Niedziela z publicystką: (Nie)ciekawy przypadek Cesca Fabregasa

12.02.2017, 15:36 Karol Mierzwa
Końcówka meczu, Chelsea ma już korzystny dla siebie wynik, Conte wpuszcza na boisko Fabregasa. Ten widok możemy obserwować praktycznie w większości spotkań w wykonaniu The Blues. Co ważne, pomocnik z Półwyspu Iberyjskiego w większości swoich krótkich występów wnosi wartość dodaną do gry drużyny, czy to w przypadku asysty, gola czy też po prostu dobrej gry. Jest jednak jeden problem, Fabregas jest wielkim piłkarzem. Pomyślicie pewnie, jaki to niby problem skoro to bardzo dobry piłkarz? Ano taki, że rzeczywistość różni się od FIFY tym, że piłkarz pokroju Cesca nie pogodzi się raczej z rolą rezerwowego i jeżeli sytuacja się nie zmieni, to za pół roku nie będziemy już mieli przyjemności oglądać go w koszulce naszego ukochanego klubu.

Wydaję się, że Conte ma już wykrystalizowaną jedenastkę: Courtois – Cahil, Luiz, Azpilicueta – Alonso, Matić, Kante, Moses – Hazard, Pedro, Costa. Piłkarze nie zawodzą, wypełniają założenia taktyczne, a co najważniejsze punktują i pewnie kroczą po tytuł. Po co zmieniać coś, co wyśmienicie funkcjonuje? Prześledźmy jak wygląda gra Cesca w ostatnich meczach The Blues.

Image and video hosting by TinyPic


Od chwili gdy Hiszpan wyleczył kontuzję, Antonio wpuścił go na boisko od pierwszej minuty sześciokrotnie, z czego dwukrotnie w Pucharze Anglii (z wyraźnie słabszymi rywalami – Peterborough i Brentford), jednakże były to spotkania, w których włoski trener dawał szansę pogrania piłkarzom, którzy zazwyczaj nie grają w Premier League więc ciężko oczekiwać aby Fabregas był zadowolony z obecności w składzie przeciwko takim zespołom.

Natomiast w Premier League mieliśmy przyjemność oglądać Cesca czterokrotnie i nie bez kozery używam słowa przyjemność, gdyż na zagrania Fabregasa po prostu chce się patrzeć. Jednak jeżeli spojrzymy na przyczyny obecności Hiszpana w składzie, sytuacja znowu przestaje być optymistyczna dla byłego podopiecznego Arsene'a Wengera. Przeciwko Manchesterowi City pomocnik zagrał, gdyż kontuzji doznał Nemanja Matić (Cesc popisał się asystą przy wyrównującym golu Costy), przeciwko Bournemouth tworzył parę środkowych pomocników właśnie z Maticiem (Kante, który jest nie do ruszenia w tym sezonie z podstawowej jedenastki pauzował za nadmiar żółtych kartek) i po raz kolejny zdobył asystę. Z kolei w spotkaniach z Sunderlandem i Stoke Anotnio Conte wystawił Fabregasa niejako bez przymusu i jak się okazało Hiszpan wynagrodził mu to zwycięskim golem przeciwko ekipie Davida Moyesa i dwoma asystami przeciwko podopiecznym Marka Hughesa.

W innych spotkaniach, które biorę pod uwagę, Cesc grał końcówki, 17 minut z West Bromem, 27 minut przeciwko Crystal Palace, 12 minut przeciwko Tottenhamowi, 12 minut przeciwko Leicester, 20 minut przeciwko Hull (asysta), 8 minut przeciwko Liverpoolowi i 7 minut przeciwko Arsenalowi (gol po błędzie Cecha).

Gdy Fabregas gra od pierwszej minuty niejednokrotnie sprawia wrażenie nieobecnego, by nagle popisać się jakimś genialnym podaniem notując kolejną asystę. Z kolei, gdy gra przysłowiowe „ogony” jest po prostu genialnym dublerem.

Hiszpan jest jednym z lepszych pomocników jakich możemy oglądać w obecnej chwili na boiskach Premier League i tylko fakt, że Matić i Kante spełniają role przypisane im przez Conte, powoduje jego nieobecność w wyjściowej jedenastce. Jednak zgodnie z tym, co pisałem we wstępie, wydaje mi się, że jeśli ilość minut granych przez Fabregasa nie zwiększy, to w letnim okienku transferowym będziemy musieli się z nim pożegnać.

Z drugiej strony dostrzegam fakt wpływu Conte na piłkarzy, Hiszpan jest jednym z wielu, którzy pod wodzą Włocha odzyskali formę zgubioną w tragicznym poprzednim sezonie. Możemy więc mieć do czynienia z sytuacją, w której Anotonio będzie gwarantem pozostania Cesca na Stamford Bridge. Fabregas będzie musiał pogodzić się ze swoją rolą w obecnym sezonie, by w następnym załapać się do pierwszej jedenastki w zmodyfikowanej przez Antonio drużynie. Dość już straciliśmy genialnych piłkarzy przez niefrasobliwość naszych menedżerów i głupio by było stracić kolejnego, który pod względem liczby asyst ustępuje jedynie takim tuzom jak Rooney, Lampard i Giggs (brakuje mu dwóch asyst żeby przegonić Wayne'a i Franka).

A wy jaką widzicie przyszłość przed naszym genialnym „asystenem”?
źródło: flashscore.pl, własne

Komentarze (2):

Chelsea4-ever
0
12.02.2017, 16:23 Użytkownik, komentarzy: 6805 newsów: 2

No co tu duzo mówić, jedyny plus to to że Liv wygrał z kurczakami. Przeciwnicy się sami wykańcza

Bredkom
0
12.02.2017, 16:16 Użytkownik, komentarzy: 1772 newsów: 66

Fabregas został porównany do Pirlo i może spełniać rolę włoskiego maestro jeśli z 3-4-3 przejdziemy na 3-5-2. Ale do tego potrzebne są letnie transfery, bez nich pożegnamy się z Cesciem.

klubMPbramki
1Arsenal000-0
2Bournemouth000-0
3Brighton & Hove Albion000-0
4Burnley000-0
5Chelsea000-0
6Crystal Palace000-0
7Everton000-0
ZawodnikBA
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Arsenal
Chelsea - Arsenal
22.07.2017, 20:40
Bird’s Nest Stadium
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Arsenal
2:1
Chelsea
Arsenal - Chelsea
Sanchez 4'
Ramsey 79'
Diego Costa 76'
27.05.2017, 18:30
Wembley
Panel kibica
osób online
17026
aktywnych
uzytkowników
26190
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Który z piłkarzy Chelsea jest Twoim zdaniem najbardziej niedoceniany?
Cesar Azpilicueta40,91%
Nemanja Matić6,82%
Victor Moses9,09%
Marcos Alonso20,45%
Cesc Fabregas18,18%
inny4,55%
44 odpowiedzi