"Niebieskie echo": Jose Mourinho - Dr House futbolu?

"Niebieskie echo": Jose Mourinho - Dr House futbolu?
04.12.2010, 10:08 Manian


Mourinho i Dr House, obaj są mistrzami w swoich fachach, kontrowersyjni i cyniczni geniusze. Portugalczyk w przeciwieństwie do lekarza z New Jersey, to postać autentyczna.



 



Głównym przyczynkiem porównania znakomitego, byłego szkoleniowca Chelsea do równie świetnego doktora House’a, są jego konferencje prasowe. Zawsze czekam na nie, gdyż z góry możemy zakładać, że Mourinho sypnie ciekawą, ironiczną, ale jednak trafną uwagą. No i jeszcze to jego spojrzenie, które wręcz mówi: Sorry, huge ego, a trzeba wiedzieć, że jest to anagram od słów Gregory House. Portugalczyk to typ człowieka, który ja osobiście lubię. Albo się go kocha, albo nienawidzi. Osobiście nie znam żadnego kibica, mającego neutralne nastawienie do osoby Mourinho. Obok niego nie da się przejść obojętnie, bo jest prowokujący, ale przy tym zachowuje najwyższy poziom inteligencji.



 



„Nie myli się tylko ten, co nic nie robi”, to przysłowie stare, ale jakże ponadczasowe. I taki właśnie jest obecny szkoleniowiec Realu Madryt. Chelsea pod jego wodzą zawiodła parę razy, ale w ostatecznym rozrachunku kibice „The Blues” mieli więcej okazji do przejeżdżania pod Łukiem Tryumfalnym niż stania pod Ścianą Płaczu. Szkoda tylko, że po jednym z takich błędów stracił posadę. Może i początek sezonu nie był brylantowy, ale trenera, który w ciągu dwóch lat zdobył więcej mistrzostw niż klub przez 99, należy obdarzyć stuprocentowym zaufaniem, gdyż kredyt na nie spłacił z odsetkami. Pewnie znajdą się malkontenci, kręcący nosem i pytający: Gdzie triumf w LM? Ja im odpowiadam, że zabrakło czasu. Chelsea szybko zdominowała krajowe podwórko, a w Europie potrafiła dojść do ½ finału. Jeszcze inni mogą użyć osoby Guardioli jako przykład doskonałego szkoleniowca. Wtedy zalewa mnie krew, bo przy całym szacunku dla Josepa, Barca wygrała LM, ale miała ugruntowaną pozycję kadrową z mistrzami Europy na czele. Mourinho nie dość, że zaczął od budowania drużyny od podstaw, to jeszcze musiało upłynąć sporo wody w Tamizie, zanim wpoił swoją filozofię futbolu. Na pewno wszystko było przemyślanie i szedł konsekwentnie do przodu i podobnie jak lekarz z Princeton-Plainsboro wyciągał wnioski, aby finalnie odnieść zamierzony cel.



 



Czy Mourinho ma wybujałe ego? Jak najbardziej, ale jak mało kto w tym zawodzie, ma do tego pełne prawo. Nie urwał się z choinki, dostając ciepłą posadkę z uwagi na nazwisko, bo przecież zawodnikiem był co najwyżej przeciętnym. Kilka lat ciężko pracował i uczył się u boku bardziej doświadczonych trenerów. Zdobywał nowe doświadczenia, a samodzielnie klub było dane mu poprowadzić, dopiero po 10 latach praktyki. Wreszcie w 2002 roku przejął jeden z najbardziej utytułowanych portugalskich klubów – FC Porto. W kraju klub ten jest, na pewno jednym z najlepszych, ale na arenie międzynarodowej, trzeba powiedzieć, jest przeciętniakiem. Z tym przeciętnym klubem, w ciągu dwóch lat, zdobył wszystko, od Pucharu Portugalii zaczynając, a na zwycięstwie w LM kończąc. Nie zapomnę nigdy tego finału z Monaco. Porto pewnie wypunktowało rywala, a na ceremonii wręczenia medali Jose sprawiał wrażenie rasowego zwycięzcy. Poszedł po medal z miną, nie zdradzającą zbyt wielu emocji, a medal zdjął chwilę po jego zawiśnięciu na szyi. Dla mnie przekaz był prosty: To tylko kolejny tytuł, nie spocznę na tym, chce więcej i więcej. 99% trenerów na miejscu Mourinho, skakałoby ze szczęścia niczym dziecko. Problem w tym, że ten wysoki odsetek kolegów po fachu nigdy nie zbliży się do osiągnięć fantastycznego Portugalczyka.



 



Kolejne cechy łączące panów z tytułu, to psychologiczne rozpracowywanie ludzi i pewność siebie, która może przybiera formę zarozumiałości. U Mourinho przejawia się to m. in. W konferencjach przedmeczowych, o których wspominałem wyżej. Ja tą pewność i zagrywki psychologiczne dostrzegam również, kiedy umiejętnie ściąga na siebie presję o wynik, co wlanie przyczynia się do spuszczenia ciśnienia i zdenerwowania z piłkarzy. W końcu nie od parady jest się samozwańczym „The Special One” i skupia na sobie uwagę dziennikarzy przed ważnymi pojedynkami. Innym przykładem sprytu było nakazanie swoim dwóm podopiecznym zarobienia czerwonych kartek podczas meczu Ligi Mistrzów Ajax-Real. Mourinho wiedział, że grozi mu co najwyżej mecz zawieszenia, który nic nie zmienia, więc po raz kolejny wyszedł obronna ręką, a kary pieniężnej zbytnio nie odczuł na swojej skórze. Pewnie wielu chciało dla trenera „Królewskich” wykluczenia na kilka meczów, ale to takie zwykłe zawistne pieprzenie wobec ludzi, którzy mózgu używają zgodnie z zaleceniami.



