Jedyna niewiadoma mistrzowskiej strategii Antonio Conte

02.01.2017, 21:09 Bryan
Jaka jest Chelsea pod wodzą Antonio Conte, każdy widzi. Włoski maestro sobie tylko znanym sposobem sprawił, że zespół który jeszcze rok temu był pośmiewiskiem całej ligi, dzisiaj jest jej rewelacją. Niesamowita seria zwycięstw, niezagrożona pozycja lidera i wreszcie styl gry The Blues mówią same za siebie. Wobec tego w zasadzie ciężko jest przyczepić się do czegokolwiek, jeśli chodzi o trenerskie poczynania Conte. Jest jednakże pewna kwestia, która nieco nie daje mi (i zapewne niektórym innym fanom również) spokoju. Jak się być może niektórzy domyślają, chodzi mi o rotację, a raczej jej brak, na pozycji środkowego napastnika.

Żeby było jasne, nie kwestionuję wyboru Diego Costy, na podstawowego snajpera, bo jest to wybór jak najbardziej słuszny. Były gracz Atletico znajduje się obecnie w wybornej formie. Regularnie zdobywa bramki i ciężko pracuje dla zespołu. Co niezwykle istotne, znacząco zmienił swoją boiskową mentalność. Gdy jest na murawie nie myśli już o przepychaniu się z zawodnikami drużyny przeciwnej i zajmuje się tylko i wyłącznie grą w piłkę. Byłoby wręcz dziwne, gdyby Costa nie był obecnie podstawowym zawodnikiem. Jednak co by było, gdyby popularny Diego odniósł w najbliższych tygodniach kontuzję? Zostawmy na chwilę to pytanie i zastanówmy się nad sytuacją jego potencjalnego zmiennika.

Michy Batshuayi, bo o nim mowa, przybył do naszego zespołu latem ubiegłego roku. W dwóch pierwszych meczach ligowych wszedł na boisko z ławki rezerwowych i zostawił po sobie całkiem dobre wrażenie. W meczu z West Hamem zaliczył asystę, przy zwycięskiej bramce Diego Costy, a w starciu z Watfordem zdobył wyrównującą bramkę. Potem był jeszcze mecz EFL Cup przeciwko Bristol City, w którym strzelił dwa gole i ... praktycznie zniknął z radaru. Na półmetku sezonu ma na koncie bramkę, asystę i zaledwie 76 rozegranych minut. W takiej sytuacji oczywiste wydaje się być pytanie: dlaczego Batshuayi gra tak mało, nawet jako zmiennik?

Niedawno zdarzył się mecz, który wydawał się być idealną okazją do wystawienia młodego Belga. Mowa oczywiście o domowym spotkaniu z Bournemouth, w którym z powodu zawieszenia nie mógł wystąpić Diego Costa. Brak podstawowego napastnika, mecz u siebie, z mniej wymagającym rywalem – wydawałoby się, że nie ma lepszej okazji do gry dla Batshuayi'a. W pierwszej linii wybiegł jednak tercet Willian – Hazard – Pedro. Jak mawiają, zwycięzców się nie sądzi, a ten mecz zakończył się zwycięstwem 3:0. Można by się jednak zastanowić, jeśli w takim meczu nie zagrał Michy, to kiedy on ma grać?

Ostatnimi czasy Conte poruszał ten temat w wywiadach. Mówił między innymi o tym, że były gracz Marsylii potrzebuje czasu na aklimatyzację w nowej lidze. Tyle że takie słowa nieco kłócą się z rzeczywistością. Skoro na samym początku sezonu Batshuayi całkiem dobrze radził sobie na boisku, to dlaczego teraz potrzebowałby czasu na aklimatyzację? Logicznie rzecz biorąc przystosowanie do nowej ligi odbywa się na początku pobytu w nowej drużynie, więc skoro w dwóch pierwszych meczach Belg udowodnił swoją przydatność dla zespołu, to czy nie jest dziwne wspominanie o potrzebie aklimatyzacji teraz, na półmetku rozgrywek? Poza tym, Michy z pewnością nie nauczy się specyfiki tej ligi, jeśli będzie wybiegał na ostatnią minutę meczu, a ostatnio notował tylko takie występy. Nasz trener mówił też niegdyś o tym, że zawsze trzyma Diego Coste do końca na boisku, bo jego wola walki i charakter są bardzo ważne dla drużyny. No dobrze, ale czy tylko jeden Costa dysponuje takimi atutami? Gdyby tak było nie można byłoby mówić o tym, że cała drużyna pokazuje wielki charakter, a o tym również często wspomina Conte. Widać, że wola walki charakteryzuje całą tą drużynę i najdobitniej widać to w takich meczach, jak starcia z Tottenhamem czy z Manchesterem City. W obydwu przypadkach The Blues potrafili zwyciężać, mimo początkowych strat bramek. Gdyby tylko jeden Diego miał ochotę do walki, Chelsea nie byłaby w stanie pokonywać takich rywali. W tym zespole jest wielu wojowników i dlatego argument włoskiego trenera, jakoby pasja i wola walki Costy była niezbędna nawet w końcówce wygranego meczu, nie do końca do mnie przemawia. Impuls do walki równie dobrze mogą dać przykładowo David Luiz czy Victor Moses.

