[NzP]: Przeżyjmy to jeszcze raz...

31.12.2017, 12:31 Bryan
Za kilkanaście godzin rok 2017 przejdzie do historii. Dla piłkarzy i kibiców Chelsea był to bardzo intensywny rok, obfitujący w ważne wydarzenia. Koniec roku to tradycyjnie czas podsumowań i refleksji odnośnie mijających dwunastu miesięcy. Wobec tego wybierzmy się w małą podróż w czasie i przeżyjmy ten rok jeszcze raz…

Styczeń

Rok 2017 nie zaczął się dobrze dla drużyny z zachodniego Londynu. Na początku stycznia The Blues zostali pokonani przez Tottenham. Przegrana 2:0 z rywalem zza miedzy i zarazem głównym konkurentem do tytułu mistrzowskiego była bardzo bolesna. Na szczęście podopieczni Antonio Conte szybko pokazali swoją zwycięską mentalność. Już cztery dni później drużyna prowadzona przez włoskiego szkoleniowca pokonała Peterborough 4:1 w meczu trzeciej rundy FA Cup. W następnej kolejce ligowej zawodnicy Chelsea znów byli lepsi od rywali. Na King Power Stadium wyższość londyńczyków musiał uznać ówczesny obrońca tytułu, czyli Leicester City. Ten mecz był popisem Marcosa Alonso. Hiszpański wahadłowy zdobył dwie bramki, czym przyczynił się do zwycięstwa 0:3. Na wiktorię nad mistrzem krajucień rzucała sytuacja, do jakiej doszło między Antonio Conte a Diego Costą, podczas jednym z treningów. Włoski trener i brazylijski napastnik ostro się wówczas posprzeczali, a we wspomnianym wyżej meczu Costa nie zagrał. Atmosferę wokół niesfornego napastnika The Blues dodatkowo podgrzała nieco niespodziewana oferta transferowa z Chin…Tydzień później podopieczni Conte pokonali Hull City 2:0, a następnie ich ofiarą w FA Cup padł zespół Brentford, przy wyniku 4:0. Ostatniego dnia stycznia Chelsea zmierzyła się z Liverpoolem na Anfield Road. Goście dosyć długo prowadzili 0:1, po pięknej bramce Davida Luiza z rzutu wolnego, jednak stan rywalizacji w drugiej połowie wyrównał Georginio Wijnaldum. Pod koniec spotkania podopieczni Conte stanęli przed wielką szansą na zwycięstwo w tym prestiżowym meczu. Niestety, Diego Costa nie wykorzystał rzutu karnego i szlagierowy pojedynek zakończył się podziałem punktów.

Luty

Na początku lutego Chelsea pokonała Arsenal 3:1 na Stamford Bridge. Był to bardzo dobry mecz w wykonaniu podopiecznych Antonio Conte. Wszyscy kibice zapewne do dnia dzisiejszego z uśmiechem wspominają akcję bramkową Edena Hazarda. Belg zupełnie nie przejmował się graczami rywala i przebiegł z piłką przez pół boiska, aż w końcu pokonał Petra Cecha.



Kolejna seria spotkań miała jednak po raz kolejny potwierdzić, jak trudna i nieprzewidywalna bywa Premier League. Na Turf Moor ówczesny lider ligi nie zdołał pokonać zespołu ze środka tabeli. Zaledwie remisem 1:1 zakończył się mecz z Burnley. W tamtym czasie ciężko było oprzeć się wrażeniu, że drużyna ze Stamford Bridge przechodzi mały kryzys, gdyż kolejny mecz z Wolverhampton również był daleki od ideału. Chelsea co prawda wygrała to wyjazdowe spotkanie 0:2, czym zapewniła sobie awans do kolejnej fazy FA Cup. Niemniej jednak zawodnicy Wilków sprawili w tym meczu niemałe problemy podopiecznym Antonio Conte. Ostatnim meczem w tym miesiącu był ligowy pojedynek ze Swansea City. The Blues wygrali ten mecz 3:1.

