Czy to w ogóle ma sens?

14.01.2017, 15:30 Bryan
Styczniowe okienko transferowe w pełni, a Chelsea FC wciąż nie poczyniła żadnych wzmocnień kadrowych… Taki stan rzeczy może wydawać się nieco dziwny, biorąc pod uwagę fakt, iż w ostatnich latach zespół ze Stamford Bridge przyzwyczaił nas do sporej aktywności w zimowym okienku transferowym. W styczniu trafiali do nas zawodnicy sławni na całym świecie, tacy jak Nicolas Anelka, Fernando Torres, czy Alexandre Pato. Zdarzało się też, że pozyskiwaliśmy graczy mniej znanych. Przykłady niezbyt głośnych nazwisk to: Demba Ba, Nemanja Matic czy Juan Cuadrado. Sens tych transferów to oczywiście temat na zupełnie inną rozprawę, niemniej jednak w ostatnich latach bywało niemalże regułą, że zimą witaliśmy nowych graczy. Tym razem jest nieco inaczej…

No może nie do końca. Naszą kadrę zasilili bowiem zawodnicy, przebywający dotychczas na wypożyczeniach. Powrócili do nas między innymi Nathan Ake z Bournemouth oraz Kenedy z Watford. W tym artykule skupię się na tych dwóch zawodnikach. Zastanawiam się bowiem, czy ściąganie z wypożyczeń tych młodych piłkarzy miało jakikolwiek sens. Chciałbym podjąć się analizy ich sytuacji sportowej, aby tym samym przybliżyć się do rozwiązania kwestii: czy powrót tych zawodników będzie korzystny dla nich samych i całej CFC.

Nathan Ake jest zawodnikiem Chelsea FC już od dłuższego czasu. Przybył do nas w 2012 roku i jak to zwykle z młodymi zawodnikami bywa, spędził sporo czasu w rezerwach i na wypożyczeniach. W tych nielicznych momentach, jakie rozgrywał w barwach The Blues robił jednak dobre wrażenie. Dobrze radził sobie w poprzednim sezonie, na wypożyczeniu Watford i najwyraźniej utrzymuje dobrą formę, grając w Bournemouth. Przyznam się bez bicia, że nie oglądałem go w akcji, w barwach drużyny z południa Anglii, jednak fakt że ten młody chłopak przebił się do składu zespołu, który jest małą rewelacją tego sezonu, świadczy sam za siebie. Można zatem stwierdzić, że jest to zawodnik gotowy do gry na najwyższym poziomie.

Kenedy natomiast był nabytkiem z lata 2015 roku. Przybył do Chelsea z brazylijskiego Fluminense, jako kolejny wielki piłkarski talent z kraju kawy. Przyznam szczerze, początkowo myślałem, że właśnie tyle z niego będzie. Głośny talent wykreowany przez media, który nie poradzi sobie w wielkiej piłce. Czekała mnie jednak bardzo miła niespodzianka. Młody gracz robił całkiem niezłe wrażenie Zaryzykuję nawet tezę, że zawodnik ten był jednym z niewielu pozytywów poprzedniej kampanii. Na tle słabo grających filarów zespołu, takich jak Hazard czy Costa, młodzi piłkarze wraz z Kenedy’m dawali nadzieję, na wyjście z kryzysu. Latem udał się jednak na wypożyczenie do Watford i … kompletnie zniknął z radaru. Początkowo nie był w stanie przebić się do składu, a następnie dopadła go kontuzja. Ciężko pozbyć się wrażenia, że ten gracz po prostu stracił minione pół roku. W obecnym sezonie rozegrał on bowiem raptem… 15 minut.

