Widziane ze wschodu: Boas vs Chelsea

Widziane ze wschodu: Boas vs Chelsea
26.02.2012, 11:26 Nuku
Sport jest dla wielu z nas odskocznią od szarej codzienności, jednak niewątpliwie nastały trudne czasy, bo nawet drużyna, której kibicujemy, nie dostarcza nam specjalnych powodów do szczęścia czy dumy. Ciężko się patrzy na taką Chelsea, kibicowanie jej bywa czasami jak droga przez mękę, a pisanie o niej nie sprawia takiej przyjemności jak kilka miesięcy temu. Nie wiem czy to w moim przypadku objawy wypalenia, czy też zwykła niechęć do ciągłej krytyki w kierunku drużyny, którą nomen omen wielbię od wielu lat. Jednak sami przyznacie, że szczególnych powodów do pochwał to z pewnością nie ma.



Niezależnie jednak od tego czy jesteśmy sto, pięćset, czy tysiąc kilometrów od Londynu to wydaje się, że nasza odległość od bandery z flagą Chelsea jest nieporównywalnie większa. W naszych niebieskich sercach pomimo smutku jest spokój, bo obserwujemy to wszystko z dala, a w przypadku The Blues wydaje się, że ta łajba dryfuje gdzieś pośród sztormu na Atlantyku, nie mogąc obrać właściwego kierunku rejsu. Kiedy sobie wyobrażam taki obraz to widzę Andre siedzącego w zamkniętej kajucie, zupełnie ignorującego ostrzeżenia, że obrany kurs jest bardzo ryzykowny i może skutkować rozbiciem o skały. Oczywiście wszystkich przeciwników swojej teorii traktując według myśli, nie podoba się? To won za burtę! Można powiedzieć, że to całkowicie urojony wymysł mojej wyobraźni. Jednak czy aby na pewno?



Dzień 22 czerwca 2011 roku wydawał się być szczęśliwym dla praktycznie wszystkich zainteresowanych, cieszyli się kibice, wołając słynne „Umarł król, niech żyje król!”, cieszył się sam Andre Villas-Boas, bo realizowały się jego trenerskie marzenia z dzieciństwa. Pomimo, że od tamtej chwili, minęło zaledwie, a może aż, kilka miesięcy to zmieniło się praktycznie wszystko. Wielu wywiozłoby najchętniej Portugalczyka na taczce, inni nie krzyczą, tylko wręcz proszą, żeby wrócił tam skąd przyszedł..



Trudno wnioskować kiedy Boas się pogubił w tym co robi, bo to, że się pogubił nie podlega negacji. Mam wrażenie, że Portugalczyk nie buduje już Chelsea, on z nią walczy, na wszystkich frontach, a odbicie jak kosztowna jest ta walka są wyniki i gra naszego zespołu. Jednak po kolei, wymienię jedynie kilka widocznych aspektów, które postaram się ułożyć chronologicznie.



Zacznijmy więc od letniego okienka transferowego, które okrzyknęliśmy po pierwszym okresie pracy portugalskiego szkoleniowca, jako jedno, z bardziej owocnych w ostatnich latach. Jednak czy po upływie sześciu miesięcy dalej będziemy kurczowo bronić tej tezy? Zakup Juana Maty z pewnością okazał się strzałem w dziesiątkę i pomimo dość pokaźnej sumy zapłaconej za Hiszpana, chyba nikt nie żałuje tego posunięcia. Oriol Romeu, wielka niewiadoma, ale też i spora pozytywna niespodzianka. Raul Meireles – człowiek, który kojarzy mi się ze słynnym powiedzeniem Visora „ Prowadzenie sponsoruje Liverpool”. Niestety Portugalczyk gra bardzo nierówno, ostatnio z naciskiem na „nie”, niż na „równo”. I wreszcie Romelu Lukaku, okrzyknięty jednym z najbardziej perspektywicznych zawodników trafia pod skrzydła Chelsea, piłkarz, który jest zdeklarowanym kibicem klubu, czego chcieć więcej? Być może jedynie tego, żeby zobaczyć go od czasu do czasu na boisku, a nie z perspektywy trybun, bo z pewnością nie trzeba było go kupować „za kilka baniek”, żeby mu starczyło na karnet..



Jako, że to nie jest felieton analizujący jedynie poczynania Chelsea na rynku transferowym, nie będę się w tym temacie zagłębiał, zwrócę jedynie kolejny raz uwagę na młodego Belga, Romelu Lukaku, który wydaje się być symbolem niezrealizowanej jak dotąd polityki Andre Villasa-Boasa. Skoro nasz trener usilnie wszem i wobec wieści, że buduję drużynę na lata, to jak wytłumaczyć fakt, że nie stawia na młodych graczy? Nie wiem czy rozumuję nielogicznie, osądźcie sami, ale skoro dany zawodnik, nazwijmy go literą A, jest już po trzydziestce, totalnie bez formy i wychodzi notorycznie w pierwszym składzie, to czy nie lepiej dać szansę młodemu zawodnikowi (B), żeby nabierał doświadczenia? Kto się więcej nauczy, stary wyga, który przegrywał już w swojej karierze n razy, czy młokos, który notuje piąty czy dziesiąty mecz w lidze? I to nie jest tak, że wciskam Boasowi „świerzaków” na siłę, ja tylko przypominam słowa Portugalczyka, który powiedział „A”, jednak zapomniał powiedzieć „B”.