Marzec

Marzec był dobrym, aczkolwiek niezbyt intensywnym miesiącem dla zawodników Chelsea. Zawodnicy Antonio Conte odnieśli dwa wyjazdowe zwycięstwa ligowe. Wynikiem 1:2 zakończyły się starcia z West Ham United oraz Stoke City. Tryumfem zakończył się także mecz 6. rundy FA Cup z Manchesterem United. The Blues wygrali ten mecz 1:0, dzięki bramce N’Golo Kante. Tym sposobem zawodnicy z zachodniego Londynu wywalczyli awans do półfinału tych rozgrywek. Chelsea wciąż była na czele ligowej stawki, ale punkty nie przychodziły łatwo. Swoistym symbolem tego okresu był mecz ze Stoke. Dosyć długo utrzymywał się remis 1:1, a The Blues wyszli na prowadzenie dopiero w 87 minucie, za sprawą bramki strzelonej przez Gary’ego Cahilla. Spontaniczna radość Antonio Conte po tej bramce była niejako potwierdzeniem tezy, że gdy walczy się o tytuł mistrza Premier League, każdy wywalczony punkt jest na wagę złota.

Kwiecień

Kwiecień był dla fanów Chelsea istnym rollercoasterem. Zaczęło się od sensacyjnej porażki 1:2 z Crystal Palace. Mecz ten odbył się pierwszego kwietnia, ale przegrana na własnym terenie z zespołem końca tabeli nie była zabawnym żartem primaaprilisowym dla kibiców. Parę dni później przyszło zwycięstwo 2:1 z Manchesterem City. Bohaterem tego spotkania był Eden Hazard, który zdobył dwie bramki. Przed świętami wielkanocnymi łupem The Blues padło Vitality Stadium. Londyńczycy na tym obiekcie okazali się lepsi od Bournemouth, wygrywając 1:3. Ozdobą meczu była piękna bramka Marcosa Alonso z rzutu wolnego. Święta Wielkanocne nie były jednak wesołe dla sympatyków i zawodników Chelsea. Na Old Trafford The Blues nie mieli nic do powiedzenia w starciu z Manchesterem United. Drużyna prowadzona przez Jose Mourinho dała podopiecznym Antonio Conte solidną lekcję futbolu przy wyniku 2:0. Czas na rehabilitację nadszedł szybko, bo tydzień później. Tym razem stawką nie były punkty ligowe, ale awans do finału FA Cup, a przeciwnikiem był Tottenham. Mecz na Wembley był emocjonujący i pełen zwrotów akcji. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 2:1 dla Chelsea, dzięki dwóm bramkom świetnie grającego Williana. W drugiej części graczom Spurs udało się doprowadzić do wyrównania, ale w końcówce strzelali już tylko The Blues. Na prowadzenie swój zespół wyprowadził Eden Hazard, a dobił rywali Nemanja Matić. Wyjątkowej urody była szczególnie bramka Serba, zdobyta po strzale z dystansu. Zaledwie kilka dni później londyńczycy znów musieli walczyć o punkty ligowe. Tym razem przeciwnikiem był Southampton. Mecz rozegrany na Stamford Bridge zakończył się wynikiem 4:2 dla gospodarzy. Ciekawostką tego spotkania był fakt, że bramki dla Świętych zdobyli Oriol Romeu oraz Ryan Bertrand, czyli byli zawodnicy Chelsea. Zwieńczeniem miesiąca było wyjazdowe zwycięstwo 0:3 nad Evertonem. Najbardziej pamiętny moment tego meczu to przepiękna bramka Pedro. Hiszpański skrzydłowy otrzymał piłkę przed polem karnym, obrócił się i w swoim stylu posłał mocny, lecz precyzyjny strzał w okienko bramki rywala. Zwycięstwo nad The Toffees oznaczało, że na cztery mecze przed końcem sezonu The Blues utrzymali siedmiopunktową przewagę nad drugim w tabeli Tottenhamem. Do zdobycia tytułu potrzebne były już tylko dwa zwycięstwa…