Sytuacja Batshuayi'a jest o tyle dziwna, iż Conte potrafi odpowiednio rotować składem. Potwierdza to chociażby przypadek Cesca Fabregasa. Na początku sezonu Cesc wydawał się być pierwszym kandydatem do opuszczenia szeregów The Blues. Sam wyraziłem takie przewidywania, w jednym z wcześniejszych artykułów. Nadszedł jednak grudzień, czyli okres intensywnej gry w lidze i były gracz Barcelony znów dostał szansę potwierdzenia swoich umiejętności. Efekt? Zwycięska bramka w meczu z Sunderlandem i cztery asysty, w meczach z Manchesterem City, Bournemouth i Stoke. Otrzymana szansa na pewno mocno podbudowała morale Hiszpana i pozwoliła mu udowodnić, że wciąż może wiele dać swojej drużynie. Dzięki temu szansę na chwilę odpoczynku mieli Nemanja Matic i N'Golo Kante.

Zatem, gdyby Costa rzeczywiście złapałby jakiś uraz, to co wówczas zrobiłby Conte? Taką ewentualność należy przecież zawsze brać pod uwagę. Nie chcę wywoływać przysłowiowego wilka z lasu, ale takie ryzyko zawsze istnieje. Czy wtedy dałby szansę belgijskiemu napastnikowi? Nawet jeśli, to nie zdziwiłbym się, gdyby wówczas okazało się, że drugi z naszych snajperów jest kompletnie bez formy, bo w sytuacji braku boiskowych minut ciężko być w dobrej dyspozycji. Ktoś mógłby powiedzieć, że sam przed chwilą przywołałem przykład Fabregasa, który niewiele grał, ale mimo to spisuje się nieźle, od kiedy zaczął pojawiać się na boisku. To oczywiście prawda, ale różnica miedzy Fabregasem a Batshuayi'em polega na tym, że Hiszpan jest starszy, bardziej doświadczony i bardzo dobrze zna Premier League. Michy z kolei jest bardzo młody i nie dysponuje aż tak dużym boiskowym doświadczeniem. Czy w takiej sytuacji nie należałoby dawać mu jak najwięcej minut? Nawet jeśli nie od pierwszej minuty, to przynajmniej wpuszczać go na więcej, niż kilkadziesiąt sekund.

Nie chciałbym żeby ktokolwiek odebrał ten artykuł jako atak na osobę Antonio Conte. Naprawdę uwielbiam tego człowieka, bo ciężko nie czuć sympatii do kogoś, kto prowadzi naszą drużynę na szczyt. Conte wykonuje wspaniałą robotę i jako kibic Chelsea jestem mu bardzo wdzięczny za jego dokonania i za to, że oglądanie meczów mojej ulubionej drużyny w końcu sprawia mi prawdziwą przyjemność. Niemniej jednak dziwi mnie jego podejście do kwestii napastników w naszej drużynie. W mojej ocenie, włoski trener w pewien sposób doprowadził do marginalizacji Michy Batshuayi'a w Chelsea. Efekt tego jest taki, że na dzień dzisiejszy w praktyce mamy tylko jednego napastnika gotowego do gry. Dlatego martwię się czasem, co będzie jeśli Costa złapie jakiś uraz? Co wtedy Antonio?
źródło: własne

Komentarze (5):

Chelsea4-ever
+1
03.01.2017, 11:59 Użytkownik, komentarzy: 6836 newsów: 2

Dojdą puchary, kontuzje czy kartki i na pewno dostanie szanse. Mamy skład który wygrał 13 spotkań z rzędu, to jest oczywiste że ciężko jest wcisnąć Michy'ego. Mam nadzieję że nie odejdzie nie walcząc o skład. Musi być cierpliwyi wykorzystać każdą minute na boisku. W piłce miesiąc to szmat czasu.

vito2106
+2
03.01.2017, 04:00 Użytkownik, komentarzy: 860 newsów: 28

Zgadzam się w 100% z każdym zdaniem. Gdyby się dało, dałbym 3 łapki :)

CJparker
+1
02.01.2017, 23:46 Użytkownik, komentarzy: 2 newsów: 0

Szkoda młodego. Było kilka okazji by mógł powąchać murawę przez więcej niż 5 min. Lecz patrząc na grę i charakter Diego to ciężko podjąć decyzję o jego zdjęciu, gość idzie po koronę!

