„CARLETTO” - nowa definicja charyzmy trenerskiej

„CARLETTO” - nowa definicja charyzmy trenerskiej
02.11.2010, 09:49 piotr.aestimatum


Felieton: „CARLETTO”- czyli nowa  definicja charyzmy trenerskiej…               


Carlo Ancelotti jest trenerem Chelsea od czerwca 2009 roku. Przed przyjściem do klubu, usłyszał  na spotkaniu w cztery oczy z właścicielem , Romanem Abramowiczem w hotelu „GEORGEV”  : „Chcę wygrać wszystko”. Nie jeden szkoleniowiec obawiając się posezonowych rozliczeń, odmówiłby Rosjaninowi, lub żądał podbicia stawki za takie zobowiązanie. Ale nie Carlo Ancelotti! Włoski trener sukcesywnie realizuje postawione przed nim cele. W pierwszym roku pracy zdobył podwójną koronę, wygrywając Premier League w imponującym stylu, bijąc rekord ligi w strzelonych golach (w liczbie 103 zamknął usta krytykom, głoszącym tezy  o iście defensywnym stylu prowadzenia zespołów przez wszystkich włoskich trenerów, nazywany czasem „antyfutbolem” ), wygrywając wszystkie 6 potyczek z klubami tzw. „wielkiej czwórki” (Manchestrem Utd, Arsenalem Londyn i Liverpoolem-przp.red.), mając w składzie króla strzelców najlepszej ligi na świecie Didiera Drogę i zawodników z  rankingu pierwszej jedenastki ligi. Zawodnikom, działaczom i kibicom  imponuje jego osobowość i charyzma. Jest przede wszystkim trenerem pokornym. Bardzo ostrożny w słowach nie tylko przed meczem, lecz również w sprawach dotyczących klubu lub bezpośrednio życia  zawodników. Śledząc wnikliwie jego trenerską przeszłość, można stwierdzić, że jest nauczony doświadczeniem i myślą: „wszystko może się stać”. Mowa tu o przegranym w ostatniej kolejce sezonu 1999/2000 mistrzowskim tytule dla Juvenstusu Turyn.  