Maj

Na początku maja na Stamford Bridge przyjechali zawodnicy Middlesbrough. Dla tej drużyny mecz z liderem ligi był ostatnią szansą na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Niespodzianki jednak nie było i gospodarze planowo zwyciężyli 3:0, po bramkach Diego Costy, Marcosa Alonso i Nemanji Maticia. Po meczu Antonio Conte pojawił się na murawie i pogratulował występu zawodnikom drużyny przeciwnej. Był to piękny gest ze strony włoskiego trenera, który docenił postawę zawodników Boro. Drużyna Middlesbrough pożegnała się z Premier League, a przed Chelsea otwierała się szansa na ostateczny tryumf w tej lidze. Decydujący mecz odbył się 12 maja na The Hawthorns, gdzie przeciwnikiem był miejscowy West Bromwich Albion. Spotkanie nie było zbyt widowiskowe i długo wydawało się, że obydwie drużyny podzielą się punktami. Kluczowa akcja nadeszła dopiero w 82 minucie meczu. Piłkę w pole karne z prawej strony dograł Cesar Azpilicueta, a akcję wykończył wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Michy Batshuayi. Radość Belga po tej bramce była ogromna, podobnie jak euforia całego sztabu szkoleniowego The Blues. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie i skromne 0:1 zwycięstwo zapewniło Chelsea szósty w jej historii tytuł mistrza Anglii.



Zaledwie trzy dni później świeżo upieczeni mistrzowie kraju zmierzyli się z Watford. Nieco rezerwowy skład i szalony przebieg gry sprawiły, że ten mecz zakończył się wynikiem 4:3 dla The Blues. Co warte podkreślenia, wynik tego spotkania otworzył John Terry. Była to ostatnia bramka Anglika w barwach Chelsea… Ostatnim ligowym przeciwnikiem był Sunderland, który tym meczem żegnał się z Premier League. Chelsea wygrała ten mecz aż 5:1. Po meczu oczywiście odbyła się uroczysta dekoracja mistrzów. Był to piękny moment, ale najbardziej emocjonującą chwilą było bez wątpienia pożegnanie Johna Terry’ego z drużyną. Nasz kapitan wyszedł w tym meczu w podstawowym składzie, a w symbolicznej, 26 minucie został zmieniony przez Gary’ego Cahilla.



Po zakończeniu meczu i koronacji mistrzów John wygłosił piękne przemówienie w którym pożegnał się z kolegami z boiska, sztabem szkoleniowym oraz z fanami zgromadzonymi na trybunach Stamford Bridge. Był to także ostatni mecz Steve’a Hollanda jako asystenta Antonio Conte. Holland po tym sezonie rozpoczął pracę w piłkarskiej reprezentacji Anglii. Nie był to jednak ostatni mecz sezonu, gdyż do rozegrania pozostawał jeszcze Finał FA Cup, o który świeżo upieczeni mistrzowie walczyli z Arsenalem. Tym razem górą byli Kanonierzy. Wynik 2:1 dla Arsenalu oznaczał, że Puchar Anglii trafił na Emirates Stadium. W tym meczu swoją ostatnią bramkę dla Chelsea zdobył Diego Costa.



Czerwiec

Przed wakacjami w piłce klubowej zazwyczaj nie dzieje się nic istotnego, ale czerwiec mijającego roku dla Chelsea FC był pewnego rodzaju wyjątkiem. Wtedy właśnie konflikt Antonio Conte i Diego Costy rozgorzał na nowo. Podczas wywiadu, udzielanego na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii, napastnik Chelsea oznajmił, że trener drużyny nie widzi dla niego miejsca w składzie na nadchodzący sezon. Antonio Conte miał przekazać swojemu podopiecznemu tą informację poprzez przesłanie sms’a… Taki obrót spraw wywołał niemałą sensację i chociaż do dnia dzisiejszego nie wiadomo, jak było naprawdę, to jedno stało się jasne. Od tej chwili prawie w 100 procentach pewne było to, że dni Diego Costy w Chelsea są policzone. Nie był to koniec złych wiadomości dla sztabu i kibiców Chelsea. Mniej więcej w tym samym czasie na zgrupowaniu reprezentacji Belgii urazu nabawił się Eden Hazard. Wstępne diagnozy sugerowały, że skrzydłowy The Blues będzie musiał opuścić początek sezonu 2017/18. Konflikt trenera z podstawowym napastnikiem oraz kontuzja lidera zespołu nie wróżyły dobrze na nowy sezon… Przygotowania do kolejnych rozgrywek jeszcze nie wystartowały, ale sytuacja w drużynie już zrobiła się nieco nerwowa.

