramce niezawodnego napastnika z Wybrzeża Kości Słoniowej. Na Camp Nou padł remis 2:2, a bramkę pieczętującą awans Chelsea do finału zdobył Fernando Torres. Po raz kolejny widzieliśmy lustrzane odbicia z przeszłości. Tak jak w 2009 roku Guardiola cieszył się na Stamford Bridge, tak Di Matteo dał upust swojej wielkiej radości na Camp Nou trzy lata później. Ten etap rywalizacji Chelsea z Barceloną był doprawdy przedziwnym chichotem losu, gdyż zwycięsko wyszedł z niego trener, o którym mało kto dzisiaj pamięta, a pokonanym był szkoleniowiec przez lata określany mianem jednego z najlepszych na świecie. Nie można też zapominać o tym, że to Barcelona była wówczas postrzegana jako murowany faworyt tej rywalizacji, a drużyna z zachodniego Londynu była skazywana na porażkę.

Runda V: Antonio Conte vs. Ernesto Valverde

Za kilka godzin Antonio Conte i Ernesto Valverde zaczną pisać kolejny rozdział w tej pasjonującej rywalizacji. Jak na chwilę obecną przedstawiają się ich dokonania? Trzy mistrzostwa Grecji, Puchar Grecji i Superpuchar Hiszpanii, zdobyte dotychczas przez trenera Barcelony nie powalają na kolana przy dokonaniach Antonio Conte. Opiekun The Blues ma przecież na koncie trzy tytuły mistrza Włoch oraz jedno mistrzostwo Premier League. Ich kariery piłkarskie też przebiegły na zupełnie innych poziomach. Conte jako gwiazda Juventusu kilkukrotnie zdobywał mistrzostwo Włoch, wygrał także Ligę Mistrzów, a jako reprezentant Italii zdobył srebrne medale na mistrzostwach świata i mistrzostwach Europy. W tym kontekście trofea Valverde, czyli Puchar Hiszpanii i Puchar Zdobywców Pucharów wydają się być sukcesami zaledwie symbolicznymi. Wygląda na to, że Antonio Conte deklasuje Ernesto Valverde pod każdym względem. Historia pojedynków między The Blues a Katalończykami przypomina jednakże, że nie zawsze tryumfował bardziej utytułowany trener. Nie zawsze zwyciężał też szkoleniowiec, który dysponował teoretycznie silniejszą drużyną. Możliwe zatem, że wynik tego dwumeczu ponownie nas zaskoczy…
źródło: własne
klubMPbramki
1Liverpool92316-3
2Man City82021-3
3Chelsea81816-6
4Tottenham81815-7
5Bournemouth91716-12
6Arsenal71516-8
7Everton91515-12
ZawodnikBA
1Eden Hazard83
2Pedro Rodriguez30
3Alvaro Morata30
4Willian23
5Ross Barkley22
6Marcos Alonso12
7N'Golo Kante10
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Brak meczu!
Poprzedni mecz
Chelsea
2:2
Man Utd
Chelsea - Man Utd
A. Rudiger 21`
R. Barkley 96`
A. Martial 55`
A. Martial 73`
20.10.2018, 13:30
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17173
aktywnych
uzytkowników
29434
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Jaki scenariusz będzie najkorzystniejszy dla Marcina Bułki w nadchodzącym sezonie?
Wypożyczenie i regularna gra w Championship40,91%
Wypożyczenie i regularna gra w Premier League18,18%
Pozostanie w Chelsea i pełnienie roli trzeciego lub czwartego bramkarza4,55%
Dalszy rozwój w drużynach młodzieżowych Chelsea36,36%
22 odpowiedzi