Można śmiało powiedzieć, że Carlo Ancelotti przyjaźni się z zawodnikami. Włoch-co jest absolutnie niepodważalne, szanuje swoich piłkarzy, o czym świadczą słowa: „Nigdy nie uważałem się  za kogoś ważniejszego od moich piłkarzy.” Buduje swoją pozycję i uznanie graczy, na wzajemnym szacunku i ukazaniu wszystkiego co dany piłkarz ma najlepsze. Dzięki temu, rzadko kiedy możemy przeczytać o krytyce , podważaniu jego decyzji przez własnych piłkarzy, tak jak to dzieje się często w piłkarskim świecie  i co miało miejsce w Chelsea chociażby za kadencji Scolariego, gdzie  z każdym dniem rodziła się wobec niego „opozycja w szatni”. To wszystko sprawia, że w środowisku trenerów, Ancelotti jest kimś- kogo wśród polityków nazywa się; „mężem stanu”. I nie mowa tu o tym, że jest chociażby twórcą sławetnego systemu  ustawienia 4-1-2-1-2. Jest kimś, kto nie chce i nie potrzebuje szokować, by mówiono o nim w mediach. Woli zabłysnąć, bądź przejść do historii  ustanawiając ligowe rekordy. W lekturze ( którą gorąco polecam): „Carlo Ancelotti: the Beatiful  Games  of an Ordinary Genius”, m.in. ikona Milanu- Paolo Maldini opisuje jego luz i  motywację przez żart, która w najcięższych i najbardziej podniosłych  momentach  pomagała piłkarzom przezwyciężyć presję. Takim duchem i wolą walki, Carlo zaszczepił na nowo zawodników Chelsea. Kibicom i działaczom przywrócił nadzieję i oddał cześć, zdobywając w jeden sezon dwa trofea i powrót na 1 miejsce, na które w zachodnim Londynie czekano długo……za długo.    I choć wszystko wydaje się piękne, Ancelotti, by stać się żywą legendą klubu, również w oczach jego właściciela-Romana Abramowicza potrzebuje sukcesu na arenach europejskich, czyli jak każdy kibic się domyśli-wygrania Ligi Mistrzów. I to już od zaraz, choć nie może to być jedyny sukces drużyny w sezonie. Wygranie Ligi Mistrzów ma być „słodkim dodatkiem”, do tego co już jest….., za co puchary ponownie mają stać w klubowej gablocie, czyli zwycięstwa w Premiership i Pucharze Anglii. Brak sukcesu w Lidze Mistrzów, lub może lepiej; „dotkliwa porażka” (przegarana w 1/8 z prowadzonym przez Jose Mourinho Interem, podwójnie rozzłościła działaczy klubu ze Stamfrod Bridge)  i to jedyne co można zarzucić Ancelottiemu, parafrazując wydarzenia z zeszłego sezonu.Ancelotti wie, jak to zrobić. Jako trener Milanu dwukrotnie sięgnął po ten puchar. Dziś formę zespołu (pierwsze miejsce  w rozgrywkach krajowych i komplet 3 zwycięstw w tabeli grupowej Ligi Mistrzów),  musi nie tylko utrzymać, ale również przełożyć na wszystkie rodzaje rozgrywek. Musi się zmagać z plagą kontuzji  i z pewnością stopniowo zwiększającym się zmęczeniem , wynikającym z napiętego grafiku rozgrywek. Musi również swój trenerski geniusz skonfrontować z  różnymi koncepcjami piłki nożnej i rywalizować z wielkimi piłkarskimi firmami z całej Europy. W końcu w zimowym okienku transferowym konieczne będą transfery. Przemyślane i odpowiednio przeprowadzone. Ancelotti to nie trener, który potrzebuje kilku transferów w trybie natychmiastowym, bez których nawet nie rozpocznie pracy. To nie typ szkoleniowca, który wraz ze zmianą klubu „przenosi” swoich protegowanych. Oczywiście swego czasu mówiło się na Stamforde Bridge o przyjściu do klubu np. Andrei Pirlo, ale każdy trener dostosowuje swój skład do koncepcji zespołu. Ancelotti w pełnej okazałości taką koncepcję ma. Zdarzają się wpadki, jak choćby porażka z „Citizens”, przegrana Tarcza Wspólnoty, rażące błędy obrony i inne,  ale w  zestawieniu z ilością rozgrywanych meczy, oraz wspomnianym problemem zdrowotnym piłkarzy ( w szczególności przedłużającą się absencją Franka Lamparda) w każdym meczu drużyna dąży zawsze do jednego - zwycięstwa. W lepszym lub gorszym stylu. Tym bardziej cieszy  deklaracja Włocha, że zostaje w Chelsea na dłużej i dziennikarskie nowinki, że w Anglii świetnie się czuje. To dowód na jego dalekosiężne plany co do klubu Romana Abramowicza. Myślę, że wszystkiego nie może podporządkować  instynktowi trenerskiemu, doświadczeniu  i  własnym umiejętnościom. „Carletto” musi mieć plan budowy wielkiej CHELSEA-potęgi na miarę historii!!! Jaki plan? ...prawdziwy geniusz tego nie zdradzi, lecz będzie się starał udowodnić.  Pozostaje się zatem zastanowić, czy konieczna była przygoda londyńskiej Chelsea z Luisem Felippe Scolarim i całkowicie przegrany sezon, który i tak uratował Guus Hiddink zdobyciem Pucharu Anglii i dobrym występem w lidze Mistrzów, gdzie jak pamiętamy do 94 minuty i gola Iniesty, Chelsea była w finale tych rozgrywek.  