Lipiec

W lipcu rozpoczęły się przygotowania do nowego sezonu. Podopieczni Antonio Conte wybrali się do dalekiej Azji, aby na boiskach w Chinach i Singapurze szlifować formę na nadchodzącą kampanię. Mistrzowie Anglii pokonali w sparingowym meczu Arsenal, ale musieli uznać wyższość Bayernu Monachium oraz Interu Mediolan. W tym czasie na dobre rozkręciła się już karuzela transferowa i na Stamford Bridge pojawiło się wielu nowych zawodników. Niebieskie barwy przywdzieli wówczas Willy Caballero, Antonio Rudiger, Tiemoue Bakayoko oraz Alvaro Morata. Na zmianę otoczenia zdecydowali się natomiast Asmir Begović, który swoje odejście ogłosił już w czerwcu, Nathan Ake, Nathaniel Chalobah oraz Nemanja Matić. Tymczasem Diego Costa ogłosił, że nie zamierza wracać do zachodniego Londynu i… słowa dotrzymał. Gdy zawodnicy Chelsea ciężko trenowali przed nadchodzącym sezonem, Brazylijczyk z hiszpańskim paszportem ostro imprezował w swojej ojczyźnie, ubrany w koszulkę Atletico Madryt. Diego opublikował nawet w mediach społecznościowych film z rzeczonej imprezy i przy tej okazji zwrócił się do Cesca Fabregasa słowami: Pozdrów swojego Conte… Sytuacja na linii Costa – Conte robiła się coraz bardziej nieprzyjemna.



Sierpień

Sezon 2017/18 rozpoczął się falstartem. Mecz o Tarczę Wspólnoty z Arsenalem, inaugurujący rozgrywki na Wyspach, zakończył się remisem 1:1, wobec czego do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne. Te lepiej wykonywali podopieczni Arsene’a Wengera i Superpuchar Anglii padł łupem Kanonierów. Kolejnym meczem była pierwsza kolejka Premier League. Fani Chelsea chyba nie mogliby wyobrazić sobie gorszego startu rozgrywek ligowych. Na Stamford Bridge niespodziewanie 3:2 tryumfował zespół Burnley. Mistrzowie Anglii zagrali słabo, a na domiar złego czerwone kartki obejrzeli Gary Cahill oraz Cesc Fabregas. Małym pocieszeniem była debiutancka bramka Alvaro Moraty w barwach The Blues. Sezon dopiero się zaczynał, ale mistrzowie kraju mieli na głowie aż nadto problemów. Oprócz zawieszeń dla wyżej wspomnianych Cahilla i Fabregasa dochodziły kontuzje Hazarda czy Bakayoko. Tymczasem już w drugiej kolejce czekał Tottenham, żądny rewanżu za poprzedni sezon. W tym meczu The Blues pokazali, że są wielką drużyną i że potrafią zwyciężać, mimo niesprzyjających okoliczności. Zwycięstwo 1:2 nad Kogutami mówiło samo za siebie. Był to najlepszy mecz Marcosa Alonso w barwach Chelsea. Hiszpan zdobył w nim obydwie bramki dla swojej drużyny. Ostatnim sierpniowym spotkaniem był domowy pojedynek z Evertonem. Podopieczni Antonio Conte bez większych problemów wygrali 2:0, po bramkach Moraty oraz wracającego do składu Fabregasa. Przed zamknięciem okna transferowego szeregi The Blues zasiliło jeszcze dwóch nowych zawodników. Byli to Davide Zappacosta z Torino oraz Danny Drinkwater z Leicester City.

