"Niebieskie echo" - Liga Mistrzów - cel czy marzenie?

"Niebieskie echo" - Liga Mistrzów - cel czy marzenie?
06.03.2011, 21:17 Manian


Zasadniczą różnicą między celem, a marzeniem jest fakt, że ten pierwszy to obiekt, do którego pewnie dążymy, mając ku temu odpowiednie argumenty. Marzenie to najczęściej coś odległego i nieosiągalnego w danym momencie. Jednakże każde marzenie może zmienić status na cel. A jak to jest w przypadku Chelsea i triumfu w Lidze Mistrzów? Czy klub dąży do zwycięstwa w tych prestiżowych rozgrywkach, czy tylko z zazdrością ogląda wznoszenie pucharu przez kapitanów innych europejskich potęg? W każdym sezonie przychodzi moment, że The Blues odpada z Ligi Mistrzów. Były lata, że zapach zwycięstwa był intensywny i przeszedł dosłownie koło nosa, a czasami nie zdążyliśmy nawet poczuć potencjalnej wiktorii.



 



Być może to co napiszę, będzie wręcz fanatyzmem, ale jedynym okresem, gdy naprawdę drużyna rosła w siłę i były silne przesłanki ku wierze w zwycięstwo były lata, w których na ławce trenerskiej zasiadał Jose Mourinho. Oczywiście w tym momencie chciałbym się rozwodzić nad jego wspaniałością, ale to nie on dziś jest głównym tematem felietonu. Jednakże za jego kadencji Chelsea grała dwukrotnie w półfinale i za każdym razem odpadała po wyrównanej walce, przegrywając o przysłowiowy włos. W obydwu przypadkach zmorą stał się Liverpool. Każdy pewnie pamięta kontrowersyjnego gola…którego nie było, a przesądził o naszej porażce w ½ finału. W kolejnym przypadku urzędujący mistrzowie Anglii przegrali po rzutach karnych i znów trzeba było czekać kolejny sezon na okazję wywalczenia LM.



 



Sezon 2007/08 w LM zaczął się średnio, ale faza grupowa wybacza potknięcia, czego nie można powiedzieć o zarządzie. Klub zmienił menadżera, którym został Avram Grant i trochę nieoczekiwanie znalazł się w finale rozgrywek. Zaskoczenie wzięło się z uwagi na mało znanego menadżera. Jednakże sukces był skutkiem pracy poprzednika, który z roku na rok ulepszał zespół, stopniowo uzupełniając luki, nie kupując nazwisk a piłkarzy. Niemniej Grant umiał wykorzystać solidne podwaliny i najpierw poprowadził zespół do zwycięstwa w półfinale, w trzecim podejściu z Liverpoolem, a meczu finałowego tak naprawdę nie przegrał. Zdecydowały nieszczęsne tego dnia rzuty karne, z których ja osobiście zapamiętam najbardziej poślizg Terry’ego przy wykonywaniu „jedenastki”. Ten wypadek dobitnie pokazał, że tego wieczoru na moskiewskich Łużnikach naszym piłkarzom zabrakło tylko łutu szczęścia.



 



Niestety tak wspaniały wynik poszedł na marne i jak się później okazało nie był przedsmakiem w drodze na europejski szczyt, a raczej równią pochyłą. Trochę dziwnie zachował się zarząd. Najpierw obsadzili w roli następcy Mourinho, nie mającego w CV większego klubu Granta, a po osiągnięciu przez niego bardzo dobrego wyniku, podziękowano za współpracę. Muszę przyznać, że byłem wtedy zawiedziony, bo Izraelczyk miał potencjał, miał pomysł na grę i widać było, że szansę wykorzystał, niestety Chelsea rozpoczęła kuriozalny okres niezrozumiałych decyzji. Kolejny sezon był farsą, którą ratował Guus Hiddink i status multipółfinalistów był nie wielkim pocieszeniem, gdyż to nie była ta drużyna sprzed sezonu, kiedy oprócz serca do walki, było lepsze zgranie i pomysł na grę, a nie barykadowanie bramki przed natarciami Barcelony. Chelsea zamiast próbować prowadzić grę, zachowała się jak średniak hiszpańskiej La Liga. Oczywiście było to warunkowane całokształtem sezonu, więc i tak duże gratulacje należą się Hiddinkowi za tamto osiągnięcie.