 



Dla mnie odejście Mourinho to najgorsze posunięcie zarządu. Były wpadki transferowe, ale nawet nietrafne zakupy czy odejścia nie wpłynęły tak znacząco na zespół Chelsea, jak właśnie zwolnienie Jose. Jeśli nowy nabytek nie spełnia oczekiwań, to przecież logiczne jest, że prędzej czy później skończy na ławce rezerwowych, bądź na trybunach. Z trenerami jest jednak inaczej i często właściciele klubów podejmują pochopnie decyzje o zakończeniu współpracy. Przecież słabszy okres Chelsea, który zadecydował o pożegnaniu się z Mourinho, nie był jakimś fatalnym wynikiem. Nawet bezpośrednia przyczyna czyli strata punktów z Rosenborgiem w LM, nie przeszkodziła w żaden sposób zawodnikom Chelsea w wyjściu z grupy. Co więcej, „The Blues” dotarli do finału tych rozgrywek. Niestety już bez „The Special One”. Po Mourinho żaden inny szkoleniowiec nie zrobił tyle co on. Grant dokończył sezon i chwała mu za wspomniany finał, lecz łyżką dziegciu jest fakt iż w drodze do meczu finałowego eliminował takie zespoły jak Olympiakos i Fenerbahce. Scolari był nieporozumieniem i chwilą słabości włodarzy Chelsea. Od początku byłe do niego sceptycznie nastawiony, wręcz uprzedzony. Nie potrafił znaleźć wspólnego języka z piłkarzami, a najwięcej w moim przekonaniu na współpracy z nim, stracił Didier Droga, który w ogóle nie przypominał piłkarza, którego pamiętaliśmy z wcześniejszych sezonów. Hiddink był tylko tymczasowym menadżerem, choć o akurat poukładał zespół po przygodzie ze Scolarim. Ancelotti póki co jest ciągle w trakcie pracy, więc nie zamierzam go podsumowywać. Fakty są jednak takie, że Mourinho zdobył więcej trofeów z Chelsea niż kolejni czterej trenerzy.



 



Na pierwszy rzut oka arogant z wybujałym ego podobnie jak House, jednak gdy się otworzy oczy szerzej i przeanalizuje jego życiorys, można stwierdzić, że jest człowiekiem, który nic nie dostał w prezencie. Lata ciężkiej pracy upłynęły, aby dojść do stanu obecnego. Chętnie zobaczyłbym go ponownie na ławce trenerskiej Chelsea i wiem, że moje zdanie podziela niejeden kibic Londyńczyków.



Manian



 


źródło: własne

Komentarze (3):

marekis012
0
04.12.2010, 19:11 Użytkownik, komentarzy: 9 newsów: 0

Jesli ktos chcialby nabyc stroje Chelsea na sezon 2010/2011 niech napisze do mnie na gg 24359724

Piotrek***
0
04.12.2010, 14:10 Użytkownik, komentarzy: 120 newsów: 0

Świetny artykuł, najlepszy jaki ostatnio czytałem na tej stronie. A co do tych czerwonych kartek to takie sytuacje zdarzają się dość często. Sam pomysł Mourinho był dobry, ale Ramos mógł się zachować inaczej, bardziej naturalnie.

Svatopluk
0
04.12.2010, 14:03 Użytkownik, komentarzy: 64 newsów: 0

felieton niezły i miło się go czyta, ale chciałem się odnieść do kwestii tych 2 czerwonych kartek Ramosa i Xabiego,może nie jestem jakiś mega zbulwersowany ale niesmak pozostaje, bo ani nie jest to jakieś genialne posunięcie ze strony Mourinho bo takie sytuacje zdarzały się już nie raz, i tu jest właśnie to o co mi chodzi zawsze było robione to w trochę bardziej elegancki sposób, wyobraź sobie że Chelsea przegrywa u siebie 4-0, wstyd, żal, gniew itd a taki Ramos ostentacyjnie "zdobywa" 2 żółtą a później jeszcze z bezczelnym uśmiechem schodzi i podaje zadowolony ręke sędziemu, nie jest to jakiś zamach na fairplay itp ale jak mówiłem niesmak pozostaje

klubMPbramki
1Liverpool265-2
2Arsenal364-4
3Man City247-2
4Tottenham245-3
5Brighton & Hove Albion344-3
6Crystal Palace242-1
7Everton341-2
ZawodnikBA
1Mason Mount20
2Tammy Abraham20
3Olivier Giroud10
4Jorginho10
5Christian Pulisic02
6Cesar Azpilicueta01
7Mateo Kovacić01
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Brighton & Hove Albion
Chelsea - Brighton & Hove Albion
24.02.2019, 13:00
Stamford Bridge (London)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Chelsea
1:1
Leicester City
Chelsea - Leicester City
M. Mount 7`
W. Ndidi 67`
18.08.2019, 17:30
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17237
aktywnych
uzytkowników
31926
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Co sądzisz o zakazie transferowym nałożonym na Chelsea?
UEFA postąpiła niesłusznie12,5%
Prawidłowe działanie UEFA6,25%
Słuszcznie czy niesłusznie, ale może i dobrze się stało, bo dzięki temu szansę mogą dostać wychowankowie43,75%
Chelsea będzie miała przez to spore problemy ze skompletowaniem mocnej kadry na następny sezon18,75%
Chelsea nic na tym nie straci, bo zamiast kupować nowych zawodników, da szansę tym, którzy aktualnie przebywają na wypożyczeniu18,75%
32 odpowiedzi