Wrzesień

Wrzesień był dla londyńskiej drużyny kolejnym miesiącem mieszanych uczuć. Najpierw było wyjazdowe zwycięstwo 1:2 nad Leicester. Potem nadszedł czas na rozpoczęcie rozgrywek Ligi Mistrzów. W swoim pierwszym meczu zawodnicy Chelsea rozgromili Qarabag Agdam 6:0, a swoją debiutancką i zarazem wyjątkowo piękną bramkę zdobył Davide Zappacosta.



Parę dni później po raz kolejny w tym roku nie udało się pokonać Arsenalu, który wywiózł jeden punkt ze Stamford Bridge. Następnie przyszedł tryumf 5:1 nad Nottingham Forest w Carabao Cup. W tym spotkaniu swoją grą zachwycał młody Charly Musonda, który także strzelił swoją pierwszą bramkę. Kolejny mecz ligowy to popis Alvaro Moraty. Hiszpański napastnik ustrzelił hat-tricka w wygranym 0:4 meczu ze Stoke City. W drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów zawodnicy Chelsea pokonali na wyjeździe Atletico Madryt 1:2. Mecz był niezwykle emocjonujący, a zwycięską dla The Blues bramkę zdobył niezawodny rezerwowy, czyli Michy Batshuayi w 94 minucie meczu. Na koniec tego miesiąca czekał nas zimny prysznic. Na Stamford Bridge przyjechał rewelacyjnie grający w tym sezonie zespół Manchesteru City. Podopieczni Pepa Guardioli całkowicie zdominowali gospodarzy i w pełni zasłużenie zwyciężyli 0:1, po bramce byłego gracza Chelsea, Kevina de Bruyne. Wynik ten był najniższym wymiarem kary, gdyż podopieczni Antonio Conte byli zaledwie tłem dla świetnie dysponowanych The Citizens. We wrześniu zakończyła się saga transferowa z udziałem Diego Costy. W ostatnich dniach miesiąca włodarze Chelsea i Atletico uzgodnili między sobą warunki transferu brazylijskiego napastnika. Costa w nowym roku znów będzie reprezentował barwy klubu, z którego przez trzema laty przybył do Londynu.

Październik

Miesiąc ten zaczął się istnym trzęsieniem ziemi, bo tak należy nazwać wyjazdową porażkę 2:1 z ostatnim w tabeli Crystal Palace. Wyjątkowo bolesny był fakt, iż drużyna Orłów właśnie na mistrzach Anglii zdobyła swoje pierwsze punkty w sezonie. Dla Chelsea natomiast była to druga ligowa porażka z rzędu. Nieco lepiej poszło w innych meczach ligowych. Zwycięstwem 4:2 zakończył się mecz z Watford, natomiast Bournemouth został pokonany z rezultatem 0:1. W Carabao Cup także był tryumf, chociaż skromny, 2:1 nad Evertonem. Zwycięstw nie było za to w Lidze Mistrzów. W październiku The Blues dwukrotnie mierzyli się z AS Romą i ani razu nie udało się pokonać włoskiej drużyny. Na Stamford Bridge padł remis 3:3, natomiast w Rzymie gospodarze tryumfowali aż 3:0. Klęska z rzymianami była wyjątkowo bolesna, gdyż był to kolejny mecz, w którym The Blues nie byli w stanie nawiązać walki z rywalami.

Listopad

Zwycięstwo 1:0 nad Manchesterem United po bardzo dobrym meczu to chyba wymarzony początek miesiąca. Właśnie tak zawodnicy Chelsea zainaugurowali swoje poczynania w listopadzie. Na boiskach ligowych, oprócz Czerwonych Diabłów, wyższość The Blues musieli uznać także zawodnicy West Bromwich Albion oraz Swansea City. Wszystko przebiegło zgodnie z planem także w Lidze Mistrzów. W dalekim Azerbejdżanie podopieczni Antonio Conte pokonali Qarabag Agdam 0:4, co dało pewny awans do 1/8 finału rozgrywek. Jedyny słabszy wynik z tego miesiąca to remis 1:1 z Liverpoolem na Anfield Road. Ważnym wydarzeniem z przedostatniego miesiąca roku było odejście z drużyny Michaela Emenalo. Nigeryjczyk pracował w klubie ze Stamford Bridge przez okrągłą dekadę. W ostatnich latach pełnił rolę dyrektora technicznego.