Kto wie, może gdyby charyzmatyczny „Carletto” został wówczas menedżerem the Blues, pierwszy w historii dublet, stałby się  faktem rok wcześniej.                                                                                                 



Piotr Mierzwa


źródło: własne

Komentarze (8):

szymongigant
0
02.11.2010, 20:37 Użytkownik, komentarzy: 11675 newsów: 0

Scolari to była największa pomyłka Chelsea . Huddink naprawił to co zepsuł Portugalczyk .
Co do Ancelottiego to wiedziałem że Sobie poradzi w Chelsea w końcu to nie byle jaki trener tylko trener z zapasem doświadczenia .

andar1on
0
02.11.2010, 19:49 Użytkownik, komentarzy: 11 newsów: 2

oj tam oszukano nas czy nie oszukano.. było minęło. powodzenia w tym roku! chcę pierwszy raz się szczerze cieszyć po finale LM!

Puszkin
0
02.11.2010, 19:49 Użytkownik, komentarzy: 56 newsów: 1127

Fajny felieton, bardzo przyjemnie się go czytało. Gdyby jeszcze estetycznie nabrał jakiś kształtów to super:)

Co do samego Carlo. Ostatnio znalazłem "nagonki" na Włocha za to, że jest na konferencjach prasowych taki, jaki jest. Wiadomo, drugim Mourinho nie jest i w większe dyskusje wdawać się nie lubi. Ostrych słów też raczej nie używa. Niektórym to przeszkadza. Zarzucają mu, że nie ma jaj i nie potrafi jasno się określić. Za przykład podam plotki o transferze Torresa: Carlo za każdym razem powtarza, że el Nino nie jest mu potrzebny. Mimo to dziennikarze dalej wypytują go o to, a on za każdym razem grzecznie odpowiada "Nie.". Jaka jest reakcja w internecie? "Carlo, do cholery! Skoro go nie chcesz to po co ciągle o nim rozmawiasz na konferencjach? Nie potrafisz jasno, głośno i po męsku powiedzieć NIE?!" Zabawne, prawda? ;)

Co do zimowego okienka. Carlo zapowiedział już, że transferów się nie spodziewa. I osobiście będę się tego trzymał. Kadrę mamy naprawdę silną, na każdą pozycję jest solidny rezerwowy po co to zmieniać? Już nie mówiąc o naszym wprowadzaniu do składu młodych zawodników ;) Chyba tylko PLAGA (przez duże P!) kontuzji może zmusić Ancelottiego do działań na rynku.

oko017
0
02.11.2010, 17:10 Użytkownik, komentarzy: 60 newsów: 0

Felieton spoko, ale nie zgodze sie do tego co napisales o Hiddinku... na moje to jest prawdziwy trener wszechczasu... lepszy nawet (moze i niestety) od Carlo... Hiddink potrafi zrobic cos z niczego, :) każdy zaspół pod jego wodzą cos pokazuje jakis poziom godny nawet najslabsze druzyny. I finał nam zabrano niesprawiedliwie... oszukano nas :/ piepr...a farsa :/

Lamps8*
0
02.11.2010, 15:48 Użytkownik, komentarzy: 1760 newsów: 25

wiara panowie jest najważniejsza ;) a Ancelotti tylko tę wiarę umacnia heh

cziko
0
02.11.2010, 14:45 Użytkownik, komentarzy: 263 newsów: 0

Bardzo ciekawy i dobrze czytajacy sie felieton na temat naszego wspanialego trenera. Osobiscie kiedy to w zeszlym sezonie odpadalismy z LM w dwumeczu z niezawodnym i znajacym najlepiej ze wszystkich trenerow nasz zespol Jose,ktory sam kiedys stworzyl nasza ukochana druzyne i umiejetnie dobieral pilkarzy nawet nie zdziwilem sie,ze odpadlismy. Moj znajomy kibic Barcy po losowaniu 1/8 kiedy to wylosowalismy Inter mowil,ze spokojnie sobie poradzimy,a ja wiedzialem jak bedzie ciezko grac przeciwko Jose i jego druzynie jak pozniej bylo wszyscy pamietamy do tego slaba dyspozycja JT w pierwszym meczu kedy Milito skrecil go jak chlopca i kompletnie bezradna Chelsea na SB nie umiala poradzic sobie z dobrze ustawionym i agresywnie grajacym Interem. Dzis mamy nowe nadzieje dobrze rozpoczelismy sezon ligowy jak i w rozgrywkach LM tak wiec jak co roku nadzieje sa znowu ambitne i kazdy z nas znowu wierzy w koncowy sukces naszej druzyny z naszym trenerem na czele :) Only Chelsea!!!