Zanim dokona się jakiegokolwiek transferu, należy odpowiedzieć sobie na zasadnicze pytanie: jaka pozycja potrzebuje wzmocnień. Na bramce coraz lepiej radzi sobie Thibaut Courtois. W obronie jest dobrze i są mocne rezerwy, w postaci Kurta Zoumy czy Branislava Ivanovica. W środku pola króluje N,Golo Kante, wspierają go Matic i Fabregas. W rezerwie czeka głodna gry młodzież czyli Nathaniel Chalobah i Ruben Lotus-Cheek. Atak to przede wszystkim będący w wyśmienitej formie Hazard i Costa, a na dodatek mamy Williama, Pedro i Batshuayi’a. Zasoby kadrowe w naszej drużynie są duże i wydaje się, że jedyny problem mógłby być z obsadą tzw. wahadeł. Na chwilę obecną występują tam Victor Moses oraz Marcos Alonso. Obydwaj zawodnicy spisywali się rewelacyjnie na początku gry w systemie 3 – 4 – 3, jednak wraz z upływem czasu nieco spuścili z tonu. Być może dzieje się tak, ponieważ obydwaj nie czują presji, związanej z rywalizacją o miejsce w składzie. W mojej ocenie brak alternatyw na pozycji wahadłowych zawodników to nasz największy mankament. Właśnie tutaj potrzebujemy wzmocnień.

Czy Nathan Ake lub Kenedy byliby dobrą alternatywą na pozycji wahadłowych zawodników? Moim zdaniem nie do końca. Ake jest nominalnym środkowym obrońcą, zdarzało mu się też występować na pozycji defensywnego pomocnika oraz na lewej flance defensywy. Na takich pozycjach sporadycznie występował w barwach Chelsea i podczas gier na wypożyczeniach. Mimo tego, że gramy obecnie trójką środkowych obrońców, Antonio Conte ma wielu graczy do wyboru na tą pozycję. Obecnie tercet defensorów tworzą Azpilicueta, David Luiz i Gary Cahill. W odwodzie jest natomiast nasza nadzieja na przyszłość, czyli Kurt Zouma i dwóch weteranów – John Terry i Branislav Ivanovic. Czy są szansę na grę Ake w obronie, biorąc pod uwagę fakt, iż żaden trener na świecie nie robi na tej pozycji zbyt dużej rotacji? Odpowiedź wydaje się być prosta i oczywista. Nasza obecna trójka obrońców robi zbyt dobrą robotę, by cokolwiek zmieniać. Pozycja defensywnego pomocnika też wydaje się być bardzo szczelnie obsadzona, bo oprócz Matica czy Kante są przecież nasi młodzi zdolni wychowankowie. Na tej pozycji również słabo widzę szansę na grę dla młodego Holendra. Pewną szansę widać dla niego na lewym wahadle, ponieważ na pozycji lewego obrońcy występował w poprzednim sezonie. Pytanie tylko, czy przez jeden sezon gry na tej pozycji zebrał odpowiednią ilość doświadczenia, do gry na tak nietypowej pozycji jak lewe wahadło? Wydaje mi się, że do gry w tym sektorze potrzeba kogoś zdecydowanie bardziej ogranego i doświadczonego.

Kenedy natomiast byłby idealną alternatywą na tą pozycję, gdyby … był w formie. To oczywiście bardzo utalentowany zawodnik. Jest dobry technicznie i przede wszystkim szybki, a tego właśnie potrzeba najbardziej do gry na wahadle. Sprawiał dobre wrażenie, grając na lewej obronie i mógłby być wręcz idealnym zmiennikiem dla Marcosa Alonso. Niestety w obecnym sezonie rozegrał ledwie kwadrans. Pozostały czas spędził lecząc kontuzję, lub siedząc na trybunach. Czy można liczyć na zawodnika który ostatnie sześć miesięcy spędził na ławce, trybunach lub na rehabilitacji? Kolejne retoryczne pytanie.

To oczywiście tylko moje przypuszczenia. Starałem się jednak opierać na racjonalnych przesłankach, a zgodnie z nimi należałoby uznać, że dwójka wyżej wymienionych zawodników nie jest nam na tą chwilę potrzebna. Nathan Ake zbierał dobre recenzje, za grę w barwach Bournemouth, ale na jego nominalnych pozycjach – środek obrony i defensywna pomoc, mamy wystarczająco dużo zawodników. Lewe wahadło może okazać się dla niego zbyt dużym wyzwaniem, biorąc pod uwagę fakt, iż nie występował zbyt często na flance. Kenedy z kolei przydałby się jako alternatywa dla Marcosa Alonso, jednak on z kolei ostatnimi czasy prawie w ogóle nie grał w piłkę, więc ciężko oczekiwać by był w wielkiej formie. Mało prawdopodobne, by nagle młody Brazylijczyk zaczął grać lepiej od byłego gracza Fiorientiny.