Grudzień

W ostatnim miesiącu roku nie zabrakło kolejnych rozczarowań. Zaczęło się dobrze, od ligowego zwycięstwa 3:1 nad Newcastle. Parę dni później nadszedł remis 1:1 z Atletico w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów. Wywalczenie zaledwie jednego punktu w tym meczu, mimo sporej przewagi nad przeciwnikiem w trakcie gry, spowodowało utratę pierwszego miejsca w grupie. Kolejny mecz był jeszcze bardziej bolesny, gdyż przyniósł porażkę 0:1 z przedostatnim w tabeli zespołem West Ham United. Po tym spotkaniu Antonio Conte jasno oznajmił, że jego drużyna nie liczy się już w wyścigu o tytuł mistrzowski… Następnie, po dwóch zwycięstwach, nad Huddersfield i Southampton, zdarzył się remis 0:0 z Evertonem. Był to kolejny mecz wielu niewykorzystanych szans przez zawodników The Blues. Dużo lepiej było w czasie świąt Bożego Narodzenia. W Boxing Day Chelsea pokonała na własnym obiekcie Brighton & Hove Albion, przy wyniku 2:0. Ostatnim meczem w mijającym roku był pojedynek ligowy ze Stoke City. Chelsea zwyciężyła aż 5:0, a ozdobą tego spotkania była bramka Danny’ego Drinkwatera, zdobyta po pięknym strzale z dystansu. Efektem tego zwycięstwa był awans na drugie miejsce w tabeli Premier League.



Jaki zatem był rok 2017 w wykonaniu Chelsea Football Club? Osobiście uważam, że był to dobry rok. Być może część kibiców uzna, że był to bardzo dobry rok, inni powiedzą, że zaledwie dobry. Można się spierać o stopniowanie, ale tak czy inaczej, w mojej ocenie minione dwanaście miesięcy należy ocenić pozytywnie. Jaki jest tego powód? Po prostu nie można inaczej oceniać okresu, w którym drużyna zdobywa tytuł mistrzowski. Za najważniejsze i zarazem najpiękniejsze wydarzenie mijających miesięcy wypada uznać właśnie zdobycie mistrzostwa kraju. Istotnym momentem było także odejście Johna Terry’ego. Angielski obrońca przez wiele lat był symbolem tego klubu i śmiało można stwierdzić, że wraz z jego odejściem w zachodnim Londynie zakończyła się pewna epoka. Terry nie był jedynym zawodnikiem, który w tym roku odszedł z drużyny. Nie ma już z nami Diego Costy oraz Nemanji Maticia, którzy przyczynili się do zdobycia dwóch tytułów mistrzowskich. W innych zespołach niż Chelsea swoje kariery kontynuują Nathan Ake oraz Nathaniel Chalobah, którzy jeszcze niedawno byli postrzegani jako nasze nadzieje na przyszłość. Z drugiej strony do drużyny dołączyli tacy zawodnicy jak Alvaro Morata oraz Antonio Rudiger. Hiszpański napastnik i niemiecki obrońca potwierdzili już, że w następnych latach będzie można na nich liczyć. Miłym akcentem mijającego roku jest także eksplozja talentu Andreasa Christensena, któremu po wielu latach udało się przebić do podstawowego składu Chelsea. Śmiało można stwierdzić, że w mijającym roku drużyna z zachodniego Londynu bardzo się zmieniła. Zmiany zaszły nie tylko w kadrze drużyny, ale także w sztabie szkoleniowym oraz w zarządzie. Odejście takich ludzi jak Michael Emenalo i Steve Holland miało równie duże znaczenie, co odejście kilku kluczowych zawodników.