Skoro dzielimy Chelsea na grupę starych i młodych, warto wspomnieć o wyrażanej chęci oczyszczenia szatni The Blues. Początkowo bulwersowały nas zapowiedzi, że nasz zespół mogą opuścić tacy piłkarze jak Frank Lampard, Dider Drogba, czy Nicolas Anelka. Andre Villas-Boas miał się jednak wcielić w rolę „okrutnego rzeźnika” pozbywając się graczy, którzy psują atmosferę pracy, powodując tym samym wstrząsy emocjonalne u rozżalonych kibiców, nie mogących sobie wyobrazić klubu z Londynu bez kilku zawodników. Pozbycie się Francuza sprzedanego do Chin oraz Alexa, który trafił do

PSG bynajmniej szatni nam nie oczyściły, a wręcz przeciwnie, konflikty wewnętrzne dochodzą do tego stopnia, że przedostają się do mediów. Absurdalne wydaje się zachowanie naszego szkoleniowca w tej sytuacji, który zamiast zgasić zagrożenie w zarodku, sam je podgrzewa, mówiąc, że pożegna się z kim trzeba, naprawdę „fantastyczne” podejście przed trudną końcówką sezonu, które zagwarantuje nam jakże wspaniałą atmosferę wakacyjno-sielankową.. Oj Andre, Andre zamiast coś zmieniać to wsiąkłeś nam w ten zgniły układ.



Nie od dziś wiadomo, że praca w angielskim futbolu wiąże się nie tylko z weekendowymi spotkaniami, ale największą magię tego sportu na wyspach tworzy cała otoczka, kiedy cały kraj „żyje” na co dzień wydarzeniami z zielonej murawy, oraz poza boiskowych wybrykach piłkarzy – celebrytów. Jednak to co czarujące zawsze ma dwie strony medalu, wszędobylskie media, z pewnością nie ułatwiają pracy, jedynie zwiększają presję. Niestety w negatywną część całej piłkarskiej machiny w Anglii dał się wciągnąć sam Villas-Boas, który odpowiada dosłownie na każdą zaczepkę ze strony rozochoconych takim zachowaniem Portugalczyka środków masowego przekazu. Może zamiast docinek, że chętnie się spotka z każdym szkoleniowcem, który jest lansowany w mediach na następcę Andre, warto wymyślić jakiś ciekawy i skuteczny sposób rozegrania stałego fragmentu gry?



Wydaje się, że tak ostra retoryka przychodzi w złym momencie, kiedy podbudowani wysokim zwycięstwem nad Boltonem i naprawdę dobrym stylem gry mamy dość przyzwoite humory. Jednak jedna jaskółka wiosny nie czyni, a ten pojedynek był jak starcie Dawida z Goliatem i jeden zespół w kryzysie pogrążył drugi, którego regres formy wydaje się jeszcze większy. Andre Villas-Boas musi zrozumieć, że tylko ciężką pracą w skupieniu może jedynie ocalić ten sezon przed kompletną katastrofą i jednocześnie zachować swoją posadę. Jeżeli jednak będzie dalej kontynuował obecną politykę wewnątrzklubową to „budowanie” nowej Chelsea przekształci się w pojedynek Portugalczyka przeciwko The Blues, a wynik będzie obustronnym walkowerem, który z pewnością nie zadowoli tutaj nikogo.. Niestety takie są brutalne realia, Andre nie będzie miał w Londynie wakacyjnego przystanku na jego trenerskiej drodze, jeszcze nie raz mówiąc żargonem siatkarskim „dostanie czapę”, to jednak wykrystalizuje nam prawdziwy obraz jakim jest szkoleniowcem. Póki piłka w grze to my, kibice, nie zwątpimy. Od całej drużyny zależy ile chcecie ugrać i czy na koniec sezonu będziemy mogli wspólnie powiedzieć, że „Gra była warta świeczki”.
źródło: własne

Komentarze (4):

alex3332
0
11.03.2012, 20:09 Użytkownik, komentarzy: 166 newsów: 0

Profesjonalny blog o Chelsea czyli bluefans.pl!!!! W konkursie do wygrania kubek Chelsea!!! Trwają też poszukiwania na nowego redaktora!!! ZARPASZMY!!!!