Blue_Rage
+1
02.01.2017, 23:29 Użytkownik, komentarzy: 1228 newsów: 0

Myślę, że dostanie szansę w FA Cup.

sky_is_blue90
+1
02.01.2017, 22:10 Użytkownik, komentarzy: 378 newsów: 0

Z mojego punktu widzenia sytuacja wydaje się dosyć prosta (co nie znaczy dobra). Conte posiadając zespół, który gra tylko w lidze ma komfort wypracowania optymalnej taktyki i doboru poszczególnych zawodników tak, aby wszystko idealnie funkcjonowało. Jak widzimy, to się udało. I tutaj przychodzi drugi aspekt, czyli częstotliwość meczów. Mając tak pewną "11", Conte nie rotuje składem żeby nie zaburzyć machiny, która idealnie pracuje. Tak naprawdę zwróćcie uwagę, że wymiana Fabregasa na Maticia od czasu do czasu nie skutkuje gorszą grą w defensywie, bo to Moses i Alonso są odpowiedzialni za rozbijanie ataków (o atutach ofensywnych nie wspominając) + szeroko rozstawiona trójka obrońców. Chodzi mi tutaj o to, że środek pola idealnie uzupełnia się z obroną, gdzie rotacja jednego zawodnika nie zmienia niczego. W kwestii Costy, myślę, że Conte wyciska z niego 101%, a przy tak relatywnie małej ilości meczów i łagodniejszym zachowaniuHiszpana, będziemy w stanie dojechać do maja z nim w składzie. Druga sprawa to tak naprawdę bardzo przejściowy sezon, gdzie mamy ogromny komfort małej ilości meczów. W przyszłym z kolei, skład trzeba będzie uzupełnić o kilku graczy. Być może wtedy Batshuayi dostanie więcej minut. Myślę, że gra w Lidze Mistrzów (chyba tylko kataklizm zabrałby nam w niej udział) da dużo do myślenia Włochowi. Tam trzeba będzie zdecydowanie częściej rotować, a co więcej, przyjmować jakieś inne rozwiązania taktyczne, gdzie w lidze do teraz nikt nie rozpracował naszego 3-4-3.
Jeszcze słowo o napastniku. Myślę, że Conte widząc w jakiej dyspozycji ma swojego najlepszego strzelca, nie chce wybić go z rytmu i ciśnie z niego jak najwięcej. W końcu ratuje nam tyłek w niektórych spotkaniach, a było kilka takich po 1:0. Wygląda to tak, jakby Antonio był ultra pragmatykiem, który ponad wszystko ceni sobie spokój i pewność swoich zawodników kosztem eksperymentowania i ja to szczerze mówiąc kupuje. Pewnie w perspektywie kolejnych 19 meczów, to niezbyt rozsądne, ale skoro gramy tylko raz w tygodniu? Liczyć się będzie efekt, a nie decyzje personalne, a jeśli te w maju mają nam przynieść mistrzostwo?

klubMPbramki
1Man Utd268-0
2Huddersfield Town264-0
3West Brom262-0
4Watford245-3
5Liverpool244-3
6Southampton243-2
7Man City132-0
ZawodnikBA
1Marcos Alonso20
2Alvaro Morata11
3David Luiz10
4Willian01
5Pedro Rodriguez01
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Everton
Chelsea - Everton
27.08.2017, 14:30
Stamford Bridge
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Tottenham
1:2
Chelsea
Tottenham - Chelsea
M. Batshuayi (o.g.) 82`
M. Alonso 24`
M. Alonso 88`
20.08.2017, 17:00
Wembley Stadium (London)
Panel kibica
osób online
17059
aktywnych
uzytkowników
26481
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Który z piłkarzy Chelsea jest Twoim zdaniem najbardziej niedoceniany?
Cesar Azpilicueta38,89%
Nemanja Matić7,41%
Victor Moses7,41%
Marcos Alonso18,52%
Cesc Fabregas22,22%
inny5,56%
54 odpowiedzi