Serwis powstał: 12 lipca 2005 roku
czyli ma 1845 dni
Użytkowników: 10803
Carvalho o meczu z Evertonem - ChelseaLondyn.pl - 19.04.2008, 16:01
Carvalho o meczu z Evertonem
Ricardo Carvalho opisywał solidność Chelsea, która doprowadziła ją do 13. wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie pomimo absencji takich graczy jak Frank Lampard, Michael Ballack, czy Didier Drogba.
Bilans wyjazdowych spotkań Chelsea jest najlepszy w lidze.
Z powodu braku Ballacka oraz Lamparda Carvalho operował tuż za trójką pomocników złożoną z Shauna Wrighta-Phillipsa, Michaela Essiena oraz Johna Obi Mikela.
Pomimo konieczności udzielenia pomocy lekarskiej Essienowi był on w stanie kontynuować grę i zdobyć wcześniej zwycięskiego gola.
"Michael jest na fali wznoszącej, gra w pomocy bardzo dobrze." uważa Carvalho. "Jest dla nas bardzo ważny, jest silny, lubi atakować, pomagać swojej drużynie. Nigdy się nie poddaje."
"Mikel wraz z Shaunem Wrightem-Phillipsem także pomagają zespołowi ponieważ są dobrymi pomocnikami i grają bardzo dobrze. Michael i Shaun Wright-Phillips lubią atakować i zdobywać gole, Mikel lubi zaś zostawać z tyłu i zapewniać ekipie spójność."
"Za nimi wykonuję swą pracę. JT jest silny w powietrzu i czasem muszę asekurować jego lub Paulo [Ferreirę]."
"Everton posiada dobrych napastników i są silną drużyną, ale nasza linia defensywna zagrała w tym spotkaniu bardzo dobrze i zagęszczała pole gry więc było im bardzo ciężko. Po meczu z Wigan to spotkanie było dla nas bardzo ważne. Musieliśmy pokazać nasz charakter."
Przed następnym spotkaniem będziemy świadkami kolejnej zmiany w pomocy ponieważ Essien będzie zawieszony w pierwszym meczu półfinałowym Champions League przeciwko Liverpoolowi.
Pomimo tego Carvalho, który zdobył już Champions League w barwach Porto, jest pewny, że Chelsea awansuje do finału.
"Za każdym razem gdy grasz z Liverpoolem to jest to ciężki mecz dla obu drużyn. Ciężko jest grać na Anfield, ale każdy wielki gracz chce występować na takich stadionach. Tym razem rewanż gramy u siebie, na Stamford Bridge, co może okazać się decydujące."
"Muszę zdobyć trofeum, zawsze je zdobywaliśmy. Mam nadzieję, że w tym roku będzie tak samo."
Mam takie przeczucie
silne przeczucie ze
Chelsea wygra w tym roku
lige mistzów i lige
możecie mi nie wierzyć
ale mam silne przeczucie
takiego silnego nie było
nawet za czasów JM
No z Liverpoolem będzie
ciężko bez
Ballacka,Lamparda i
Essiena pewnie w pomocy
zagrają Obi Mikiel,Maka i
SWP i jeszcze niewiadomo
czy Drogba zagra będzie
ciężko
Spokojnie możemy sobie
poradzić bez Essiena, ale
Chelsea teraz musi
mnarzucić tempo gry bo z
Liverpoolem gra się
inaczej w CL niż w PL to
jest wielka różnica...
Zauważcie, że Liverpool
jest już drugi raz z
rzędu w półfinale i znowu
Liverpool trafił na
nas... Niektórzy mówią do
3 razy sztuka, ale tutaj
się przysłowia nie liczą,
lecz styl gry... Ten
sezon w Premier League
jest niezły w wykonaniu
naszych graczy, ale było
parę niespodzianek. Jak
pamiętamy przegraliśmy w
tym sezonie z Astonem
Villa na wyjeździe 2:0 a
u siebie tylko remis 4:4
musimy się zrewanżować
przed nimi w przyszłym
sezonie. Jeżeli nie uda
nam się zdobyć ani
Champions League ani
Premier League
(pamiętajmy, że to
Liverpool jest głownym
kandydatem wraz z Man. U.
do zdobycia pucharu
Europy), a Premier League
jest już prawie
przesądzony. Manchester
gra teraz na wyjeździe z
Blackburnem i na pewno
"diabłom" nie
będzie łatwo. Ferguson
musi wybrać: albo
oszczędza Crisa, albo
przegrywają mecz na Comp
Nou. Po tym meczu my
będziemy podejmować Man.
U. i kiedy mecz wygramy
zbliżymy się znacznie do
zdobycia mistrza Anglii.
Zobaczymy jak się potoczą
losy FOREVER!!!