Boxer
0
02.11.2010, 13:45 Użytkownik, komentarzy: 26 newsów: 0

Właśnie takiego felietonu mi brakowało, który by pokazał krótko i zwięźle jakim doskonałym trenerem ale jednocześnie sympatycznym facetem jest Carlo. Chociaż pamiętam jak po przegranym dwumeczu z Interem Mediolan wracając ostatnim tranwajem z multikina rozmyślałem czy jednak dobrze się stało ze odszedł Mourinho, ale jednocześnie wierzyłem w Carletto, a nawet go broniłem jako jeden z nielicznych po przegranym meczu z MC 2:4 na Stamfrod Bridge na łamach tej strony. Teraz niemam już żadnych wątpliwości ze Carlo idealnie pasuje do Chelsea, poprostu jak to powiedział kiedyś Ruud Gulit "Carlo zrobił z Chelsea fajny zespół, wręcz sympatyczny" i za to mam do niego największy szacunek, że przestalismy być najbardziej znienawidzonym zespołem na świecie.

Noworoczny_kac
0
02.11.2010, 12:35 Użytkownik, komentarzy: 309 newsów: 9

No to najpierw ocena felietonu:
Stylistyka 2/6
Interpunkcja 3/6
Ortografia 5/6
Treść 5.5/6
Estetyka 3.5/6

Ogólnie felieton napisany dobrze. Postaraj się robić mniej powtórzeń, a będzie dobrze. :) Zwracaj też uwagę na np. (tekst), a nie ( tekst) albo ( tekst ). Spacji nie robi się pomiędzy nawiasem, a tekstem w nawiasie. Tak samo ze znakami interpunkcyjnymi: tekst!, a nie tekst !. :)
Pozdrawiam

klubMPbramki
1Liverpool265-2
2Arsenal364-4
3Man City247-2
4Tottenham245-3
5Brighton & Hove Albion344-3
6Crystal Palace242-1
7Everton341-2
ZawodnikBA
1Mason Mount20
2Tammy Abraham20
3Olivier Giroud10
4Jorginho10
5Christian Pulisic02
6Cesar Azpilicueta01
7Mateo Kovacić01
pokaż całą tabelę ligową pokaż całą tabelę strzelców
Internetowy Sklep Sportowy

ChelseaLondyn.pl - obserwuj nas na Twitterze
Następny mecz
Chelsea
:
Brighton & Hove Albion
Chelsea - Brighton & Hove Albion
24.02.2019, 13:00
Stamford Bridge (London)
pokaż cały terminarz
Poprzedni mecz
Chelsea
1:1
Leicester City
Chelsea - Leicester City
M. Mount 7`
W. Ndidi 67`
18.08.2019, 17:30
Stamford Bridge (London)
Panel kibica
osób online
17237
aktywnych
uzytkowników
31926
dodanych
aktualności
Manchester City Nieoficjalny polski serwis The Foxes FanZone
Co sądzisz o zakazie transferowym nałożonym na Chelsea?
UEFA postąpiła niesłusznie12,5%
Prawidłowe działanie UEFA6,25%
Słuszcznie czy niesłusznie, ale może i dobrze się stało, bo dzięki temu szansę mogą dostać wychowankowie43,75%
Chelsea będzie miała przez to spore problemy ze skompletowaniem mocnej kadry na następny sezon18,75%
Chelsea nic na tym nie straci, bo zamiast kupować nowych zawodników, da szansę tym, którzy aktualnie przebywają na wypożyczeniu18,75%
32 odpowiedzi