 



Dziś mamy Carlo Ancelottiego i do niedawna wydawało się, że przynajmniej stołek menadżera Chelsea stanie się nieco chłodniejszy. Teraz już wiadomo, że jego posada jest niepewna, a sam zainteresowany ostatnio często się wypowiada na temat swojej miłości do Romy, którą chciałby poprowadzić w przyszłości. Obecny szkoleniowiec odzyskał mistrzostwo kraju, jednak w Europie nie powiódł nas do finału. Trzeba zauważyć, że na pewno wie jak się wygrywa Ligę Mistrzów, gdyż aż czterokrotnie cieszył się z triumfu jako piłkarz i trener Milanu. Znając włodarzy Londyńczyków, nie jest to dla nich żaden argument, bo chyba zapomnieli, że praca przekazywana z sezonu na sezon w nowe ręce jest równoznaczna z jej ponownym rozpoczęciem. Oczywiście każdy trener może korzystać z fundamentów postawionych przez poprzednika, ale nie zawsze takowe istnieją z racji braku szansy i cierpliwości.



 



A zatem, cel czy jednak marzenie? W moim mniemaniu, balansujemy na granicy tych dwóch pojęć z lekkim wskazaniem na marzenie. Chciałbym się mylić i wierzę, że w maju okaże się, że jednak cel został osiągnięty. Jak wyżej pisałem, byliśmy już blisko, witaliśmy się z gąską, aż nagle zostaliśmy wyproszeni, a klamka została wyciągnięta. Nagle Liga Mistrzów stała się coraz to odleglejszym marzeniem, a po każdym sezonie możemy tylko jak politycy, powiedzieć: „Na pewno będzie lepiej”, czy jak mawiał premier: „Alleluja i do przodu”. Na pewno trzeba spokoju i postawienia w końcu na jakiegoś menadżera, który dostanie więcej niż 2 lata na prace. Ancelotti jest dobrym kandydatem, więc warto to wykorzystać. Niemożność wywalczenia pucharu jest wypadkową wszystkich problemów klubu. Mnie od razu na myśl przychodzą transfery. Z całym szacunkiem, ale Benayoun czy Żirkow nie są piłkarzami na Ligę Mistrzów. Jedynym aspektem związanym z brakiem zwycięstwa w LM, który uznam za pozytywny jest fakt, że nawet w stwierdzeniu: „Za pieniądze można wszystko” jest tzw. „ale”. Bardziej aktualna wersja powinna brzmieć: „Za pieniądze można wszystko, ale nie bez ciężkiej pracy”. Szczególnie w piłce to stwierdzenie powinno być grawerowane w biurach prezesów, szczególnie w tych, należących do rosyjskich oligarchów oraz arabskich szejków.



 



Manian



 


źródło: własne

Komentarze (10):

Tyciek
0
08.03.2011, 08:27 Użytkownik, komentarzy: 2110 newsów: 0

Chelsea ma szanse na tryiumf w LM. Oczywiście będzie cieżko, ale nigdy nie mówn nigdy.Skoro wygrywamy z ManU, który jest głównym kandydatem na zwyciestwo w LM. Trzeba powalczyć. Bez ciężkiej pracy i wysiłku nic nie zrobimy!!!

Jurex
0
07.03.2011, 20:56 Użytkownik, komentarzy: 50 newsów: 0

"W końcu nadejdzie taki sezon, kiedy wygramy LM..." Dla mnie bardziej się oddalamy od tego trofeum. Dawno nie widziałem w ostatnich tygodniach dobrej, składnej gry Chelsea (mam tu na myśli zremisowany mecz z Fuhlam czy porażkę z możliwymi do ogrania "Czarnymi Kotami"). Musimy mieć jakąś niezwykłą, cudowną passę aż do 28 maja, abyśmy "w końcu" zobaczyli JT podnoszącego puchar LM.

