Weekendowy wywiad: Ramires cz. 1.

02.10.2015, 23:32 Jakub Karpiński
Będący w dobrej formie pomocnik - Ramires - w wywiadzie dla oficjalnej strony Chelsea mówi o swoich ostatnich dniach, tygodniach, które były dla niego więcej, niż intensywne. Oto pierwsza część wywiadu - druga z nich ukaże się w sobotę.

Ostatnie 10 dni były dla Ramiresa dużo bardziej przepełnione zajęciami i obowiązkami, niż zwykle, nawet, jeśli mówimy o stylu życia, jaki prowadzi zawodnik reprezentujący swój klub i kraj. Wraz ze swoją drużyną Ramires podróżował z północno-wschodniej Anglii do północno-zachodniej Portugalii i był znacząco zaangażowany w ostatnich trzech wyjazdowych meczach Chelsea.

Poza całym zamieszaniem związanym z boiskiem piłkarskim, Ramiresa spotkały bardzo przyjemne chwile. Pomiędzy wyjazdami do Walsall i Newcastle Brazylijczyk powitał na świecie swojego syna, któremu wraz z małżonką nadał imię Bruno.

- To dla mnie bardzo ekscytujące chwile - co mówiąc Ramires uśmiecha się w zamyśleniu.

- Jestem bardzo radosny, ponieważ wróciłem do gry po kontuzji i mam kolejne dziecko. Cała rodzina jest szczęśliwa i daje mi to dużą radość i siłę do gry, dzięki czemu jeszcze bardziej się z niej cieszę.

- To była dla mnie niespodzianka - termin narodzin Brunona przypadał na dzień meczu z Newcastle, ale mój syn przyszedł do nas dzień wcześniej - dzięki czemu mogłem pojechać z drużyną w piątek do Newcastle.

- Zdobyć bramkę w meczu przed i w meczu po jego narodzinach było dla mnie czymś bardzo specjalnym. Taki jest futbol, może to był jakiś znak, prezent dla niego?


Prezentem również dla kibiców Chelsea była zapewne chwila, w której fantastyczny, bombardujący strzał Ramiresa z 25 metrów niemal nie rozerwał lewego, górnego narożnika siatki bramki strzeżonej przez Tima Krula. Ten moment wywołał wiele westchnień na trybunach stadionu St. James' Park i przywrócił Chelsea nadzieję na zdobycie punktów w tym spotkaniu.

72 godziny później bohater wywiadu zdobywał bramkę w meczu z Walsall. Trafienie to było jednak inne, Ramires popisał się mocnym strzałem głową z niedużej odległości. Sposób, w jaki pomocnik dostał się w pole karne i zakończył akcję przypomina Franka Lamparda, którego wizytówką były bramki strzelane po wejściu w pole karne w drugie tempo.

Gdyby ktoś zdecydował się skompletować kompilację najlepszych bramek gracza Chelsea od czasu jego przyjścia do klubu, jedna rzecz z pewnością wyróżniałaby ten zbiór: różnorodność strzelanych przez niego bramek. Jako przykład można podać wybrane Bramkami Sezonu w latach 2011 i 2012 gole odpowiednio przeciwko Manchesterowi City i Barcelonie. Pierwsza z nich to spektakularny slalom pomiędzy obrońcami "Obywateli", a druga to niezapomniany, jedyny w swoim rodzaju lob na Camp Nou, który diametralnie odmienił losy tego pamiętnego spotkania.

Najlepsza z bramek jakie Ramires zdobył w zeszłym sezonie przyszła w meczu z Leicester, gdy huknął on z pierwszej piłki sprzed pola karnego, po czym piłka z ogromną prędkością wpadła do bramki Kaspera Schmeichela. We wcześniejszej części sezonu po wbiegnięciu z impetem w pole karne strzelił on gola w meczu z Schalke. Był to strzał głową - umiejętność, nad którą - jak tłumaczy - ciężko pracował, chcąc nadrobić niski wzrost dobrą skocznością.

- Wiele już bramek zdobyłem głową. Prawdę powiedziawszy, w Walsall, przed meczem powiedziałem Kenedy'emu, że jeśli będzie miał piłkę w bocznym sektorze boiska, to żeby wrzucił ją w pole karne, gdyż ja byłem gotów do niej dobiec a potem doskoczyć.

- Dośrodkowania tego typu łatwiej jest zamienić na bramkę, niż te grane mocno po ziemi. Tak właśnie się stało. Kenedy dostał piłkę, spojrzał w górę i zobaczył mnie. Dograł ją idealnie, a ja dałem radę do niej dobiec i strzelić bramkę.

- Stale chcę się poprawiać, a także starać się zdobywać jeszcze więcej bramek
- kontynuuje Ramires.

- Z Newcastle mogłem strzelić kolejne dwa gole. Rzut wolny Williana mimo wszystko wpadł do bramki, na pewno nie dotknąłem wówczas piłki - i całe szczęście, bo gdybym to zrobił, być może bramkarz byłby w stanie to wybronić. Mogę więc powiedzieć, że pomogłem w zdobyciu bramki. Przy drugim stałym fragmencie gry Williana udało mi się oddać strzał, ale bramkarz popisał się dobrą interwencją.

Po zdobyciu bramki na rzeką Tyne Ramires celebrował w stylu swojego rodaka - Bebeto - imitując kołyskę na cześć swojego nowo narodzonego syna. Kto wie, czy gdyby wspomniany przez Ramiresa drugi strzał wpadł do bramki, nie zobaczylibyśmy ekstazy w niebieskiej części trybun, która honorowałaby bezdyskusyjnego bohatera.

W jutrzejszej, drugiej części wywiadu, Brazylijczyk opowie o swojej pozycji na boisku, wsparciu swojego menedżera i dążeniu do kolejnych wielkich osiągnięć.
źródło: chelseafc.com
klubMPbramki
1Liverpool265-2
2Arsenal364-4
3Man City247-2
4Tottenham245-3
5Brighton & Hove Albion344-3
6Crystal Palace242-1
7Everton341-2
ZawodnikBA
1Mason Mount20
2Tammy Abraham20
3Olivier Giroud10
4Jorginho10
5Christian Pulisic02
6Cesar Azpilicueta01
7Mateo Kovacić01
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Brighton & Hove Albion
Chelsea - Brighton & Hove Albion
24.02.2019, 13:00
Stamford Bridge (London)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Chelsea
1:1
Leicester City
Chelsea - Leicester City
M. Mount 7`
W. Ndidi 67`
18.08.2019, 17:30
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17237
aktywnych
uzytkowników
31926
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Co sądzisz o zakazie transferowym nałożonym na Chelsea?
UEFA postąpiła niesłusznie12,5%
Prawidłowe działanie UEFA6,25%
Słuszcznie czy niesłusznie, ale może i dobrze się stało, bo dzięki temu szansę mogą dostać wychowankowie43,75%
Chelsea będzie miała przez to spore problemy ze skompletowaniem mocnej kadry na następny sezon18,75%
Chelsea nic na tym nie straci, bo zamiast kupować nowych zawodników, da szansę tym, którzy aktualnie przebywają na wypożyczeniu18,75%
32 odpowiedzi