W 2017 roku działo się bardzo dużo. Był to ciekawy i pełen wrażeń rok. Były w nim momenty smutne i pełne radości. Chelsea, jak każda topowa drużyna, rozegrała w mijającym roku bardzo wiele meczów. Z naszego , kibiców, punktu widzenia najważniejsze jest to, że naprawdę niewiele było spotkań nudnych i pozbawionych emocji. W większości z nich piłkarze The Blues walczyli o zwycięstwo od pierwszej do ostatniej minuty, nawet jeśli nie zawsze udawało się wywalczyć pełną pulę. Być może wielu kibiców czuje na koniec tego roku pewien niedosyt, bo pozycja w tabeli ligowej mogłaby być lepsza i więcej trofeów mogło być w klubowej gablocie. Z drugiej strony jednak, w ostatnim dniu roku 2017 sytuacja przedstawia się tak, że Chelsea jest aktualnym mistrzem kraju i zajmuje miejsce w czołówce ligowej tabeli. The Blues wciąż są obecni w Lidze Mistrzów i w krajowych pucharach. Wobec tego w nadchodzącym, 2018 roku wiele trofeów będzie w naszym zasięgu. Taki stan rzeczy wciąż jest marzeniem dla kibiców wielu drużyn. Pamiętajmy o tym i cieszmy się, bo rok 2017 był dobry dla Chelsea Football Club.
źródło: własne

Komentarze (3):

ChelseaPłock
0
01.01.2018, 16:57 Użytkownik, komentarzy: 565 newsów: 0

No bardzo możliwa strata punktów liverpoolu , Burnley w obronie gra super zorganizowanie i jeszcze kontry ciekawe wyprowadzają , jak będzie remis to 3 punkty nad nimi i jeszcze można powiększyć tą przewagę . Trochę się boję w perspektywie całego sezonu liverpoolu więc jakby stracili dziś punkty to by pięknie dla nas było .

Qszu
+3
01.01.2018, 01:58 Użytkownik, komentarzy: 1250 newsów: 0

Dzięki redakcja CL.pl :)

Wszystkiego najlepszego na nowy rok niebieska drużyno :D

A jeżeli chodzi o ostatnią przemowę Johna to mam zapisaną 4ever w chmurze podobnie jak Lampardra i zwycięską kampanię z 2012 roku. Takie rzeczy warto przechować i wracać do nich.

Jeszcze raz najlepszego ludziska, a jeżeli mogę mieć jakieś życzenie to chciałbym aby Antek trenował Nasz ukochany klub jak najdłużej.

salonnier
0
31.12.2017, 15:58 Administrator, komentarzy: 2390 newsów: 5102

No i MC straciło punkty w ostatnim meczu w tym roku. Bardziej niepokojące jest dla nich na pewno to, co będzie z De Bruyne'em i Jesusem. Obaj doznali niezbyt fajnie wyglądających urazów i niewykluczone, nie życzę im tego, że będą pauzować przez dłuższy czas.

klubMPbramki
1Man City287582-21
2Liverpool285765-32
3Man Utd285651-20
4Chelsea285650-23
5Tottenham285553-24
6Arsenal284552-39
7Burnley283922-24
ZawodnikBA
1Eden Hazard158
2Alvaro Morata125
3Willian107
4Michy Batshuayi 101
5Marcos Alonso73
6Pedro Rodriguez65
7Tiemoue Bakayoko33
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Man Utd
:
Chelsea
Man Utd - Chelsea
25.02.2018, 15:05
Old Trafford (Manchester)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Chelsea
3:0
West Brom
Chelsea - West Brom
E. Hazard 25`
V. Moses 63`
E. Hazard 71`
12.02.2018, 21:00
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17104
aktywnych
uzytkowników
27746
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Który klub Premier League dokonał Twoim zdaniem najlepszych transferów w ostatnim okienku transferowym?
Chelsea41,46%
Manchester United14,63%
Manchester City41,46%
Tottenham0%
Liverpool2,44%
Arsenal0%
inny0%
41 odpowiedzi