Nie chciałbym być błędnie zrozumiany. Ja nie skreślam naszych młodych zawodników. Przeciwnie, liczę na to, że tacy gracze jak Ake i Kenedy będą kiedyś stanowili o sile naszej podstawowej jedenastki. Niemniej jednak uważam, że na chwilę obecną oni najzwyczajniej w świecie nie są nam potrzebni. Na pozycji Ake panuje ogromna konkurencja, natomiast Kenedy potrzebuje czasu na odbudowę formy. Wobec tego po prostu szkoda by było, żeby obydwaj tracili pół roku siedząc na ławce lub na trybunach, tym bardziej że z powodzeniem mogliby grać i zdobywać doświadczenie w innych drużynach. Przykład Chalobaha potwierdza, że na wypożyczeniach może wyszlifować się niezły diament. Wyglądało na to, że podobną drogą zmierzał Nathan Ake. Czy warto było przerywać ten proces? Moim zdaniem nie i dlatego też, uważam że sens powrotu tych zawodników jest bardzo wątpliwy.

Oczywiście pozostaje jeszcze nasz cudotwórca, czyli Antonio Conte. Być może włoski maestro ma jakiś pomysł na wykorzystanie potencjału naszych młodzieńców, którego ja osobiście nie dostrzegam. Bardzo bym się ucieszył, gdyby nasz trener znów udowodnił mi, że nie miałem racji w swoich obawach.
źródło: własne

Komentarze (2):

SuperFrank
0
14.01.2017, 20:38 Użytkownik, komentarzy: 262 newsów: 0

Myślę, że Ake został sprowadzony właśnie na lewe wahadło jako zmiennik Alonso. Z jednej strony chłopak ma pęd na bramkę, z drugiej natomiast nie jest to jeździec bez głowy, który zapomina o defensywie. Eddie Howe miał swojego czasu powiedzieć, że czasami, kiedy Ake pojawiał się w polu karnym zastanawiał się, co on tam robi.

Ale jak napisano w artykule-obrona to formacja w której rzadko zdarza się rotacja. Wystarczy wspomnieć, że Azpi zaczął grać na lewej flance, bo nie miał szans na wygryzienie Ivy. Podejrzewam, że Ake nie jest aż tak wszechstronnym zawodnikiem. Chociaż kto wie.

Józef-Poniatowski
+1
14.01.2017, 16:33 Redaktor, komentarzy: 11 newsów: 34

Super artykuł, napisałeś to, co ostatnio siedzi mi w głowie. Osobiście wiążę duże nadzieje z osobą Kenediego, za Guusa bardzo mi się podobała jego gra. Wydaje mi się też, że tak jak Antonio potrafił wydobyć to, co najlepsze z Alonso, Mosesa i innych będzie potrafił i z Brazylijczyka skoro go chciał w składzie. Natomiast sytuacja z Ake jest dziwna, bo tak jak napisałeś jest duża konkurencja na jego pozycji a i gramy tylko w lidze i w pucharze. Zobaczymy, jak zwykle czas pokaże.

klubMPbramki
1Arsenal000-0
2Bournemouth000-0
3Brighton & Hove Albion000-0
4Burnley000-0
5Chelsea000-0
6Crystal Palace000-0
7Everton000-0
ZawodnikBA
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Inter Mediolan
Chelsea - Inter Mediolan
29.07.2017, 13:45
National Stadium, Singapore
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Chelsea
:
Bayern
Chelsea - Bayern
Marcos Alonso 45' Batshuayi 86'
Rafinha 6'
Mueller 12'
Mueller 27'
25.07.2017, 13:45
National Stadium, Singapore
Panel kibica
osób online
17035
aktywnych
uzytkowników
26279
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Który z piłkarzy Chelsea jest Twoim zdaniem najbardziej niedoceniany?
Cesar Azpilicueta38,3%
Nemanja Matić6,38%
Victor Moses8,51%
Marcos Alonso19,15%
Cesc Fabregas21,28%
inny6,38%
47 odpowiedzi