kawec
0
26.02.2012, 18:37 Użytkownik, komentarzy: 402 newsów: 0

Ja również nie za bardzo zgadzam się z autorem. Romelu Lukaku, o którym była tutaj mowa udowodnił tylko, że liga belgijska i angielska to dwa różne światy. Gdyby był wystarczająco dobry, to by grał- proste. Poza tym owszem AVB chce odmładzać skład i zapewne będzie to robił, gdy latem dostanie kasę na transfery od Romana, bo dostać powinien, a póki co to nie wiem jacy młodzi zawodnicy mogliby grać w pierwszej 11. Ponadto, gdy nie grają np Lampard czy Cole od razu widać oburzenie zarówno u kibiców jak i samych zawodników, więc nie wymagajmy niewiadomo czego. Ja jestem za AVB i osobiście nie wierzę w jakieś kłótnie w szatni, bo między kim? Podstawowym błędem AVB według mnie jest złe ustawienie zespołu, więc powinien spróbować czegoś nowego np 2 napastników zamiast ciągle trzymać się tej samej formacji mimo iż nie wychodzi. Podstawowym celem Chelsea powinno być miejsce w top 4 ,a latem zobaczymy kogo AVB kupi i kogo sprzeda, bo niewiątpliwie jest paru zawodników, którzy z Chelsea powinni się już pożegnać.

kamil25m
0
26.02.2012, 12:32 Użytkownik, komentarzy: 536 newsów: 0

Jeszcze ze 3 lata temu, gdybyśmy wygrali 3-0 z Boltonem nie przywiązał bym do tego meczu większej wagi, bo do takich wyników z ligowymi średniakami czy też jeszcze z np, tzw"czerwonymi latarniami" to Jose zdążył nas przyzwyczaić. A teraz?? jestem szczęśliwy jak dziecko, ponieważ nie widziałem już od dawna takiego zestawienia środka pomocy, który bardzo fajnie funkcjonował, oraz tyle strzałów na bramkę. Jedne mniej, a drugie więcej zagrażające Bogdanowi. Teraz na tym przykładzie możemy zobaczyć co tak naprawdę zrobił z Chelsea Boas. Patrząc się na taki wynik, jaki był z Boltonem w 90+ minucie wyglądam jak dziecko, które w wigilie dostało wieeelką górę prezentów i tylko czeka, aż będzie mogło je otworzyć. Chodzi mi o to, że to dziecko otwiera te prezenty, jak nienażarte i wg nie ma dosyć. Tak samo jest ze mną. Mógłbym co tydzień oglądać takie wyniki, albo i większe i nie miałbym dosyć. No ale to przy AVB jest nie możliwe(chociaż przy każdym trenerze na świecie byłoby to nie możliwe, a szkoda:)). Niestety.

salwa_76
0
26.02.2012, 12:01 Użytkownik, komentarzy: 491 newsów: 268

Dobry artykuł, jednak ja mam inne myśli w głowie. Nie rozchodzi mi się tutaj o AVB, chociaż dużo prawdy jest tutaj o nim, jednak o całą szatnię. Czy to nie zawodnicy wpływają na trenera? A może AVB jest zbyt słaby psychicznie, by powiedzieć takiemu Cole'owi NIE? Na pewno chwała mu, że nie grają nazwiska na boisku (nie mówię, że w 100%). Ciężka jest to sprawa, można pisać i pisać. mamy dobry skład, no bo porównajcie, czy teraz są lepsi "grajkowie", czy rok temu? No właśnie... Felieton na 4+, dobry, jednak nie podzielam zdania autora.

klubMPbramki
1Liverpool41211-3
2Man City41014-3
3Tottenham5811-6
4Arsenal588-8
5Man Utd477-3
6Crystal Palace473-5
7Bournemouth467-8
ZawodnikBA
1Tammy Abraham70
2Mason Mount30
3Olivier Giroud10
4Jorginho10
5Fikayo Tomori10
6Christian Pulisic02
7Cesar Azpilicueta01
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Brighton & Hove Albion
Chelsea - Brighton & Hove Albion
24.02.2019, 13:00
Stamford Bridge (London)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Chelsea
1:1
Leicester City
Chelsea - Leicester City
M. Mount 7`
W. Ndidi 67`
18.08.2019, 17:30
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17241
aktywnych
uzytkowników
32067
dodanych
aktualności
Piłkarski sklep kibica Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Co sądzisz o zakazie transferowym nałożonym na Chelsea?
UEFA postąpiła niesłusznie12,5%
Prawidłowe działanie UEFA6,25%
Słuszcznie czy niesłusznie, ale może i dobrze się stało, bo dzięki temu szansę mogą dostać wychowankowie43,75%
Chelsea będzie miała przez to spore problemy ze skompletowaniem mocnej kadry na następny sezon18,75%
Chelsea nic na tym nie straci, bo zamiast kupować nowych zawodników, da szansę tym, którzy aktualnie przebywają na wypożyczeniu18,75%
32 odpowiedzi