Titu
0
07.03.2011, 20:08 Użytkownik, komentarzy: 1192 newsów: 0

W końcu nadejdzie taki sezon kiedy wygramy LM, mam nadzieje że stanie się to już w tym. Chyba dla każdego kibica The Blues jest to marzenie ale marzenie które taki klub jak Chelsea jest wstanie osiągnąć.

Manian
0
07.03.2011, 19:16 Użytkownik, komentarzy: 486 newsów: 8

trochę ciulata rozkminka. bo jeśli Arsenal pokona Barcę, to znaczy, że nie jest lamusem i ma argumenty, tym bardziej, że jest to dwumecz.

Pit3rs
0
07.03.2011, 18:20 Użytkownik, komentarzy: 237 newsów: 0

Musimy liczyc na potknięcie Barcelony, bo Arsenal nie jest tak groźny jak oni. W tym roku nie błyszczy Man Um jeden z faworytów i myślę, że w tym roku nam sie uda!

Ax
0
07.03.2011, 18:03 Użytkownik, komentarzy: 167 newsów: 1102

Losowanie.

sake00000
0
07.03.2011, 17:50 Użytkownik, komentarzy: 288 newsów: 0

Mam takie pytanie : czy jak przejdziemy Kopenhage to zagramy ze zwycięscą pary Lyon - Real czy będzie losowanie ??

ChelseaPoland
0
07.03.2011, 15:14 Użytkownik, komentarzy: 55 newsów: 0

W tym sezonie moze w koncu wygramy LM mam nadzieje ze chelsea bedzie grac na narodowym stadionie anglii i tam pokona swojego rywala i Lm bedzie nasza :)

sake00000
0
06.03.2011, 22:12 Użytkownik, komentarzy: 288 newsów: 0

LM w tym sezonie to powinien być nasz cel W końcu walczymy już praktycznie tylko o to trofeum i oczywiscie tez o start w przyszłorocznych rozgrywkach LM ( w lidze)

DavidowKG
0
06.03.2011, 22:07 Użytkownik, komentarzy: 420 newsów: 0

Ja w tym sezonie wierzę, że się w końcu uda. Z resztą wierzę w każdym. Jednak ten wydaje mi się, że będzie niespodzianką dla THE BLUES. Co prawda gra Chelsea aktualnie nie wygląda na miarę np. Barcy. Jednak nie oszukujmy się nie styl gry czyni mistrzem. Tylko determinacja i łut szczęścia. Ancelotti doskonale zdaje sobie sprawę, że w Anglii teoretycznie w sezonie 2010/11 przegrał już wszystko, a triumf w Europie pokazałby że poprzednie puchary nie są dziełem przypadków, czy zasługą samego Raya Wilkinsa. Także jak nie na Wembley to gdzie się pytam ??? ;D

klubMPbramki
1Liverpool265-2
2Arsenal364-4
3Man City247-2
4Tottenham245-3
5Brighton & Hove Albion344-3
6Crystal Palace242-1
7Everton341-2
ZawodnikBA
1Mason Mount20
2Tammy Abraham20
3Olivier Giroud10
4Jorginho10
5Christian Pulisic02
6Cesar Azpilicueta01
7Mateo Kovacić01
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Brighton & Hove Albion
Chelsea - Brighton & Hove Albion
24.02.2019, 13:00
Stamford Bridge (London)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Chelsea
1:1
Leicester City
Chelsea - Leicester City
M. Mount 7`
W. Ndidi 67`
18.08.2019, 17:30
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17237
aktywnych
uzytkowników
31926
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Co sądzisz o zakazie transferowym nałożonym na Chelsea?
UEFA postąpiła niesłusznie12,5%
Prawidłowe działanie UEFA6,25%
Słuszcznie czy niesłusznie, ale może i dobrze się stało, bo dzięki temu szansę mogą dostać wychowankowie43,75%
Chelsea będzie miała przez to spore problemy ze skompletowaniem mocnej kadry na następny sezon18,75%
Chelsea nic na tym nie straci, bo zamiast kupować nowych zawodników, da szansę tym, którzy aktualnie przebywają na wypożyczeniu18,75%
32 odpowiedzi